Christopher Cooper jest heteroseksualnym cisgenderowym mężczyzną, który jest w związku z transpłciową kobietą Trinity. Napisał tekst o swoich doświadczeniach: o szczęśliwym związku, ale i wykluczeniu. Para jest zaręczona i już planują ślub, ale on sam musi... dokonywać coming outów non stop przed całym światem. List, w którym opisał swoje życie i doświadczenia, wywołał już sporo komentarzy...
Christopher Cooper napisał dla „Huffington Post” list, w którym opisuje, dlaczego często musi dokonywać coming outu i to nie tylko związanego z tożsamością płciową jego narzeczonej, ale swoją. Jako heteroseksualny i cisgenderowy mężczyzna musi ujawniać przed światem to, że kocha transpłciową kobietę. Jak zauważa, jest outsiderem zarówno wśród heteroseksualnej większości, jak i w społeczności LGBT.
Wychowywał się w małej miejscowości w Tennessee. Populacja 17 000 mieszkańców, coniedzielna wyprawa do kościoła, wędkowanie i polowania. Rodzice? Matka demokratka, ojciec – republikanin zapatrzony w Reagana.
Jak mówi, kiedy miał 8 lat zdał sobie sprawę, że podobają mu się i pociągają go seksualnie kobiety transpłciowe. Tłumił to w sobie i nikomu o tym nie mówił. Bał się. Kiedy powiedział swojej matce – początkowo go nie zrozumiała i była przekonana, że jest gejem, ale teraz wie, że jest heteroseksualny. Ojciec? „Tak czy owak, jesteś moim synem i cię kocham”.
Obie społeczności, LGBT i heteroseksualna większość, miały jednak z tym problem – do żadnej nie przystawał. Mówili, że tak naprawdę jest gejem, tylko musi sobie zdać z tego sprawę. Czuł się wykluczony. Chris nie porównuje swojej sytuacji do doświadczeń gejów i lesbijek. Ale nie rozumie ich podejścia - wiele osób LGBT mówi, że Trinity jest homoseksualna, co – jak zauważa – jest przejawem transfobii i policzkiem dla całej społeczności transpłciowej. Powiedziano mu również, że marsz równości nie jest miejscem dla niego, bo jest… heteroseksualnym cisgenderowym mężczyzną, który „tylko wspiera swoją narzeczoną”.
„Myślałem, że parady są o wkluczaniu, a nie o wykluczaniu” – pisze.
Za tą sytuację obwinia między innymi telewizję i Hollywood. Wspomina film „Anything”, przywołuje badania, z których okazuje się, że zaledwie 16% Amerykanów wie, kim są osoby transpłciowe. „Skoro telewizja pokazuje transpłciowe osoby jako prostytutki, Amerykanie będę myśleć dokładnie w ten sposób” – konkluduje.
Przypomina, że w obecnej sytuacji politycznej ciężko o dobrą zmianę, ale będzie walczyć do końca, żeby Trinity i osoby jak ona były szczęśliwe i wolne, żeby mogły być sobą.
(ar)
Środa, 05.02.2020 Winnicki o samobójstwie transpłciowego nastolatka: winę ponosi "ideologia LGBT"
Czwartek, 06.07.2017 Wychowanie do życia w... heteroświecie
Czwartek, 20.11.2014 Ponad 200 ofiar transfobii w ciągu ostatniego roku
Poniedziałek, 18.11.2013 238 ofiar transfobii w ciągu ostatniego roku
Czwartek, 03.04.2025 NASK: blisko połowa przekazów o osobach LGBTQ+ zawiera dezinformację
Coś mi się wydaje, że jest inne określenie takiej orientacji i nie koniecznie facet musi - jak się określa - być heteroseksualny. Szczególnie, że sam podkreśla to jak od dziecka pociągają go akurat kobiety transpłciowe. Proszę nie odbierać tego jakimkolwiek sposobem za transfobiczne, po prostu się zastanawiam czy facet określając i podkreślając "trans" czysto teoretycznie jednak nie wpasowuje się do jakiejś innej orientacji :) Nie chcę podważać jego zdania, bo jego label to jego label i w porządku. Ktoś ma jakieś informacje?
Owszem, właśnie do tego zmierza zmiana płci, żeby było. Już czytałem tu kiedyś Twój transfobiczny komentarz na mój temat, więc to żadna nowość. Swoją drogą, nie miałeś się czym tam na dz pochwalić, poza wątłą klatą to by uzasadniało Twoje aluzje do innych :P
Owszem, właśnie do tego zmierza zmiana płci, żeby było. Już czytałem tu kiedyś Twój transfobiczny komentarz na mój temat, więc to żadna nowość. Swoją drogą, nie miałeś się czym tam na dz pochwalić, poza wątłą klatą to by uzasadniało Twoje aluzje do innych :P
Owszem, właśnie do tego zmierza zmiana płci, żeby było. Już czytałem tu kiedyś Twój transfobiczny komentarz na mój temat, więc to żadna nowość. Swoją drogą, nie miałeś się czym tam na dz pochwalić, poza wątłą klatą to by uzasadniało Twoje aluzje do innych :P
Jest. Zabrzmiałeś jak transfob. Jeśli ktoś przeszedł pełną zmianę płci, prawnie jest np. kobietą to ma prawo się nią nazywać i nie okreslać "trans" jak przed zmianą. Tak samo jak gej ma prawo mowic i czuc ze jest "normalny", to jest taka sama sytuacja.
A dlaczego niektorzy geje ciesza sie na widok transwestytow (samozwiazych "drag queen") a dla innych oni sa tak jak kobiety, tak jak psy neutralni lub obrzydliwi? bo jest wiele wiecej odmiennosci niz czesc tu obecna chcialaby innym narzucic w ich czarno-bialym "lgbtq" swiatku. wlasnie, nawet ogolnego znaczenia "q" chyba nikt tu nie rozumie...a ja sie tyle mecze zeby przebic te 'sciany' teczowym grochem..