Kilkaset flag na ulicach Wilna
Kilkaset tęczowych flag na ulicach Wilna i sojusznicza akcja w mediach społecznościowych, w którą włączyli się także lokalni politycy - tak Litwa odpowiada na serię homofobicznych podpaleń, w tym w budynku, w którym mieszka ujawniony filmowiec, Romas Zabarauskas.
W sierpniu ktoś podłożył ogień w biurze jednej z pomocowych organizacji LGBT na Litwie. W odpowiedzi -
ujawniony filmowiec, Romas Zabarauskas, postanowił wywiesić tęczową flagę na balkonie w swoim bloku w Wilnie. Niestety, także i on stał się ofiarą nienawiści: podłożono ogień przed drzwiami do jego mieszkania. Nikomu nic się nie stało, ale Zabarauskas nie ukrywał swojego oburzenia, gdy usłyszał od policji - by zdjął flagę, zanim cały budynek się spali.
Gdy doszło do drugiego podpalenia - sprawa stała się już bardzo medialna. Głos zabrali politycy, w tym burmistrz miasta.
Jak odpowiedzieć na homofobię? Zabarauskas, wraz ze znajomymi, wpadł na pomysł, by kupić tęczowe flagi, które można rozdać mieszkańcom, jak i powiesić je w kilku LGBT-friendly miejscach w mieście. Jako okazanie wsparcia społeczności LGBT. I tak też się stało! Na początku września w Wilnie spotkać można było mnóstwo ludzi, którzy spacerowali z tęczowymi flagami i robili sobie zdjęcia. Wiele osób wrzucało je do mediów społecznościowych z hasztagiem #lgbtdraugiškalietuva - Litwa przyjazna LGBT.
Okazało się, że flagi szybko się skończyły. Filmowiec zrobił więc zbiórkę pieniędzy i następnego dnia uzbierał kilka tysięcy euro, dzięki którym zakupił kilkaset flag. Część wysłano do ludzi także poza Wilnem.
"Nigdy nie bałem się żyć otwarcie i robić to, co lubię, czyli sztukę. Pochodzę ze średniej klasy i wiem, że obecnie na Litwie jest o wiele bezpieczniej niż w czasach Stonewall, czy w trakcie kryzysu HIV, więc uważam, że jestem uprzywilejowany" - mówi w rozmowie z Gay Star News, dodając jednak, że ostatni tydzień był dla niego emocjonalnie trudny: "Strach, radość, duma i stres. Jestem jednak poruszony wsparciem i myślę, że to dość niesamowite, że nam się udało i całą sytuację obróciliśmy coś w pozytywnego".
(md)