Czy kwarantanna z osobą, z którą się spotykasz, ale którą ledwie znasz, to przepis na katastrofę? Niekoniecznie! Dowodem na to są Aaron i Reed, którzy spędzili razem już trzy tygodnie izolacji i... postanowili oficjalnie zostać parą. "Miło jest kogoś poznawać bez żadnych rozpraszaczy" - tłumaczą panowie.
Aaron Hussey i Reed Badman musieli spędzić razem okres izolacji związanej z pandemią. Panowie spotykali się wcześniej ze sobą, ale byli zaledwie na pięciu randkach i nie byli oficjalnie parą. Co z tego wynikło?
Minęły trzy tygodnie i... Aaron i Reed postanowili być razem! Obaj twierdzą, że izolacja pomogła im poznać się lepiej bez rzeczy, które zwykle odwracają ich uwagę.
Panowie poznali się kilka miesięcy temu na Instagramie, jednak zorganizowanie spotkania nie było takie łatwe: Reed mieszkał w Cardiff, a Aaron w Londynie. Mimo to udało im się spotkać kilka razy, po czym Reed dostał propozycję pracy w Londynie. Szybko się przeprowadził, ale mieszkał osobno, bo wciąż nie znali się z Aaronem zbyt dobrze. Wiedzieli, że się lubią, ale nie chcieli się spieszyć.
W rozmowie z portalem PinkNews Aaron opowiadał: "A potem zaczęło się to szaleństwo z koronawirusem". Jak się okazało podczas jednej z wizyt w domu Aarona, współlokator Reeda miał kontakt z zakażoną osobą. Panowie postanowili być ostrożni i Reed spędził kilka kolejnych dni w domu Aarona.
Hussey tłumaczył: "[Reed] został na kilka dni, żeby się zabezpieczyć i zobaczyć jak sytuacja się rozwinie. A w międzyczasie ogłoszono kwarantannę i po prostu sensowniej było dla niego zostać, dopóki Boris Johnson nie zadecyduje inaczej".
Wspólna izolacja okazała się dla panów sukcesem - przyznają, że każda minuta, którą do tej pory razem spędzili, była wspaniała. Aaron mówił: "Kiedy nagle jesteś z kimś zamknięty 24/7, to z pewnością przyspiesza fazę poznawania się. Na szczęście jeszcze się nawzajem nie wkurzamy za bardzo i nie skończyły nam się tematy do rozmów".
Reed dodał: "Spędziliśmy już wcześniej naprawdę miłe chwile, ale znalezienie się nagle razem w izolacji z pewnością przyspieszyło wszystko. Ale w jakiś dziwny sposób całkiem miło jest kogoś poznawać bez żadnych rozpraszaczy".
Aaron przyznał, że jest z natury osobą, która wszystko planuje i ma wszystko dopięte na ostatni guzik, a teraz musiał przystosować się do innej rzeczywistości. Mówił: "Jednak w pandemii jest coś, co sprawia, że nagle zdajesz sobie sprawę, że czasami trzeba po prostu wrzucić na luz i pozwolić, by sprawy toczyły się własnym rytmem".
Para uważa, że historia początków ich związku będzie kiedyś świetną opowieścią podczas spotkań ze znajomymi. Panowie spędzają czas gotując i piekąc razem, oglądając seriale i wychodząc raz dziennie na dozwolony przez rząd spacer. Aaron żartował: "Mieliśmy się uczyć nowego języka, ale pojawił się Disney+ i tamte plany poszły w odstawkę".
Obaj przyznali, że dowiedzieli się bardzo dużo o sobie nawzajem przez te trzy tygodnie. Aaron mówił: "Dowiedziałem się, że Reed jest niezwykle troskliwy, zabawny i wygląda irytująco dobrze we wszystkich moich ubraniach. Obaj się nauczyliśmy tego, że cierpliwość jest cnotą, a nowy album Dua Lipy pomoże nam przeżyć wszystko".
Panowie zaczęli też przedstawiać siebie nawzajem swoim znajomym - oczywiście przez internet, biorąc udział w wideokonferencjach.
(red)
Czwartek, 26.03.2020 Koronawirus a społeczność LGBT
Piątek, 21.09.2018 Poznali się na QUEER.PL - teraz są już po ślubie
Czwartek, 15.02.2018 Panseksualna studentka rozdała setki kwiatów w walentynki
Poniedziałek, 13.09.2021 Aktorka znana z "Harrego Pottera" twierdzi, że jej coming out doprowadził do śmierci matki - Miriam Margolyes w szczerym wyznaniu
Poniedziałek, 15.02.2021 Miłosny tydzień z Queer.pl: walentynkowe historie naszych czytelników - miłość w pandemii
A nawet jeśli, to co? Zakażesz im, jak jakiś klecha?
Obecna sytuacja może wkurzać z wielu powodów, bo ludzie mieli swoje plany, które trafił szlag.
Hahahhaha i bardzo dobrze! Na zdrowie. Moze hifa w koncu bedzie mniej w tym patologicznym kraju..!! Bo to o czym piszesz nie jest wcale normalne!!
A nawet jeśli, to co? Zakażesz im, jak jakiś klecha?
Obecna sytuacja może wkurzać z wielu powodów, bo ludzie mieli swoje plany, które trafił szlag.