Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Tematy Marsze Równości 2026 "Pillion" w kinach Wyrok TSUE Związki partnerskie Kino LGBT
Piątek, 04.01.2019 09:50

Jestem dowodem na to, że orientacji nie da się zmienić

Podziel się Tweetnij Skomentuj (31)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (31)

Rozmowa z seniorem LGBT w "7 metrów pod ziemią"

"Nie wiem czy ja je oszukałem. Po prostu mnie oszukano. Mnie wmówiono, że jeżeli będę w związkach z kobietami to będę się zawsze sprawdzał i zawsze będę szczęśliwy. Okazało się, że to nieprawda. A więc w pewnym stopniu to było oszustwo w stosunku do mnie i w stosunku do nich. Czy czuję się winny? Może trochę, ale nie do końca. Dlatego, że po prostu ja nie byłem świadom tego kim ja jestem." - czyli wywiad z seniorem LGBT w "7 metrów pod ziemią".

"7 metrów pod ziemią" to kanał prowadzony w serwisie YouTube przez Rafała Gęburę. Zaprasza on do niego wielu gości i przeprowadza z nimi wywiady. W ostatnim odcinku Rafał rozmawiał z seniorem LGBT. Jan Reszka jest 76-letnim emerytowanym wykładowcą i gejem. Opowiadał jak kiedyś i jak obecnie wygląda jego życie jako osoby homoseksualnej w Polce. 

Gość programu stwierdził, że znacznie łatwiej było mu w Belgii, gdzie wszyscy wiedzieli o nim i nie mieli z tym problemu. Wyjaśnił również, że bierze udział w programie, dlatego, że chciałby uświadomić młodych ludzi, że orientacji nie da się zmienić. W wieku około 26 lat psychiatra powiedział mu, że jest heteroseksualny, powinien po prostu ożenić się "i wszystkie głupoty" wyparują mu z głowy...

ZOBACZ TEŻ Jak w Polsce "leczy się" z homoseksualizmu? Ważna rozmowa z Tomaszem Pułą


Jan Reszka był dwukrotnie żonaty, a także raz zamężny. Jak sam mówi posłuchał autorytetu. Na pytanie Rafała jak czuje się z tym, że oszukał dwie kobiety odpowiedział: "Nie wiem czy ja je oszukałem. Po prostu mnie oszukano. Mnie wmówiono, że jeżeli będę w związkach z kobietami to będę się zawsze sprawdzał i zawsze będę szczęśliwy. Okazało się, że to nieprawda. A więc w pewnym stopniu to było oszustwo w stosunku do mnie i w stosunku do nich. Czy czuję się winny? Może trochę, ale nie do końca. Dlatego, że po prostu ja nie byłem świadom tego kim ja jestem".

Panu Janowi gratulujemy odwagi, a wam serdecznie polecamy rozmowę.



(pk)

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (159)
augustek walentynka-biseksualna-wbi odistress avalon330 gabryjela slavko19 oscarhell hulajnogapieklaniema lonely-me yourbones
Nie podoba mi się (1)
abonament
Komentarze (31)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
08.01.2019 1:06 sw
Wpisy poniżej pozwoliły mi lepiej zinterpretować film.Doceniam odwagę Pana profesora i wskazówki przebrnięcia przez życie . Współczuję gejom i lesbijkom żyjącym w czasach, gdzie homoseksualność uważano za chorobę i widniała w prawie karnym. Trudno sobie mi wyobrazić co społeczność LGBT musiała czuć kiedyś. Przez to jestem w stanie w dużej mierze zrozumieć wchodzenie na siłę w związki heteroseksualne. Historia Pana Jana to także przestroga dla homofobicznych społeczeństw. Jeśli jakieś Państwo nie wprowadzi równouprawnienia to naraża także heteroseksualnych obywateli na wiązanie z osobą homoseksualną, która mogła tłumić orientację (stres mniejszościowy) i niekoniecznie skrzywdziła kogoś świadomie.
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
08.01.2019 1:03 sw
Przykro mi czytać różnych historii o bolesnych rozstaniach. Boję się porzucenia na tyle, że zastanawiam się nad poliamorią. Jak ktoś mnie zostawi to będzie alternatywa.Z drugiej strony nie wiem czy by mnie to nie bolało i umiałbym zwalczyć zazdrość i byłbym dla partnera tak samo ważny jak pozostali.Ja raczej jestem zdolny pokochać dwie lub może kilka osób w tym samym czasie i wydaje mi się, że mam tak - jak kogoś pokocham to na wieki, nie mam jednak pewności czy druga strona ma podobnie do mnie i nie uprawia "seryjnej monogamii". Oczywiście są pewnie wyrządzane krzywdy nie do wybaczenia kwalifikujące do zerwania uczucia.W poliamorii podoba mi się jeszcze szczerość i brak zatajania i okłamywania.Nie potrafiłbym chyba wybaczyć pokryjomej zdrady, ale jeśli ktoś zapytał wcześniej o zgodę i jest to ta sama osoba to chyba duża różnica.
cytuj zgłoś 1 1
Ikona
07.01.2019 17:00 czarekz
Cóż, ja wciąż jeszcze w Człowieka i Ludzi wierzę, jak nie przymierzając Michaił Romm: https://www.youtube.com/watch?v=vRqHRUV_5ro

