Mamy czas telewizyjnych powrotów, ale ten robi chyba największe wrażenie, bo to już 20 lat! Roseanne Barr wróci z kultowym już dla wielu serialem "Roseanne". A w nim - pojawi się (chyba pierwsza w telewizji) postać 9-latka z płynną identyfikacją płciową, czyli jak mówią sami twórcy: "gender-creative". Kto nie może się doczekać?
Wygląda na to, że nasza lista "wymarzonych telewizyjnych powrotów" zaczyna się powoli spełniać!
Po "Słowo na L", czas na sitcom "Roseanne", który emitowany był w latach 1988-1997. Komediowa produkcja, pokazująca życie pewnej amerykańskiej rodziny, dotykała wiele istotnych problemów: przemocy domowej, aborcji, biedy, a także praw gejów i lesbijek.
No i niezapomniana Sara Gilbert jako Darlene - dla wielu nieheteroseksualnych dziewczynek jedna z pierwszych tomboyek w telewizji.Teraz stacja ABC potwierdza: "Roseanne" wraca! Podobno z tym samym składem (chociaż z niektórymi aktorami wciąż trwają rozmowy) i z podobnym humorem i zaangażowaniem politycznym.
Jak wypadnie rodzina Connerów w 2017 roku? Czy Roseanne Barr, która słynie z tworzenia wokół siebie kontrowersji i niewyparzonego języka (przede wszystkim w mediach społecznościowych) podoła temu, co obecnie dzieje się w USA i wciąż będzie śmieszyć? Pożyjemy, zobaczymy...
Twórcy serialu zapowiedzieli, że w produkcji pojawi się Mark, syn Darlene i Davida, który będzie... "gender-creative". Ma być postacią, która świetnie odnajduje się "pomiędzy", o płynnej identyfikacji płciowej. Będzie to pierwsza taka postać w amerykańskiej telewizji - nie brakuje więc (już) krytyki. Co na to Roseanne? Zobaczycie, wtedy ewentualnie skrytykujecie.
(md)