Daniel Gray, nauczyciel z Brighton, wyszedł z szafy w ramach uczczenia LGBT History Month. „Nie spodziewałem się takich reakcji” – mówi dla BBC. Do tej pory nie mówił w pracy o swojej orientacji seksualnej. Z jaką reakcją się zatem spotkał?
„Będąc w wieku gimnazjalnym, nie zdawałem sobie sprawy, że jestem gejem. Byłem dręczony każdego dnia w szkole – okazało się, że wszyscy wiedzieli” – mówi w wywiadzie dla BBC. I wspomina wyzwiska i popychanie na korytarzu szkolnym.
Opowiada, że w tym samym czasie był jeszcze jeden chłopak, który doświadczał tego samego. Kiedy jednak poszli do nauczycielki i powiedzieli jej jak są traktowani przez innych, usłyszeli, że tak się po prostu dzieje i trzeba sobie z tym jakoś radzić.
Zawsze chciał być albo gwiazdą muzyki pop albo nauczycielem. Trafiło na to drugie, było zdecydowanie prościej, jak sam zauważa. Poczuł misję – chciał uniknąć swoich błędów z czasu szkoły. W międzyczasie zaakceptował swoją seksualność. W pierwszej pracy, gimnazjum katolickim, nie wyszedł z szafy, w drugiej – część kolegów i koleżanek wiedziała, ale uczniowie – nie.
Od blisko trzech lat pracuje w szkole w południowym Londynie. Cały czas miał w głowie słowa wykładowczyni, która przestrzegała przed mówieniem zbyt wiele o sobie do uczniów: „Nie dawajcie im amunicji na samych siebie”.
Nigdy nie myślał o takim posunięciu. Okoliczności się zmieniły: przyszedł nowy dyrektor i zbliżał się LGBT History Month. 32-latek podjął więc decyzję i dokonał publicznego coming outu przed całą szkołą – ponad tysiącem uczniów. Co ciekawe, swoim pomysłem wcześniej podzielił się z nowym przełożonym, który stał się orędownikiem pomysłu.
Zrobił wideo, w którym mówił o społeczności LGBT. Po czym, patrząc prosto w kamerę, powiedział: „Jako gej, wiem, jak ważne jest mieć kogoś, na kim można polegać, z kim porozmawiać”. Nie chciał być gwiazdą, nie robił tego dla siebie.
Reakcje były różne. „Proszę pana, to, co się stało zmieniło moje życie” – powiedział jeden z uczniów. Inny zareagował okrzykiem „Oh my God” i przybił mu piątkę. Część uczniów zignorowała, a inni odpowiedzieli serdecznym uśmiechem. Póki co była jedna skarga od rodziców. Jedyne czego Daniel żałuje to, że czekał aż 9 lat na tę decyzję.
(ar)
Poniedziałek, 11.12.2017 Doradzała premierom, ujawniła się po 90.
Środa, 26.06.2024 Brytyjski żołnierz został wyrzucony z armii za to, że pocałował innego wojskowego. British Army oddało mu honor
Środa, 15.04.2020 Ledwo się znali, a po spędzeniu razem kwarantanny... zostali parą
Czwartek, 26.03.2020 Koronawirus a społeczność LGBT
Czwartek, 27.06.2019 Jak zareagowałby książę William na coming out swojego dziecka?
Bycie sobą nie jest afiszowaniem. Kiedy nowa nauczycielka pojawia się w szkole i się przedstawia, to nie ma w tym nic dziwnego, że mówi iż ma męża i dwójkę dzieci (czyli informuje iż żyje w heteroseksualnym związku). To afiszowanie się?
Pytasz się po co uczniom ta informacja? Po to, abyś Ty nie narzekał, że społeczeństwo postrzega gejów przez parady a nie przez "normalnie" wyglądających gejów.
Dobrze że nie jesteś z pipidowa, gdzie jest coś jak jedna szkoła, i żadna czytająca to złośliwa osoba nie zorientuje się o kim piszesz.
Jestem.
I mimo tego, że nigdy nie lubił siatkarzy ( w tym mnie, chociaż chłopaków bardziej) ma nadal wysoką pozycję w tym ich światku. Jako dyrektor jest okej, choć miał różne zagrania. Z biegiem czasu stwierdzam, że ma JAJA. Pozdrawiam z "pipidowa".
Bo po co jest ta informacja uczniom? Moim zdaniem jest to już specjalne afiszowanie się. Jest super nauczycielem, szanujemy go, ale po co nam taka informacja? To jego życie.
Dlaczego?
Bo po co jest ta informacja uczniom? Moim zdaniem jest to już specjalne afiszowanie się. Jest super nauczycielem, szanujemy go, ale po co nam taka informacja? To jego życie.
Dlaczego?
Dobrze że nie jesteś z pipidowa, gdzie jest coś jak jedna szkoła, i żadna czytająca to złośliwa osoba nie zorientuje się o kim piszesz.