Pride Week solą w oku prawicy
W niedzielę ruszył Poznań Pride Week, którego zwieńczeniem będzie sobotni Marsz Równości. W tym samym czasie odbędzie się również alternatywna impreza, Poznań Prayer Week. Młodzi katolicy zapowiadają, że będą się modlić za uczestników Poznań Pride Week. A do tego doszedł głos młodego polityk PiS z Poznania, Karola Sochy, który bez ogródek mówi: "Homoseksualizm to jest dewiacja i nie powinno nam zależeć na tym, by promować takie hasła".
W "Otwartej Antenie" Telewizji WTK, w związku z odbywającym się w Poznaniu Pride Weekiem, odbyła się dyskusja na temat społeczności LGBT. Wśród zaproszonych gości był Karol Socha, młody i "ambitny" polityk Prawa i Sprawiedliwości i przewodniczącym Forum Młodych PiS w Poznaniu.
"To jest dewiacja i nie powinno nam zależeć na tym, by promować takie hasła. Wręcz przeciwnie. Trzeba promować rodzinę i tradycyjne wartości" - mówił na antenie polityk.
Mateusz Sulwiński z Grupy Stonewall odpowiedział mu: "Powiedział pan dużo negatywnych rzeczy, ale taką, która zwróciła moją uwagę jest to, że jakieś złe rzeczy dzieją się rzekomo w Europie Zachodniej po tym, jak państwa legalizują małżeństwa jednopłciowe. To nie jest prawda. W każdym z państw, w którym zaakceptowano małżeństwa jednopłciowe, poziom akceptacji wzrastał".
W podobnym tonie wypowiada się Bogdan Fraytag ze Związku Patriotycznego Wierni Polsce: "To jest tydzień wstydu dla Poznania, a pan Jaśkowiak jest przedstawicielem lewactwa, które próbuje zniszczyć wartości narodowe, moralność naszego narodu oraz wiarę katolicką".
Również radny PiS Jan Sulanowski nie jest ukontentowany Pride Weekiem w Poznaniu: "Uważam promowanie dewiacji za rzecz niewłaściwą. Dewiację rozumiem oczywiście jako odstępstwo od normy, a to co jest normalne to związki heteroseksualne".
Taki głosy w debacie publicznej staje się codziennością w Polsce. Na szczęście Poznań zdaje się być stolicą równości i tolerancji. W Marszu Równości pójdzie m.in. prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.
"Prezydent uważa, że wszyscy ludzie się równi i mają takie samo prawo do manifestowania swojej tożsamości, wyznania, orientacji seksualnej czy światopoglądu" - tłumaczy Hanna Surma, rzeczniczka Jacka Jaśkowiaka.
Przypomnijmy, że Poznań Pride Week ruszył 17 września. W programie m.in. tęczowy przejazd rowerowy, mnóstwo warsztatów, spotkań, imprez i przedpremierowych pokazów filmowych. A 23 września - Marsz Równości!
(ar)
Rozkradanie kasy państwa za poprzednich rządów- to był dopiero kataklizm.
Masz rację .
Każdy gatunek dąży do przetrwania. A są sytuacje kiedy posiadanie potomstwa utrudnia przetrwanie. Przykładowo posiadanie potomstwa, gdy ilość pożywienia jest mocno ograniczona jest nieracjonalne. Gdy samica ma problem z wyżywieniem samej siebie, to nierozsądne jest aby zachodziła w ciążę. W Afryce są psowate, których stada złożone są z samych samic oraz potomstwa. W ciążę zachodzi wyłącznie liderka, a pozostałe samice pomagają zajmować się jej dziećmi. To dobry przykład na to, że nie każdy musi mieć potomstwo, aby stado przetrwało. W takim ujęciu homoseksualizm nie zagraża przetrwaniu gatunku.
A co ja mogę za to ,że mi się podoba dobra zmiana. . Jeżeli ocenia się obecnych rządzących ,to zazwyczaj porównuje się ich do poprzedników i jest to oczywiste.
Czlonkowie PiSu, ONRu i innego tego scierwa ujadaja jak kundle, ale ich zalosne szczekanie nie zagluszy faktu, ze normalni, myslacy, Polacy coraz bardziej otwieraja sie na LGBT i nie widza w naszym srodowisku zagrozenia. Nienawisc wobec jakiejkolwiek innosci jest zarezerwowana tylko dla tych biednych, wypaczonych katolicko - prawicowym praniem mozgu ludzikow, ktorzy nie potrafia myslec samodzielnie.
To, że jakieś zjawisko występuje w przyrodzie wśród ludzi i zwierząt w jakimś procencie nie świadczy o jego naturalności. Defekty genetyczne też dotykają zarówno świat zwierząt jak i ludzi a są anomalią, aberracją jak sama genetyka określa. Z samego tylko biologicznego punktu widzenia homoseksualizm nie jest normą, gdyż każdy gatunek dąży w założeniu do osiągnięcia tzw. sukcesu reprodukcyjnego.
Głupoty gadasz. Nie jest nigdzie, ale to nigdzie powiedziane że tak został zbudowany świat, że każdy jeden przedstawiciel gatunku, musi dążyć do reprodukcji. Cały gatunek owszem. Bo jest różnica między gatunkiem ( wszystkimi ludźmi) a pojedynczą jednostką. Takie jednostki w świecie zwierząt też mają swoją rolę i nie należy jej bagatelizować, bo po to powstały. Jak hieny zmieniają płeć, właśnie po to by utrzymać stado, przetrwać, to też będziesz gadał bzdury o aberracji? Zamiast dać homo spokój, najlepiej wysyłać ich na terapie, na pewno pójdą do pracy i przyczynią się do wzrostu PKB. I zamiast oni łożyć w podatkach na Twoje dzieci, Ty łożysz na nich, bo mają zwolnienia lekarskie z powodu ciężkiej depresji, albo po prostu nie pracują, albo mają dość i wyjeżdżają, wtedy ten zakichany rząd też ich pieniędzy nie powącha.
Tak czy inaczej to nie ważne. Z takimi ludźmi i tak nie ma sensu polemizować. Logika i racjonalne argumenty i tak do nich nie trafiają. W ogóle mam wrażenie, że do mało kogo trafiają racjonalne argumenty. Najlepsze zdają się być te, które wywołują emocje, a najlepiej złość.
To, że jakieś zjawisko występuje w przyrodzie wśród ludzi i zwierząt w jakimś procencie nie świadczy o jego naturalności. Defekty genetyczne też dotykają zarówno świat zwierząt jak i ludzi a są anomalią, aberracją jak sama genetyka określa. Z samego tylko biologicznego punktu widzenia homoseksualizm nie jest normą, gdyż każdy gatunek dąży w założeniu do osiągnięcia tzw. sukcesu reprodukcyjnego.