Wszystkiego najlepszego dla Sołtysów i Sołtysek!
Dziś Dzień Sołtysa! Sołtysom i Sołtyskom, nie tylko tęczowym (których jest coraz więcej), życzymy wszystkiego najlepszego! O tym - jak to jest być sołtysem - opowiada nam Łukasz, sołtys Bobrownik, o którym pod koniec zeszłego roku zrobiło się głośno, gdy poślubił w Szkocji partnera.
Czy wiemy czym tak naprawdę zajmuje się i jakie obowiązki ma sołtys? Ustawowo - jest organem wykonawczym sołectwa, które reprezentuje, zwołuje zebrania, jest w ciągłym kontakcie z mieszkańcami i mieszkankami. Warto też pamiętać, że tradycja sołtysowania sięga średniowiecza - kiedy to sołtys bardziej pełnił funkcję "wiejskiego sędziego". Obecnie w Polsce mamy ponad 40 tys. sołectw, które znajdują się przede wszystkim na ciągle niedocenianych przez nas obszarach wiejskich.
Jednym z najbardziej znanych sołtysów-gejów w Polsce jest Marcin Nikrant, który w 2011 roku wyszedł publicznie z szafy. Dziś "naszych" sołtysów i sołtysek jest coraz więcej. Wśród nich jest i Łukasz, o którym było głośno z powodu ślubu za granicą i wesela.
Zapytaliśmy Łukasza, jak to jest być sołtysem, jak się mu pracuje w Bobrownikach i... czego mu życzyć z okazji jego święta!
O byciu sołtysem
Wydaje mi się, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego, przynajmniej w moim odczuciu. Jestem praktycznie tą samą osobą, być może różnię się od innych tym, że mam jakieś zobowiązania wobec innych mieszkańców. Muszę zadbać o to, żeby ich wysłuchać i dostrzec problemy. Oczywiście mam pod sobą budżet sołecki, który wydatkujemy i to z pewnością podnosi wagę stanowiska. Jestem również przedstawicielem naszej społeczności w urzędzie gminy, gdzie załatwiam sprawy i zgłaszam problemy. Dla mnie bycie sołtysem jest czymś naturalnym, lubię rozmowy z ludźmi. Dodatkowym atutem bycia na tym stanowisku może być to, że znają cię wszyscy na wsi, łącznie z dzieciakami, które na placu zabaw krzyczą "sołtys sołtys", gdy się zbliżam lub kibicują mi, gdy biegnę sobie na treningu.
Bycie sołtysem zależy też od tego ile chcesz zrobić i jak wysoko zawiesisz poprzeczkę. Ja chyba zawiesiłem ją sobie wysoko. Jak chcesz zaciągnąć dorosłych i dzieciaków do roboty to musisz się napracować. Trzeba zorganizować nagrody, konkursy itp., aby osiągnąć jakiś społeczny efekt. Czasami też trzeba chodzić po różnych instytucjach i błagać "o grosz" na jakąś imprezę.
Jak wygląda praca sołtysa?
Pracuje się mi dobrze. Staram się nawiązywać jak największy kontakt z ludźmi, największą bolączką naszej społeczności jest brak aktywności w sferze wsi. Trzeba naprawdę się napracować, żeby wyciągnąć ludzi z domów. Co jakiś czas robię obchód po wsi - patrzę, czy wszystkie lampy się palą, czy nie ma problemów natury fizycznej, przy okazji rozmawiam z ludźmi. W dzisiejszej pracy sołtysa, oprócz wywieszania i pisania papierowych wersji dokumentów, ważny jest także internet. Nie muszę już jechać do urzędu gminy, żeby zgłosić problem, wystarczy że zrobię komórką zdjęcie i od razu wysyłam z opisem do urzędu gminy. Jeżdżę jednak, by porozmawiać z panem wójtem, pracownikami urzędu. Ogólnie lubię być takim "sołtysowym biznesmenem"!
Czego życzyć sołtysowi?
Jak najmniejszej liczby problemów, związanych z funkcjonowaniem naszej społeczności, więcej wolnego czasu na pracę sołtysa, bo niestety muszę też normalnie pracować i zarabiać na życie. W związku z tym nie zawsze mogę być na miejscu... Przydałoby się również mniej problemów związanych z wydatkowaniem funduszy i podziałów terytorialnych. Chodzi mi tutaj o zakaz wydatkowania naszych pieniędzy na drogi powiatowe w naszej miejscowości i w związku z tym mamy wiele problemów. No i na koniec życzyłbym sobie uśmiechu na twarzy i niekończącego się pozytywnego myślenia...
Łukaszowi życzymy więc spełnienia marzeń i wszystkiego najlepszego, a Was zachęcamy do wpisywania życzeń w komentarzach.
Znacie ujawnionych sołtysów i sołtyski? Sami się tym zajmujecie? Dajcie nam znać!