"Założenie jest takie, że wszyscy w klubie są heteroseksualni. Gdyby ktoś ogłosił, że jest homoseksualny, popsułby ten pozorny ład, który jest oparty na kłamstwie". Rozmowa z profesorką Honoratą Jakubowską w "Gazecie Wyborczej".
Dalej mówiła: "Próbowaliśmy w Polsce prowadzić badania na temat gejów w naszym futbolu i natrafiliśmy na mur. Nikt nie chciał mówić na ten temat."
Założenie, że wszyscy grający w drużynie są heteroseksualni ma dawać zawodnikom poczucie stabilności. Jak mówi Jakubowska: "Założenie jest takie, że wszyscy w klubie są heteroseksualni. Gdyby ktoś ogłosił, że jest homoseksualny, popsułby ten pozorny ład, który jest oparty na kłamstwie".
"W grach zespołowych wzorce zachowań przeznaczone są dla sportowców heteroseksualnych. Odmienność traktuje się jako coś groźnego dla ogółu, wywołującego niepokój i strach. A to z kolei budzi agresję."
W tym roku doczekaliśmy się pierwszego coming outu w polskim sporcie - Karolina Hamer, pływaczka i czwarta zawodniczka igrzysk paraolimpijskch ujawniła się jako osoba biseksualna.
(pk)
Środa, 07.10.2020 "Z homofobami nie mam o czym rozmawiać". Piłkarz Lecha Poznań staje w obronie LGBT
Poniedziałek, 30.12.2019 Członek reprezentacji Polski w piłce nożnej zagrał w tęczowej opasce
Poniedziałek, 23.12.2019 Radosław Majdan: wszystkim, którzy upokarzali LGBT, za 30 lat będzie wstyd
Środa, 28.08.2019 Czy na mecze piłki nożnej w Polsce chodzą osoby LGBTQ?
Wtorek, 20.11.2012 Wywiady Repliki: Suzi Andreis
Oczywiście, że nie. Natomiast powszechność jej występowania jest zapewne częścią wyjaśnienia wciąż małej ilości "ujawnionych piłkarzy". Rzecz jasna homofobia też, ale nie tylko ona.
Ale czy piłkofobia objawia się tym, że ktoś ci zakazuje oglądania meczy tak jak lubisz?
Niech każdy znajdzie co jest dla niego tą "lepszą formą rozrywki" nie nakazując ani nie zakazując innym mieć innego rodzaju rozrywek :-)
Otóż: Powołanie na te dwa mecze dostała niejaka Jaelene Hinkle (można sobie wpisać w Google i wyskoczy m.in. jej tweet nt. zalegalizowania małżeństw homoseksualnych w USA) - Hinkle dzień przed wyjazdem na turnee po Europie postanowiła nie przyjeżdżać na zgrupowanie. Argumentowała to tym, że "jej wiara w Boga nie pozwala jej na ubranie koszulki reprezentacji, która promuje wartości homoseksualne". Na przełomie Czerwca i Lipca tego roku Hinkle dostała kolejne powołanie do reprezentacji Stanów Zjednoczonych kobiet - co wywołało falę oburzenia nie tylko wśród kibiców ale też wśród dziennikarzy związanych z USWNT oraz z National Women's Soccer League (jak ktoś chcę to na priv służę pomocą i kilkoma ciekawymi artykułami na ten temat), spekulowało się, że powołanie dla Hinkle miało charakter czysto polityczny i miało też na celu ewentualne oczyszczenie się z zarzutów o rzekomą "dyskryminację" (ciekawa jestem, kto w tej sprawie kogo dyskryminował) - Hinkle na kilkanaście dni przed publikacją powołań udzieliła wywiadu dla 700club (również można wpisać w Google i obejrzeć cały wywiad), w którym powiedziała: "Odmówiłam powołania do kadry, bo chciałam być posłuszna Bogu": Hinkle koniec końców nie zagrała na Tournament Of Nations (tego dotyczyło powołanie), bo znalazła się tylko na tzw. pre-eliminary list. Niesmak jednak pozostał. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że Megan Rapinoe (wtajemniczeni pewnie kojarzą, ujawniona piłkarka) po zwycięstwie w całym turnieju na celebrację wyszła z flagą LGBT.
A skąd wiesz co dla kogo jest lepszą rozrywką, zaskoczę cię ale ludzie mają różne upodobania i to że ty wolisz obejrzeć mecz to nie znaczy że mnie to nie będzie nudzić :P