logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
20.01.2018    STARTSKLEPKONTAKT

...
19
3
24

Jestem katolickim duchownym. I jestem gejem

Coming out podczas homilii

Dodano: 20.12.2017, Aktualizacja: 20.12.2017

Ks. Gregory Greiten z Milwaukee ujawnił się jako gej przed swoimi parafianami podczas niedzielnej homilii. Reakcje? Ci w kościele zafundowali mu owacje na stojąco, a przełożeni - pogratulowali. Świat stanął na głowie?

Wg USA Today ks. Greg stanął na ambonie podczas niedzielnej mszy i powiedział: "Nazywam się Greg. Jestem katolickim duchownym. I jestem gejem". Parafianie zaczęli bić prawo. Przełożeni Greitena pogratulowali mu odwagi i zadeklarowali swoje wsparcie. 

Następnego dnia, w poniedziałek, w stałej kolumnie w "National Catholic Reporter" powtórzył swoje wyznanie. "Przez lata nosiłem niesamowite piętno, tajemnicę szczelnie schowaną, której ujawnienia nie chcieli notable mojego kościoła. Za każdym razem, kiedy chciałem ujawnić się, inni księża i moi przełożeni mi odradzali" - napisał kapłan. 

Greg wspomina czas nauki w seminarium duchownym w latach 80. Uczono go, że homoseksualizm to zło. Podejrzanych o takie "skłonności" usuwano pod pretekstem "problemów rodzinnych". Alumni i klerycy jak on żyli w strachu. Zdecydowali się na życie w szafie. Już wtedy chciał powiedzieć, że jest gejem. 



Milcząc na ten temat, kościół daje jasny sygnał, że wśród duchowieństwa nie istnieje homoseksualizm. Ten przymus zachowywania swojej odmiennej orientacji seksualnej w tajemnicy powoduje, że wierzący młodzi ludzie nie mają wzoru do naśladowania, uważa duchowny.

Biskup Jerome Listecki, przełożony Greitena, udzielił mu pełnego wsparcia. "Wspieramy ojca Greitena w tej drodze i życiu w prawdzie (...) Tak jak uczy kościół, osoby homoseksualne należy traktować ze zrozumieniem i wsparciem" - powiedział. Dodał również, że wie, że w szeregach duchownych są mężczyźni, którzy borykają się ze swoją seksualnością i należy im się wsparcie oraz wzór do naśladowania. Podkreślił jednak, że księża składają śluby celibatu i życia w cnocie, należy o tym pamiętać.

Greiten nie jest pierwszym księdzem, który publicznie się ujawnił jako osoba homoseksualna. W 2015 roku ujawnił się ks. Warren Hall. Zrobił to na łamach "Washington Post". Został przenoszony z parafii do parafii, aż w 2016 zawieszony za wsparcie, którego udzielił nauczycielce i trenerce ze swojej szkoły, którą zwolniono za to, że była lesbijką. W 2016 roku również ujawnił się Michael Shanahan, ksiądz z Chicago. Przypomnijmy, że w 2015 roku szerokim echem odbił się coming out polskiego księdza Krzysztofa Charamsy.

(ar)


PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (24)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ewa   dodane przez Facebooka 27.12.2017 17:13
zewszad_i_znikad (36) Warszawa 22.12.2017 22:15
Jednak amerykański katolicyzm to jest zupełnie co innego...
Przypominam, jak B16 strofował zrzeszenie amerykańskich zakonnic za mówienie o sprawiedliwości społecznej zamiast o tym, jak potwornie złe są małżeństwa jednopłciowe... Na pewnej karykaturze B16 mówi do zakonnicy: "Jest mi naprawdę przykro, że nie wypowiadacie się przeciw homoseksualności". Na drugim obrazku koło zakonnicy stoi Jezus, a B16 kończy: "...To samo tyczy się tego waszego kolegi".
Bartosz   dodane przez Facebooka 22.12.2017 20:47
U nas pewnie obowiązuje schemat, że ksiądz czy zakonnik nie może akceptowac swojej orientacji jesli jest homoseksualistą, nawet pomimo tego że zachowuje celibat
Linbix (21) Poznań 22.12.2017 10:26
Jędza:
Wszyscy mądrzy i wypowiadają się o celibacie. Gdzieś czytałam właśnie wypowiedź księdza-geja (nie pamiętam nazwiska), który mówił mniej więcej tak, że do seminarium czy zakonu idą zazwyczaj bardzo młodzi faceci, jeszcze niestabilni emocjonalnie, zachwyceni Panem Bogiem, naiwni, podatni na wpływy... Ale potem czas mija, jako, że nie pracują, nie mają trosk "zwykłych zjadaczy chleba", mają więcej czasu na zastanawianie się nad różnymi rzeczami, odkrywają swoją seksualność, która czasem wraca jak bumerang... I wtedy jest już za późno. To tak samo jak w "cywilu" masa naszych jednak wchodzi w związek heteroseksualny, bo może jednak będzie ok, w jakiś tam, emocjonalny, romantyczny sposób kochają tę osobę... Ale, jak mawiał Boy-Żeleński, rzeczywistość ze snu budzi.


