Irlandzka sędzia, Aileen Donnelly, odmówiła wydania Polaka ściganego Europejskim Nakazem Aresztowania, powołując się na "zniszczenie" praworządności w Polsce. Sprawa jest precedensowa i była we wtorek szeroko komentowana w polskich mediach. Dziennikarz "Wiadomości" i TVP Info, Bartłomiej Graczak, napisał na Twitterze, że sędzia Donnelly lubi precedensy, komentując w ten sposób to... że jest ona pierwszą lesbijką w irlandzkim sądzie najwyższym.
Polak, którego sprawa dotyczy, został oskarżony o handel narkotykami i zatrzymany w maju 2017 roku na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Obrońcy doprowadzili sprawę aż do sądu najwyższego,
powołując się zmiany legislacyjne w Polsce. Sędzia Aileen Donnelly podzieliła ich wątpliwości i
zapowiedziała skierowanie sprawy do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, by ocenił stan rządów prawa w naszym kraju.W
"The Irish Time" czytamy, że Donnelly stwierdziła, iż zmiany w polskim sądownictwie są "olbrzymie", a "praworządność w Polsce jest systematycznie niszczona". Sędzia zwróciła też uwagę na zmiany w sądzie najwyższym, upolitycznienie sądów, a także
na dyskryminację ze względu na płeć (czyli obniżenie wieku emerytalnego dla kobiet sędzi). Donnelly podkreśliła też ingerencje w Trybunał Konstytucyjny, co nie daje gwarancji zgodności prawa z polską konstytucją. "Ostatnie zmiany w Polsce były tak niszczące praworządność, że sąd musi wnioskować, że wartość praworządności, jak i demokracji w Polsce zostały naruszone" - czytamy w "The Irish Times".
Sprawę szeroko opisywały wczoraj polskie media - ze względu na jej precedens. Prawnicy przypominają, że polskie sądy są w końcu sądami unijnymi i istnieje możliwość, że pozostałe państwa członkowskie nie będą respektowały wyroków naszych sądów.
Tymczasem dziennikarz TVP, Bartłomiej Graczak, skomentował decyzję Donnelly, zwracając uwagę na jej... homoseksualność. Graczak zamieścił na Twitterze zrzut ekranu z Wikipedii, z której dowiadujemy się, że irlandzka sędzia jest pierwszą ujawnioną lesbijką w sądzie najwyższym.
Gdy
wpis Graczaka spotkał się z oburzeniem wielu osób, dziennikarz napisał:
"
Właśnie się przekonałem, jak działa "tolerancyjna lewica". Cytat z Wikipedii o sędzi Donnelly i jej "precedensie" spowodował, że zostałem homofobem. Mimo że zachodnie media też o tym informowały. Wniosek: Was po prostu nie interesują fakty. Wolność słowa jest dla Was zagrożeniem!".
Bez komentarza.
(md)
I tym samym padł mit, że geje (czy nawet ogólnie: homoseksualiści) posiadają IQ powyżej średniej.
Może jako grupa, statystycznie, ale patrząc po co niektórych, to penis się wygina.
To ty się patrzysz penisem? Ma oczka ?
Ciekawe jakie IQ może mieć ktoś kto popiera zbrodniczy komunizm?
Tego koteryjno postkomunistycznego sądownictwa nie da się bardziej zepsuć. A zmiany które wprowadzono raczej poprawią sytuację.
I tym samym padł mit, że geje (czy nawet ogólnie: homoseksualiści) posiadają IQ powyżej średniej.
Może jako grupa, statystycznie, ale patrząc po co niektórych, to penis się wygina.
Oczywiście ,że przy przemianach w latach dziewięćdziesiątych było wiele nieprawidłowości a najwięcej przekrętów robili postkomuniści, którzy byli jeszcze przy korycie. Wtedy naród wybrał jakikolwiek kapitalizm byleby uwolnić się od dyktatury komunistycznej. Zmiany w sądownictwie miały na celu wprowadzenie w jakimś stopniu nadzoru przez naród nad sądami, co jest w większości krajów i wyeliminowanie koteryjności .
Tego koteryjno postkomunistycznego sądownictwa nie da się bardziej zepsuć. A zmiany które wprowadzono raczej poprawią sytuację.
Nie rozumiem. To, że większość ocenia źle system sądowniczy to powód, aby go zepsuć jeszcze bardziej?
Zmiany nie miały na celu poprawę funkcjonowania sądów, przyspieszenie procedur itp., ale przejęcie kontroli nad sądami przez władzę wykonawczą. To jest punkt sporny władz pisowskich z instytucjami UE, broniącymi praworządności (burżuazyjnej, ale jednak praworządności). Sytuacji tej nie można porównywać z PRL, bo (przynajmniej deklarowanym) celem państwa socjalistycznego było dobro obywateli. Celem państwa kapitalistycznego jest zapewnienie warunków maksymalizacji zysków przedsiębiorcom prywatnym, korporacjom, bankom itp.
Najnowsze statystyki mówią o tym, że 33,5 proc. sędziów to kobiety. Żyjemy w społeczeństwie, które coraz bardziej akceptuje gejów i lesbijki. Ale nadal pozostają ekonomiczne nierówności, które odgrywają bardzo ważną rolę w dostępie do edukacji i kariery.
To strukturalne nierówności, które mogą ograniczać potencjał osób, które mają talent i ciężko pracują. Kobiety nadal często napotykają na swojej ścieżce kariery szklany sufit, a osoby bez pieniędzy lub kontaktów mogą mieć problemy z rozwojem swojej kariery. Naszym zadaniem jest kwestionowanie tych barier zarówno na poziomie instytucjonalnym, jak i indywidualnym”.