Studio radiowe Parlamentu Europejskiego w Strasburgu będzie nosić imię Antonio Megalizziego i Bartosza Niedzielskiego - dwóch dziennikarzy zamordowanych w grudniu w Strasburgu. O upamiętnienie mężczyzn zaapelowali... Zdzisław Krasnodębski, wiceprzewodniczący PE, europoseł z list Prawa i Sprawiedliwości i Fabio Castaldo.
Przypomnijmy, że w drugiej połowie grudnia w
strzelaninie na jarmarku świątecznym w Strasburgu zginęły na miejscu 2 osoby, a kilkanaście zostało rannych. W szpitalu zmarły kolejne trzy, w tym 36-letni Bartosz Niedzielski. Był pracownikiem Parlamentu Europejskiego, w Strasburgu mieszkał 20 lat. Według relacji świadków Bartosz, wraz z przyjacielem, włoskim dziennikarzem Antonio Megalizzim, uniemożliwili wejście zamachowca do zatłoczonego baru - ofiar mogło być więc znacznie więcej.
Bardzo szybko zagraniczne agencje prasowe podały, że
Niedzielski angażował się społecznie na rzecz tolerancji, a także działał na rzecz społeczności LGBT. Udostępnialiśmy też wzruszające wspomnienie, które o Bartku napisał jego przyjaciel i były partner.
W poniedziałek biuro Parlamentu Europejskiego poinformowało, że Prezydium przychyliło się do apelu dwóch europosłów i wiceprzewodniczących Parlamentu Europejskiego, którzy chcieli upamiętnienie młodych dziennikarzy.
Tym samym studio radiowe Parlamentu Europejskiego w Strasburgu będzie nosić imię Antonio Megalizziego i Bartosza Niedzielskiego.Co ciekawe, apel wystosowali wiceprzewodniczący z Polski i Włoch: Zdzisław Krasnodębski i Fabio Castaldo. Ten pierwszy jest europosłem od 2014 roku, startował z list Prawa i Sprawiedliwości, w zeszłym roku zastąpił odwołanego z funkcji wiceprzewodniczącego Ryszarda Czarneckiego. "Obaj reporterzy byli nie tylko zaangażowani w promocję działalności Parlamentu Europejskiego, ale także, jak relacjonowała jedna z osób, zasłużyli na najwyższe uznanie również za akt rzadkiej odwagi, próbując uniemożliwić napastnikowi wejście do baru pełnego klientów" - napisali politycy.
(md)