Nie 600 tysięcy tylko ponad 700 tysięcy!
Amerykańska organizacja pozarządowa Gay and Lesbian Strategic Studies (IGLSS) twierdzi, że federalny urząd przeprowadzający spis powszechny U.S. Census Bureau zaniżył liczbę żyjących w Stanach par homoseksualnych od 16 do 19 procent.
Opublikowane niedawno wyniki spisu z roku 2000 uwzględniają także "unmarried partners" czyli pary żyjące w konkubinacie - inaczej mówiąc bez ślubu. Autorzy ankiety zamierzali w tej rubryce ująć także pary jednopłciowe. Po zsumowaniu wyników okazało się, że w USA żyje zaledwie 594.691 takich par. IGLSS twierdzi, że wynik ten nie odpowiada prawdzie.
IGLSS powołuje się na wyniki własnych badań, z których wynika, że znaczna część gejów i lesbijek świadomie lub nieświadomie sabotowała określenie "nieślubna para", wybierając dla siebie inną, na przykład "housemates" lub "roommates" - czyli "współmieszkaniec". Było to podyktowane obawą przed odkryciem przed obcymi ludźmi charakteru związku lub po prostu zbyt nieprecyzyjną klasyfikacją zawartą w ankiecie. Z badań wynika, że rubrykę "nieślubne pary" prawidłowo wypełnili ludzie z wyższym wykształceniem i ustabilizowanej sytuacji ekonomicznej. Pary żyjące na prowincji obawiały się wyjawić swój status nawet w anonimowej ankiecie.
Błąd zawarty w wynikach spisu powszechnego może być fatalny w skutkach. na jego podstawie są bowiem obliczane ew. subwencje rządowe lub oceniana potrzeba uchwalania aktów prawnych - na przykład dotyczących legalizacji partnerstwa homoseksualnego.
Marek Romiszewski - Miami