Dziś wystartował nowy kanał Telewizji Polskiej TVP World. Będzie go można oglądać przez internet oraz w telewizji. Kurski mówi o walce z dezinformacją, ale TVP wielokrotnie wprowadzało w błąd swoich widzów i widzki.
Kanał miał rozpocząć pracę z początkiem nowego roku, jednak w związku z poważną sytuacją na granicy polsko-białoruskiej,
Prezes TVP Jacek Kurski podjął inną decyzję. Anglojęzyczny kanał TVP World zaczął nadawać dziś - 18 listopada. Wystartował o godzinie 8:00 programem "Border Crisis".
TVP World ma nadawać całą dobę i będzie relacjonować sytuację na polsko-białoruskiej granicy ludziom z całego świata. Powodem przyśpieszenia daty rozpoczęcia transmisji kanału był fakt, że rosyjska i białoruska telewizja transmitowała propagandowe treści, z którymi TVP chce walczyć.
Nowa stacja w przyszłym roku będzie kosztować 22,6 mln zł, a w 2024 roku 30 mln zł. Trudno jednak uwierzyć w walkę z dezinformacją kolejnej stacji TVP.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji musiała wielokrotnie upominać Telewizję Polską, a Towarzystwo Dziennikarskie po drugiej turze wyborów prezydenckich oświadczyło, że "kampania wyborcza w mediach rządowych pozwala mówić o fałszerstwie całych wyborów".
Oprócz tego w ostatnich latach tęcza w TVP jest drażliwym tematem. W sierpniu nasza redakcja informowała o uczestniku programu "Jeden z dziesięciu" - Adamie Miśkiewiczu, któremu nie pozwolono nosić tęczowego serduszka przypiętego do marynarki. Gdy Karin Ann podczas "Pytania na śniadanie" wyjęła tęczową flagę, TVP zwolniło wydawcę odcinka.
(wa)
W sumie dziwne że nie słyszałam o RT polska, u nas mogli by nawet popierać PiS w wielu kwestiach.