Stephanie Rice wystąpiła ostatnio w amerykańskiej wersji programu „The Voice”. Swoim występem Stephanie skradła serce publiczności i jurorów. Opowiedziała tym swoją historię – coming out, konserwatywny ojciec pastor i wyrzucenie z domu. Zaśpiewała utwór Kelly Clarkson, „Piece by piece”, który jakiś czas temu wzruszył ją samą podczas występu w telewizyjnym show tak bardzo, że nie mogła opanować emocji. A mówią, że nie warto się mścić, wystarczy osiągnąć sukces.
„Kiedy miałam 18 lat, powiedziałam rodzicom, że jestem lesbijką, mój tato jest pastorem… Wyrzucili mnie z domu, wyrzekli się mnie. Czułam się niechciana” – powiedziała podczas tzw. przesłuchania w ciemno. Nie przypuszczała, że jej występ spowoduje takie poruszenie. Pierwszy fotel obrócił Blake Shelton – zaledwie paręnaście sekund po tym, jak zaczęła śpiewać. Chwilę potem - Gwen.
Na jej występ zareagowała sama Kelly Clarkson:
Can't. Stop. Crying. Her vulnerability and her story ....just wow. Steph, I hope ur parents open their hearts 2 the beautiful person u r! https://t.co/p6FKPBnvKU
— Kelly Clarkson (@kelly_clarkson) 28 lutego 2017
„To złe. Bóg tego nie akceptuje…” – usłyszała od swojego ojca. 27-latka pochodzi z Teksasu, z małej i – jak sama mówi – wyjątkowo konserwatywnej mieściny. Pomimo wszystko spotkała wielu życzliwych osób – pedagożkę w szkole czy policjanta na kampusie uniwersyteckim. To moment, w którym poznała słowo „lesbijka” był tym, w którym zdała sobie sprawę kim jest.
Poznajcie historię Stephanie:
(ar)
Wtorek, 08.05.2018 Mama Jaya-Z ze specjalną nagrodą organizacji LGBTQ
Wtorek, 29.03.2016 Gwen Stefani: syn gej byłby dla mnie błogosławieństwem
Wtorek, 09.11.2010 Madonna: "Bycie innym jest OK"
Poniedziałek, 16.11.2009 Oni rządzą tęczowym światem
Czwartek, 22.04.2004 Pink wspiera homoseksualne związki
Dobrze jest też móc otworzyć się i powiedzieć na głos, dlaczego takie historie i ludzie mnie poruszają. W takich chwilach doceniam, o ile bezpieczniej czuję się na tym portalu.