McKellen: zostańmy w Unii Europejskiej
W czwartek Wielka Brytania zdecyduje, czy chce pozostać w Unii Europejskiej. Przeciwko Brexitowi wypowiadają się znani i lubiani ludzie LGBT, ale społeczność jest pod tym względem podzielona.
23 czerwca w Wielkiej Brytanii odbędzie się referendum dotyczące dalszego członkostwa w Unii Europejskiej. Ewentualne opuszczenie UE media okrzyknęły Brexitem.
KTO CHCE ZOSTAĆ W UE?
W dyskusję wokół referendum zaangażowało się wiele znanych na Wyspach osób. Wielkim przeciwnikiem Brexitu od początku był Ian McKellen. Zdaniem aktora to dzięki UE udało się poprawić sytuację ludzi LGBT w Wielkiej Brytanii. "To prawda, że mamy jedne z najlepszych praw dla LGBT na świecie. Ale to nie powinno być powodem, by odłączać się od UE, gdzie możemy pomóc innym ludziom. Obawiam się, że jeżeli Europa zacznie się dzielić, to sytuacja gejów i lesbijek spadnie na drugi plan. Patrząc na to z tej perspektywy - dlatego zagłosuję za pozostaniem" - mówił aktor w rozmowie z Gay Star News. "Nadszedł czas, by poprzeć Europę, dać siłę tym krajom w Unii Europejskiej, które wciąż są w tyle. Jeżeli jesteś gejem lub lesbijką, jesteś internacjonalistą" - dodawał McKellen w rozmowie z "Telegraph".
Głos zabrał także bardzo lubiany w Wielkiej Brytanii działacz LGBT i europoseł, Michael Cashman. W specjalnym tekście opublikowanym w serwisie Gay Star News Cashman podkreślił, że udział w czwartkowym referendum jest "jedną z najważniejszych decyzji w naszym życiu, która wpłynie na przyszłe pokolenia". "Izolacja nie sprawia, że będziemy silniejsi, staniemy się słabsi. Wspólne działanie i negocjowanie z 27 innymi krajami sprawia, że jesteśmy silniejsi i bardziej efektywni. Prawa człowieka muszą być eksportowane na cały świat, gdy my podróżujemy, nasze prawa powinny podróżować z nami. A to oznacza angażowanie się i poszukiwanie rozwiązań problemów, które dotyczą innych. W naszej społeczności, tak jak i w innych, musimy pamiętać o tym, co się dzieje, gdy odwrócisz się i pozwolisz, by dezinformacja i strach stały się faktami. Musimy pamiętać, że gdy poświęca się prawa jednej grupy, automatycznie dotknie to innych" - czytamy w tekście polityka i działacza.
Transpłciowa działaczka, Charlie Craggs, zapytana o prawa trans w kontekście Brexitu, stwierdziła dosadnie: "Jeżeli wyjdziemy z Unii Europejskiej, mamy przechlapane".
KTO CHCE OPUŚCIĆ UE?
Sondaże w serwisach LGBT pokazują, że tęczowa społeczność tylko o kilka punktów procentowych bardziej popiera pozostanie w UE niż reszta społeczeństwa. Dwa miesiące temu wiele zamieszania w brytyjskich mediach wywołała grupa "Out and Proud", lobbująca za opuszczeniem Unii Europejskiej. Najczęstszym argumentem, wykorzystywanym przez brexitowców jest to, że prawa LGBT w Wielkiej Brytanii zostały wypracowane dzięki Brytyjczykom, a nie Unii.
Z apelem do LGBT, by głosowali za wyjściem z Unii zwrócił się niedawno poprzedni burmistrz Londynu, Boris Johnson. Co ciekawe, Johnson użył przykładu Polski i Węgier, jako unijnych krajów, w których sytuacja gejów i lesbijek jest coraz gorsza, a UE nic nie może z tym zrobić.
Głosowanie odbędzie się 23 czerwca.
(red)
ruch LGBT w Polsce chyba już nie będzie proponować emigracji jako panaceum na kłopoty naszego środowiska... ta zaradność-nie walczyć na pikietach-nie podejmować kontrowersyjnych tematów w kraju...wystarczy wyjechać i po sprawie...
Anglicy byli stratni finansowo i nie dziwię się ich decyzji... Ale chyba się zdziwili, że ich reitingi finansowe idą w dół i że Szkocja chce zostać w UE...
Juz odpowiadalam. "Po prostu im sie nie chce, duzo wiecej moga ugrac mowiac o prawach lgbt niz podejmujac jakiekolwiek realne dzialania"
W zestawieniu z innymi ktore wymienilam jest jednoznaczne ze prawo krajowe moze sobie regulowac detale typu przyklad z powietrza "czy w usc czy u notariusza i przy ilu swiadkach", NIE ze moze stwierdzic "gejom, rudym i urodzonym w piatki zabraniamy"
Ciekawe kiedy sad unijny zajmie sie polskimi skargami na brak związków w Polsce i czy Polska po niewątpliwej przegranej wprowadzi zwiazku jak Włochy czy oleje....