Ujawniony aktor Ian McKellen w rozmowie z "Time Out" został zapytany o opinię na temat faktu, że w nowym filmie z uniwersum "Harry'ego Pottera" Dumbledore - mimo zapewnień autorki książek i scenariusza, że bohater jest gejem - "nie będzie wyraźnie homoseksualny". Aktor opowiedział nieco o ignorowaniu przez twórców mainstreamowych filmów postaci LGBTQ, mimo że "połowa Hollywood jest homoseksualna".
W listopadzie swoją premierę będzie mieć druga część z serii spin-offów z uniwersum "Harry'ego Pottera" - "Fantastyczne Zwierzęta: Zbrodnie Grinelwalda". Fanki i fani LGBTQ jeszcze do niedawna z niecierpliwością czekali na film - pojawi się w nim młody Albus Dumbledore oraz jego ukochany, Gellert Grindelwald. Twórcy jednak przyznali, że seksualność postaci nie zostanie w filmie ukazana.
Autorka książek o Harrym Potterze, J.K. Rowling, już w 2007 roku przyznała, że Dumbledore jest gejem.
Nigdy jednak nie zawarła tej informacji w tekście swoich dzieł. Fanki i fani mieli nadzieję, że przy okazji "Fantastycznych Zwierząt" w końcu zobaczymy wątek LGBTQ w uniwersum stworzonym przez Rowling.
W styczniu tego roku reżyser filmów - David Yates - przyznał w wywiadzie z "Entertainment Weekly", że
Dumbledore "nie będzie wyraźnie homoseksualny" w drugiej części spin-offów. Dodał jedynie: "Ale myślę, że wszyscy fani i fanki mają tego świadomość. [Dumbledore] miał bardzo intensywną relację z Grindelwaldem, kiedy obaj byli młodymi mężczyznami.
Zakochali się nawzajem w swoich pomysłach, ideologii i w sobie".
W rozmowie z "Time Out" ujawniony aktor Ian McKellen, znany m.in. z roli Gandalfa we "Władcy Pierścieni" czy Magneto w "X-Men", odniósł się do ignorowania przez twórców filmowych w Hollywood istnienia osób nieheteroseksualnych. Zapytany o opinię na temat tego, że w "Zbrodniach Grindelwalda" nie pojawi się wzmianka o uczuciu Dumbledore'a do tytułowego bohatera, a sam Dumbledore "nie będzie wyraźnie homoseksualny" McKellen odparł: "
Nie będzie? Szkoda".
Aktor pociągnął temat przyznając, że chociaż ta informacja jest rozczarowująca, to nie jest nią zaskoczony, bo "Hollywood słynie z ignorowania problemów społecznych". Dodał: "Nikt nie liczy na Hollywood w kwestii społecznych komentarzy, prawda?
Oni dopiero co odkryli, że na świecie istnieją ludzie czarnoskórzy. Hollywood źle traktowało kobiety w każdy możliwy sposób przez całą swoją historię".
McKellen kontynuował zauważając, że bycie LGBTQ to tylko kolejny aspekt życia, który Hollywood regularnie decyduje się przemilczać: "
Geje nie istnieją. Wydaje mi się, że 'Bogowie i Potwory' to był początek, kiedy Hollywood zaczęło przyznawać, że geje gdzieś tam sobie są, mimo że
połowa Hollywood jest homoseksualna".
Słowa aktora odzwierciedla najnowszy
raport organizacji GLAAD, zajmującej się monitorowaniem reprezentacji LGBTQ w mediach oraz promowaniem równości. W 2017 roku postaci nieheteroseksualne pojawiły się w zaledwie
14 filmach wyprodukowanych przez największe wytwórnie
ze wszystkich 109 - postaci transpłciowych nie było w ogóle. To najniższy wynik zanotowany przez organizację.
Polska premiera filmu "Fantastyczne Zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda" zaplanowana jest na 16. listopada.
(ab)