Skandal w niemieckiej (i unijnej) polityce? Unijny komisarz ds. gospodarki cyfrowej i społeczeństwa, Günther Oettinger, przeprosił za szeroko komentowane w Niemczech rasistowskie, seksistowskie i homofobiczne wypowiedzi. Polityk żartował z niemieckiej liberalnej polityki i mówił m.in., że brakuje tylko obowiązkowych małżeństw jednopłciowych.
Pod koniec października wywodzący się z CDU Oettinger przemawiał podczas imprezy organizacji przedsiębiorców AGA w Hamburgu. Niemieckie media szeroko komentowały jego przemówienie, podczas którego
żartował z niemieckiej liberalnej polityki, sugerował, że kobiety zajmują wyższe stanowiska dzięki kwotom, Chińczyków nazwał "skośnookimi" i żartobliwie "straszył" obowiązkowymi małżeństwami jednopłciowymi.Słowa polityka dużym echem odbiły się nie tylko u naszych zachodnich sąsiadów. Niemieckiego polityka skrytykował i wezwał do przeprosin m.in. przewodniczący Komisji Europejskiej, Jean-Claude Juncker. "Byłem zszokowany tym, co powiedział w temacie homoseksualistów. Osobiście uważam, że to nie były jego poglądy. Jest liberalnym mężczyzną w kontekście spraw społecznych, więc byłem bardzo zaskoczony" - powiedział Juncker w rozmowie z belgijskim dziennikiem "Le Soir".
Parę dni temu na stronie KE pojawiło się oświadczenie Oettingera, w którym tłumaczy, że jego przemówienie było spontaniczne i szczere oraz miało na celu "przebudzenie publiczności". Jeśli niemiecka polityka będzie koncentrować się na obniżeniu wielu emerytalnego, podwyższaniu emerytur itd., nikt nie powinien być zaskoczony, jeśli przegramy globalna batalię o konkurencyjność. To samo dotyczy całej Europy. Musimy zdwoić nasze wysiłki zamiast drzemać na sofie. Musimy ustalić właściwe priorytety w demokratyczny i wyważony sposób. W moim przemówieniu podałem pewne przykłady (i jeszcze raz przepraszam, jeśli moje słowa wywołały złe emocje)" - napisał Oettinger.
Przypomnijmy, że w Niemczech walka o równość małżeńską wciąż trwa. I chociaż poparcie dla małżeństw jednopłciowych w niemieckim społeczeństwie wynosi ponad 70 proc., kwestia ta jest blokowana przez polityków. W zeszłym roku rzecznik Angeli Merkel mówił, że "małżeństwa jednopłciowe nie są celem tego rządu".
(red)