W Niemczech rusza głośny proces
W środę w Berlinie ruszył proces dwóch Polaków oskarżonych o gwałt i morderstwo Jima Reevesa - w lutym 2016 roku. Prokuratura podkreśla homofobiczny motyw brutalnej zbrodni.
Jim Reeves był członkiem popularnego w latach 90. zespołu dance, Squeezer. Nie ukrywał swojej biseksualności.
Na początku zeszłego roku nocował w jednym z hosteli w Berlinie - w 6-osobowym pokoju przebywało też dwóch oskarżonych Polaków: 23- i 30-letni. Ciało Reevesa znalazł inny gość hotelu. Mężczyzna został pobity i zgwałcony długim przedmiotem. Zmarł w wyniku wewnętrznych obrażeń.
"Süddeutsche Zeitung" podaje, że Reeves przebywał w hotelu po rozstaniu z partnerem. Polacy mieli dać do zrozumienia, że czuli się obrażeni, albowiem ich zdaniem muzyk z nimi flirtował. Prokuratura wskazuje na homofobiczny charakter zbrodni.
Oskarżeni Polacy tylko przejeżdżali tego dnia przez Berlin - jeden został zatrzymany w Hiszpanii kilka tygodni później, drugi - po odbyciu kary więzienia w Polsce za inne przestępstwo, został wydany władzom niemieckim.
O procesie jest głośno w niemieckich mediach. Podczas pierwszej rozprawy oskarżeni Polacy milczeli.
Reeves miał 47 lat.
(md)
Od razu mania... Po prostu fakty :D
Ato co ty produkujesz to oczywiście towar extra liga c'nie?
Oczywiście.
Ato co ty produkujesz to oczywiście towar extra liga c'nie?
Gdy czytam takie przerażające artykuły jak ten, to zastanawiam się jak geje mają żyć wśród homofobów.. Rozsądnym rozwiązaniem wydaje się: ukrywać swoją orientację. Tylko co to za życie, nie każdemu to odpowiada.