W zeszłym tygodniu na Twitterze za sprawą jednego tweeta pojawiły się historie dotyczące zwabiania podstępem homofobów do kin i przed ekrany telewizorów na filmy i seriale z queerowymi wątkami. Zaczęło się od ciekawych plakatów "Tajemnicy Brokeback Mountain" opublikowanych przez pewną użytkowniczkę, które zupełnie nie odzwierciedlają tego, o czym faktycznie opowiada film...
Tweet, który w zeszłym tygodniu przykuł uwagę użytkowników i użytkowniczek Twittera, odsłonił ciekawy zabieg twórców plakatów filmowych:
straightbaiting, czyli odwrotność queerbaitingu - działanie twórców filmów i seriali, którzy poza samym dziełem chętnie opowiadają o nieheteronormatywności postaci w celu przyciągnięcia widzów i widzek LGBTQ, by w końcowej wersji queerowy wątek się nie pojawił lub jedynie został zasugerowany.
Użytkowniczka Twittera Wik wstawiła dwa plakaty filmu "Tajemnica Brokeback Mountain" i napisała: "Wiem, że wszyscy nienawidzicie queerbaitingu, ale wiecie, co uważam za zabawne?
Straightbaiting. Wyobraźcie sobie, że jesteście hetero i wchodzicie do kina, żeby obejrzeć 'Tajemnicę Brokeback Mountain' po zobaczeniu tych plakatów, a kończy się na tym, że oglądacie Heatha Ledgera i Jacka Gyllenhaala uprawiających seks przez bite dwie godziny".
W odpowiedziach na tweet Wik pojawiały się historie o osobach, które dały się nabrać. Jedna z użytkowniczek napisała: "
Mój chłopak poszedł do kina na ten film, bo myślał, że jest o kowbojach i życiu na farmie. Ciągle uważam, że to najzabawniejsza rzecz na świecie". Inny użytkownik napisał: "
Moi rodzice wypożyczyli ten film dla dziadków, bo kochają westerny", a jeszcze inna osoba dodała: "
Mój homofobiczny ojciec go obejrzał, bo uwielbia kowbojów. Był bardzo, bardzo zszokowany".
Znalazły się też osoby, które w odpowiedzi na tweet Wik przywoływały inne przykłady straightbaitingu. Gabe napisał: "
[Serial] 'Piraci' to inny dobry przykład straighbaitingu. Myślisz, że to będzie o walczących piratach włóczących się po burdelach. Faktycznie jest o pirackich gejach, lesbijkach i biseksualnych piratach walczących w imię dobra, a osoby pracujące w burdelach dostają naprawdę dobre historie".
Z kolei Ashley opublikowała plakaty "
Samotnego mężczyzny" przedstawiające Colina Firtha i Julianne Moore i dodała: "Mój osobisty faworyt". Ktoś inny wrzucił zdjęcie promujące "Tamte dni, tamte noce" z Elio i Marzią i podpisem opisującym film jaki świetny romans.
Może Wy znacie jeszcze jakieś przykłady?
(ab)
A nie sugeruje się tytułem czy plakatem ?