Bo tak właśnie jest.
Odyseusz92 (?) 21.12.2017 19:41
"Owacje parafian" od razu widać że to USA :)
Informacje tą przeczytałem pierwszy raz na onet.pl i szczerze mówiąc pomyślałem, że to fejk. Jednak bardzo pozytywnie się zaskoczyłem gdy odkryłem, że to prawdziwe info. miło i gratulacje dla duchownego.
Hubert   dodane przez Facebooka 21.12.2017 18:05
Porównanie z Charamsą jest raczej średnie, bo ten ksiądz zamierza żyć w celibacie, tylko jako gej, a Charamsa żąda zupełnie czego innego - żeby Watykan uznał jego związek, co jest po prostu żądaniem zniesienia celibatu.
James   dodane przez Facebooka 21.12.2017 16:28
Cieszę się, że ten Ksiądz trafił ta takich przełożonych. Żałuje, że takich nie ma w Polsce. W Polsce jeśli tylko podejrzewają kogoś o bycie homo od razu skreślają go i taka osoba może jedynie pomarzyć o zostaniu księdzem. Jak dla mnie wyglada to jak polowanie na czarownice. To co jest napisane w Katechizmie Kościoła Katolickiego o wsparciu dla osób homo niestety w pojęciu polskich katolików oznacza wysłanie na leczenie, modlitwy o uzdrowienie, zakazywanie kontaktów z innymi mężczyznami itd. Ponoć KK w Polsce boi się skandalu dlatego nie dopuszcza osób homo do kapłaństwa. Choć znam osobiście kilku wspaniałych księży z powołania o właśnie takiej orientacji. Ale niestety ukrywanie się i granie kogoś kim się nie jest dużo kosztuje, szczególnie stresu. Wiem coś o tym bo byłem w Zakonie i granie osobę hetero strasznie było męczące. Może pora przenieść się do USA...
Damian   dodane przez Facebooka 21.12.2017 14:52
Gratuluje odwagi!
Jędza (?) 21.12.2017 14:33
Wszyscy mądrzy i wypowiadają się o celibacie. Gdzieś czytałam właśnie wypowiedź księdza-geja (nie pamiętam nazwiska), który mówił mniej więcej tak, że do seminarium czy zakonu idą zazwyczaj bardzo młodzi faceci, jeszcze niestabilni emocjonalnie, zachwyceni Panem Bogiem, naiwni, podatni na wpływy... Ale potem czas mija, jako, że nie pracują, nie mają trosk "zwykłych zjadaczy chleba", mają więcej czasu na zastanawianie się nad różnymi rzeczami, odkrywają swoją seksualność, która czasem wraca jak bumerang... I wtedy jest już za późno. To tak samo jak w "cywilu" masa naszych jednak wchodzi w związek heteroseksualny, bo może jednak będzie ok, w jakiś tam, emocjonalny, romantyczny sposób kochają tę osobę... Ale, jak mawiał Boy-Żeleński, rzeczywistość ze snu budzi.
Ewa   dodane przez Facebooka 21.12.2017 14:23
wszystko fajnie ale po co mowic takie rzeczy jak jest sie ksiedzem, przeciez i tak zyje w celibacie XD

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Jestem katolickim duchownym. I jestem gejem Fot. St. Bernadette Parish.
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2018 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku