Gwiazda TVN kolejną sojuszniczką LGBT
"Wychowanie seksualne w szkołach jest potrzebne. Uważam, że kraj, który ciągle dopłaca z budżetu państwa do lekcji religii, a nie jest w stanie zapewnić uczniom czegoś, co byłoby nowoczesną nauką o seksualności człowieka, nie idzie w dobrym kierunku" - twierdzi prezenterka.
Małgorzata Rozenek-Majdan była gościem programu #zorientowani i na wstępie zaznaczyła, że jej otwartość wobec środowiska LGBT+ nie wzięła się znikąd. - Całe moje życie byłam otoczona osobami ze środowiska LGBT. Skończyłam szkołę baletową, a wiadomym jest, że w środowiskach artystycznych procent takich osób jest dużo wyższy i też jest trochę tak, że nikogo to nie dziwi. Zaczynasz szkołę w wieku 10 lat i jak dorastasz w takim przekonaniu, że ludzie są różni, że mają różne potrzeby i w różny sposób mogą je manifestować, to przestaje to być dla ciebie ewenementem czy czymś dziwnym - wyznaje.
Najwięcej emocji u celebrytki wzbudził jednak temat "Tęczowego piątku". - Sytuacja wobec środowisk LGBT jest dla mnie bardzo porównywalna do tego, co dzieje się z in vitro. Cały czas powiela się nieprawdę i te nieprawdy funkcjonują w dyskursie społecznym w miejsce faktów, więc mówi się, że "Tęczowy piątek" jest promocją homoseksualności. Nie jest żadną promocją. Pamiętajmy, że statystycznie co czwarte, co piąte dziecko będzie miało epizod homoseksualny albo wręcz tą osobą homoseksualną jest. Taki tęczowy piątek jest też po to, żeby pomóc tym dzieciom oswoić się ze swoją seksualnością, żeby pomóc im to przez to przejść. Szkoła jest dla wszystkich, nie jest tylko dla dzieci danych wyborców i ma obowiązki. I tak jak do szpitala, gdzie może iść każdy, nie tylko wyborca PIS-u czy Platformy, tak samo jest w szkole. Powtarzanie takich formułek o promocji, już nawet nie powiem, że dewiacji, bo to jest poniżej jakiegokolwiek poziomu, jest dla mnie bardzo porównywalne do tego, co słyszymy przy dyskusjach o in vitro - tłumaczy Rozenek-Majdan.
Pozostaje liczyć, że podczas kolejnej edycji "Tęczowego piątku" - a wierzymy, że takowa się odbędzie - Małgorzata Rozenek-Majdan ponownie zabierze głos i dołączy do niej więcej osób publicznych, bo te wciąż chyba nie zdają sobie sprawy, jak wiele dobrego mogą zdziałać.
(grabari)
że są różne gusta w świecie:
Adam z Ewą się rozwodzi,
a Jaś z Miśkiem nadal chodzi.
Karolina męża zdradza –
Anna jednej jej dogadza.
Marian swoją ślubną bije –
Edward z kozą zgodnie żyje.
Ktoś normalny?... ktoś zboczony?...
to zależy z której strony.
Ludzie – nie bądźcie obłudni:
każdy INNY – wszyscy RÓWNI.
tylko ze scierka biegac a tu w polityke wchodzi?