Joseph Muscat, który ponownie stanie na czele rządu na Malcie - w swojej mowie po zwycięstwie w przedterminowych wyborach powiedział, że jest zdeterminowany ku temu, by równość małżeńska weszła w życie jeszcze przed wakacyjną przerwą parlamentu.
Za nami przedterminowe wybory na Malcie: już wiemy, że Partia Pracy Josepha Muscata,
pomimo korupcyjnej afery, która była powodem wyborów, cieszy się zaufaniem i poparciem mieszkańców i mieszkanek Malty.Faktyczna kadencja Muscata mija w przyszłym roku, premier sam jednak rozpisał przedterminowe wybory - by udowodnić, że ma mandat wyborców. Udział w korupcyjnej aferze zarzuca się jego żonie i współpracownikom.
W swojej zwycięskiej mowie Muscat powiedział, że jest
zdeterminowany, by równość małżeńska stała się faktem jeszcze w tym roku - najlepiej przed parlamentarną przerwą wakacyjną.
Małżeństwa premier obiecał też z okazji tegorocznego Międzynarodowego Dnia Przeciwko Homo-, Bi- i Transfobii.
Przypomnijmy, że katolicka Malta (98 proc. mieszkańców deklaruje się jako katolicy) to
pierwszy w Europie kraj, który zakazał terapii reparatywnej. Pary jednopłciowe mogą zawierać związki partnerskie od kwietnia 2014 roku. I chociaż związki dają parom te same prawa co małżeństwom, dla działaczy i działaczek równość małżeńska to kwestia symboliki.
Przypomnijmy, że w marcu, z okazji
60-lecia Traktatów Rzymskich (których obchody trafiły na prezydencję Malty w UE), Muscat mówił: "Muszę zaznaczyć, że trzeba zrobić więcej, by zapewnić równość płci i by społeczność LGBTQI mogła cieszyć się pełną równością w Europie".
(md)