Apel naszej czytelniczki
Co zrobić, gdy prawicowe gazety straszą swoich czytelników społecznością LGBT? Jedna z naszych czytelniczek ma pomysł: "jeżeli tak jak ja pracujecie w salonikach prasowych - nie wystawiajcie tych gazet. Sama tak robię, moje dużo starsze koleżanki też. Niech to będzie odwrotnością akcji zakrywania bardziej liberalnej prasy na m.in. stacjach benzynowych".
W ostatni weekend "Nasz Dziennik" straszył rodziców edukacją antydyskryminacyjną w warszawskich szkołach. O interwencję w tej sprawie poprosił gazetę jeden z rodziców, który obawia się, "żeby pod płaszczykiem walki z dyskryminacją nasze dziecko nie zostało zniechęcone do tradycyjnego modelu rodziny". "Nasz Dziennik" dołączył nawet wzór oświadczenia, które rodzice mogą składać w szkole, zapewniający "zabezpieczenie przed demoralizacja".
Cały tekst znaleźć można w Internecie.
Artykuł na pierwszej stronie, zatytułowany "Równościowa lawina", bardzo poruszył jedną z naszych czytelniczek. Pracuje ona w saloniku prasowym: w związku z tym postanowiła "zakryć" podburzający przeciwko edukacji antydyskryminacyjnej dziennik.
"Proponuję taką akcję osobom LGBT pracującym w podobnych punktach, które sprzedają gazety typu "Nasz Dziennik", czy "Gazeta Polska Codzienna", do nie wystawiania ich" - namawia nasza czytelniczka i dodaje: "Uznałyśmy z koleżankami w pracy, że to będzie protest przeciwko temu, co w tych gazetach wypisują. Koleżanki z pracy oczywiście oburzają się na tego typu artykuły, mimo iż żadna z nich nie jest związana ze środowiskiem osób LGBT. Miło jest mieć wsparcie w miejscu pracy. A takie małe "akcje" są równie ważne" - podkreśla.
Co sądzicie o pomyśle na taką akcję?
(red)
smutno troche, ja w empiku znalazłem prasę "my kibice" chyba, gdzie na każdej stronie było "srali sie z ...", " jak kurvva ustawka była ponoć.." etc..... nie dowierzałem......... z tymi żydami to pół biedy, bo zawsze można zgłosic i sprawa pójdzie do sądu i zawsze jest jakiś procent na wygranie, ale co z tymi kibicami i propagowaniem takich treści "anty-wszystko"? No i kibole to bojówki PiS...
następna, ktora nie wie co to jest wolność słowa.
Obrażanie kogoś albo STWARZANIE wizerunku czyjegoś "wroga narodu" nie jest wolnością słowa.
jak mozna postawic znak rownosci pomiedzy osoby LGBTQ+, które ukrywaja tresci propagujace homofobię, dyskryminację i pomiedzy osoby, które piszą brednie lub nie chcą uczyć o dyskryminacji, mówią, ze problem homofobii nie wystepuje?
To nie sa takie same przypadki.
Dobrze mysle?
Zakładając, że LGBT zagrażają społeczeństwu, to dyskryminacja jest czymś pozytywnym. Tutaj trzeba raczej pokazać, że straszenie społeczeństwa LGBT nie ma podstaw, że zagrożenie jest wydumane.
1. Taka akcja miałaby sens, gdyby była na większą skalę. A nie będzie, bo główni gracze (Ruch, Kolporter, stacje benzynowe) nie zrezygnują z zarobku.
2. Za bardzo to przypomina klauzule sumienia u lekarzy i sprawę drukarza, który odmówił usługi org LGBT. Niech lekarze zajmą się leczeniem, a kioskarze sprzedawaniem gazet. To jest broń obosieczna. Inni mogą nie wystawiać gazet, który są przyjaźnie nastawione do LGBT. I co wtedy?
3. Gdyby rozszerzyć akcję na każdą napisaną bzdurę i manipulacje, to należałoby nie wystawiać co najmniej połowy gazet.