W odpowiedzi na list otwarty organizatorów Pride Parade w Toronto tamtejsza policja wycofuje się z udziału w tegorocznym marszu. Według społeczności LGBT w mieście władze wykazały niekompetencję w sprawie morderstw siedmiu gejów w latach 2010-2017.
W tym roku policja w Toronto w Kanadzie aresztowała Bruce'a McArthura, podejrzanego o zamordowanie siedmiu gejów. Jak donoszą kanadyjskie media, z "wioski gejów" mężczyźni znikali w zagadkowych okolicznościach od co najmniej 2010 roku, jednak tamtejszej policji nie udało się zidentyfikować sprawcy aż do teraz. Aktywiści LGBTQ byli przez ten czas krytyczni wobec braku działania ze strony władz. Jak pisze jedna z przedstawicielek miejscowej queerowej społeczności: "Słów, że po naszej gejowskiej wiosce grasuje seryjny morderca, nie usłyszałam w telewizji, ani nie przeczytałam o tym w gazecie. Powiedzieli to moi przyjaciele i znajomi z wioski na długo zanim oskarżony Bruce McArthur został aresztowany i skazany za zamordowanie sześciu meżczyzn; na długo zanim policja w Toronto zaczęła domniemywać to, co wielu z nas podejrzewało od lat".Na początku tego tygodnia organizacja Pride Toronto zamieściła na Twitterze otwarty list skierowany do departamentu policji w mieście. Tekst odnosił się do sprawy McArthura i - według tamtejszej społeczności LGBTQ - niekompetencji policji w rozwiązaniu sprawy.W liście przyznano, że społeczność LGBTQ dostrzega kroki podjęte przez policję w celu współpracy i zrozumienia, czego jej przedstawiciele i przedstawicielki potrzebują, aby byli bezpieczni. Dodają jednak: "Marsz nie przyczyni się do rozwiązania tych problemów; są one poza zasięgiem symbolicznych gestów. Nasza społeczność żyje w trwającej, głęboko zakorzenionej i historycznej traumie, która zbyt często powodowana była przez instytucje deklarujące reprezentowanie nas. Ludzie boją się o siebie i o życie swoich rodzin i przyjaciół".
W ostatnim akapicie listu przedstawiciele Pride Toronto zwracają się z prośbą do departamentu policji o wycofanie swojej aplikacji o udział w marszu Pride Parade 2018: "Tylko znaczące zaangażowanie i podjęcie sensownego działania pozwoli rozpocząć poważną pracę na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa naszym społecznościom".
W odpowiedzi szef departamentu policji w Toronto Mark Saunders przyznał, że wielokrotnie w przeszłości wyrażał swoje szczere zaangażowanie w sprawę wzmocnienia i odnowienia relacji między policją w Toronto a tamtejszą społecznością LGBTQ: "W szczególności myślę o wielu członkach naszej policji, którzy identyfikują się jako LGBTQ2S i którzy pragną uczestniczyć [w Paradzie] w jedności i integracji".
Saunders przyznał, że jest świadomy potrzeby uniknięcia jakichkolwiek potknięć, które mogłyby podważyć ich najważniejszy cel - stworzenie wspólnoty i odnowienie zaufania. Na koniec p
otwierdził, że w imieniu departamentu policji w Toronto wycofa ich aplikację o udział w tegorocznej Paradzie i umundurowani policjanci nie pomaszerują razem ze społecznością LGBTQ i ich sojusznikami i sojuszniczkami.
Władze Toronto prowadzą śledztwo w sprawie Bruce'a McArthura. Policja bierze pod uwagę, że oskarżony o zamordowanie siedmiu mężczyzn w latach 2010-2017 może być powiązany z nierozwiązanymi do tej pory sprawami zabójstw czternastu gejów w mieście z lat 70.
38. marsz wieńczący Miesiąc Dumy w Toronto odbędzie się 24 czerwca.
(ab)