Ale też na pewno nigdy nie spotkało mnie takie rozczarowanie.
Zapewne miałem szczęście, wiele szczęścia...
cytuj zgłoś 0 0
Oriol
07.01.2019 14:28 Oriol
sw:
...Boję się, że na starość, gdy wygaśnie nam libido usłyszę: "mnie to już jesteś niepotrzebny!" W sercu wyryte , w myśli zapisane uczucia ze wspomnieniami mogą być wieczne i nigdy się nie zestarzeją.Moje ciało niestety kiedyś się zestarzeje no i co wtedy? Stanę się do niczego niepotrzebny?


Dlaczego nie chcę wchodzić w związek? Ponieważ każdy mój związek, nawet z moim ukochanym, przysięgającym mi, lejącym łzy, dozgonną miłość mężem, kończył się utratą wiary w Człowieczeństwo. Za każdym razem, wraz z rozstaniem z ukochaną osobą, byłem ograbiany ze wszystkiego, co miało jakąkolwiek wartość materialną. Nawet z tym nie walczyłem, ponieważ te wartości nie były moim priorytetem: nikt nie mógł mi wydrzeć tego, co posiadałem w mej głowie, a to pozwalało mi żyć w miarę wygodnie, a nawet komfortowo. Wiem, że nie wszyscy są podli i chciwi, lecz nie posiadam zdolności poznawania utajonych zamiarów. Nie chcę wchodzić w jakiś związek, ponieważ za kilka lat mogę niedomagać i nie kontrolować mego ciała. Gdyby ktoś musiał się wówczas mną zajmować, uwłaczałoby to mej godności, byłoby to dla mnie poniżające, a tego nie potrafiłbym znieść. Śmierci się nie obawiam. Znam dwa sposoby, które pozwolą mi na pożegnanie się z życiem w miarę bezboleśnie. Moi bliscy przeczytają kiedyś, że nie mają po co do mnie pisać, bo już im nie odpowiem. Trochę mnie to zasmuca, lecz nie aż tak, jak moja naiwność, moja wiara w szlachetne intencje ludzi, których tak bardzo kochałem. Nigdy w życiu nie starałem się kogoś skrzywdzić, więc wciąż wierzę, że są na świecie ludzie, którzy nikogo nie krzywdzą. Ale nie zostało mi wiele lat do przeżycia, więc wolę cieszyć się tym, co mam i nie szukać więcej.
cytuj zgłoś 7 0
Oriol
06.01.2019 0:56 Oriol
:
... ale z pewnością jest ustawione i nie jest to "zwykły wywiad".


Otóż nic tu nie zostało ustawione. Rafała Gęburę poznałem 1/2 godziny przed wywiadem. Niczego nie omawialiśmy. Byłem zaskoczony jego profesjonalizmem, bo każde jego pytanie trafiało w sedno. To wybitny dziennikarz.
Ja natomiast miałem często problemy z wysławianiem się, ponieważ myślałem o Belgii, a wtedy zawsze cisną mi się na wargi słowa francuskie i muszę nieustannie tłumaczyć je na polski. Być może dlatego niektórym osobom może się wydawać, że w moich wypowiedziach było coś sztucznego.
cytuj zgłoś 11 0
Oriol
06.01.2019 0:41 Oriol
:
Troche spycha społeczność lgbtqi do szafy swoimi slowami że to "prywatna sprawa" rozumiem ze jego znajomi to zapewne inne pokolenie, ale jak powiedzialo sie A, warto powiedziec i B.


