Po raz pierwszy w historii amerykański spis powszechny uwzględni też związki tej samej płci. Dzięki temu będziemy mogli i mogły się dowiedzieć, ile tak naprawdę par jednopłciowych jest w USA. Czy podobnie będzie kiedyś i w Polsce?
Amerykański spis powszechny odbywa się raz na dekadę - najbliższy - w 2020 roku. I to właśnie w nim znajdzie się pytanie o związki tej samej płci - donosi NPR.
Skąd taki pomysł? Z
jednej strony dzięki temu będziemy mogli dowiedzieć się ile tak naprawdę jest par jednopłciowych w USA, z drugiej - pozwoli lepiej odpowiadać na ich potrzeby.
NPR przypomina, że informacje o parach LGBT były już tak naprawdę zbierane od 1990 roku, gdy do spisu dodano pytanie o płeć partnerów. Pojawił się wtedy pomysł, by sprawdzić ile osób żyje tak naprawdę w związkach niesformalizowanych. Ale wiele osób popełniało błędy, albowiem nie było ono czytelne.
Teraz obywatele i obywatelki będą mogli wybrać pomiędzy:- żona/mąż tej samej płci,- partner/partnerka tej samej płci."To normalizuje nosze doświadczenia na rządowym formularzu, dzięki czemu każdy, kto go będzie wypełniał zobaczy, że my istniejemy" - mówi NPR Wendy Becker, która brała udział w pilotażowym programie, przygotowującym zmiany w formularzach. Ale - zwraca ona uwagę na to, że to
wciąż pomija wiele osób LGBTQ, które np. są samotne. Albowiem w nowym formularzu wciąż nie będzie pytań o orientację seksualną i tożsamość płciową.
Przypomnijmy, że wielkimi krokami zbliża się też kolejny spis powszechny w Polsce - pierwszy miał miejsce w 2011 roku. Zwracaliśmy wtedy uwagę, że zabrakło w nim pytania o jednopłciowe związki, chociaż - dowiedzieliśmy się, że w związkach partnerskich (pozamałżeńskich) żyje w Polsce ponad 316 tys. par.
"Prawo polskie nie dopuszcza zawierania związków małżeńskich tej samej płci. Konsekwentnie w spisie polskim nie opracowywano informacji o związkach tej samej płci zarówno dla stanu cywilnego prawnego jak też faktycznego" - mogliśmy dowiedzieć z NSP 2011.
(md)
Żebyś sie za niedługo nie zdziwił
Głupi jestem chyba, bo czegoś nie rozumiem. Prawo polskie nie uwzględnia małżeństw osób tej samej płci, więc nie można w spisie uwzględnić związków pozamałżeńskich? Co ma jedno do drugiego? Miało to by sens gdyby w ogóle homoseksualizm był nielegalny.