Tak, podtrzymuję moją opinię. Sprawy seksualności, to sprawy prywatne. Ale to oznacza, że dla dobra naszej społeczności, dla walki o nasze prawa, musimy niekiedy wyjść z szaf i mówić otwarcie o naszych potrzebach, bo bez tego nie da się nic zrobić. Natomiast w życiu codziennym, w pracy, w kontaktach ze znajomymi i rodziną mamy prawo do naszej intymności. Nic nikomu do niej. Zresztą chyba już sam wywiad ze mną w 7mpz powinien wystarczająco wyjaśnić i uzasadnić moje przekonania, więc nie rozumiem zarzutów.
cytuj zgłoś 8 0
przyprawa do herbaty
06.01.2019 0:27 przyprawa do herbaty (47) Wrocław
Oriol:
Nazywam się Jan Reszka. Chcecie wiedzieć o mnie coś więcej? (...)


Panie Janie,
dziękujemy Panu za zwierzenia, za otwarcie się dla nas wszystkich.

Pozdrawiam z całego serca i życzę Panu miłości i zdrowia.
I dużo siły.

Anna
cytuj zgłoś 9 0
aemstuz94
05.01.2019 22:37 aemstuz94 (32) Łódź
:
Nie wszystkie słowa profesora budza moja aprobate. Troche spycha społeczność lgbtqi do szafy swoimi slowami że to "prywatna sprawa" rozumiem ze jego znajomi to zapewne inne pokolenie, ale jak powiedzialo sie A, warto powiedziec i B.


Nie uważam, że określenie orientacji seksualnej jako "prywatnej sprawy" to spychanie do szafy. Sprawa prywatna, w przeciwieństwie do publicznej, to taka, której państwo nie powinno regulować. Sprawa prywatna, to coś, co dotyczy życia, a nie jest tylko "poglądem politycznym", jak wielu traktuje orientację seksualną. Sprawa prywatna, w przeciwieństwie do służbowej, to taka której nie ma powodu brać pod uwagę, przy ocenie predyspozycji do pracy, albo awansu. Sprawa prywatna, to Twoja sprawa, nie kogoś innego - zatem nikt nie ma prawa narzucać Ci swojej opinii w tej sprawie.

Sprawa prywatna = masz w tym wolność.
cytuj zgłoś 3 1
*mir*
05.01.2019 20:48 *mir* (40) Metropolia Silesia
:
Czy ktoś z komentujacych i lajkujacych wysłuchał do końca ten wywiad? Pan trochę spycha odpowiedzialność z siebie. Do tego twierdzi, że jest w 3/4 homo, a może raczej jest bi. W latach 70tych w polsce nie sadzę, żeby psychiatrzy uważali homoseksualizm za chorobę. Stwierdzenie oszukali mnie ze jestem hetero i tak próbowałem żyć... Serio?

Na jakim Ty świecie żyjesz? Uważasz że w Polsce w latach 70tych uważano homoseksualizm za równoprawną orientację seksualną? To że nie zamykano do więzienia nie oznacza że uważano że geje są normalni. Słyszałeś o tym jak prof. Lew-Starowicz przepraszał za leczenie homoseksualizmu elektrowstrzasami? Jak myślisz kiedy to robił - przed wojną?
cytuj zgłoś 7 0
Ikona
05.01.2019 19:46 Niezalogowany
Nie wszystkie słowa profesora budza moja aprobate. Troche spycha społeczność lgbtqi do szafy swoimi slowami że to "prywatna sprawa" rozumiem ze jego znajomi to zapewne inne pokolenie, ale jak powiedzialo sie A, warto powiedziec i B.
cytuj zgłoś 0 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 4
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
7 metrów pod ziemią rafał gębura seniorzy LGBT wywiad
Powiązane
Obraz Piątek, 15.02.2019 Czy pary jednopłciowe mogą wychowywać dzieci? Obraz Środa, 15.01.2025 "Nie muszę kłamać, że się nic nie stało" - Andrzej Stękała udzielił pierwszego wywiadu po coming oucie Obraz Piątek, 06.12.2024 „Gorsze jest bycie gejem niż pobicie kogoś?". Rozmawiamy z reżyserem „Trzech kilometrów do końca świata” - rumuńskim kandydatem do Oscara. Obraz Wtorek, 11.06.2024 Kosmos, błysk i bańki mydlane - rozmawiamy z Luną, która pojawi się 15.06 na Paradzie Równości Obraz Środa, 05.06.2024 Chris Colfer ujawnia, że ostrzegano go przed coming outem, bo miał "zrujnować" jego karierę
Inne tematy
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
"Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim Wtorek, 17.03.2026 "Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności