W jury festiwalu Ars Independent (23-28 września, Katowice) zasiądzie Bruce LaBruce, kontrowersyjny kanadyjski filmowiec, fotograf i pisarz, ikona ruchu LGBT. Podczas festiwalu zobaczymy m.in. najnowszy film queerowego reżysera, "Gerontofilię", który od 3 października w polskich kinach!
LaBruce, czerpiąc z estetyki punkowej i pornograficznej wykreował autorski styl i zapoczątkował awangardowy nurt queercore. Podczas tegorocznego festiwalu w Cannes był przewodniczącym Queerowej Palmy, gremium honorującego najlepsze filmy LGBT. "To jeden z niewielu współczesnych filmowców, który potrafi jeszcze szokować i przełamywać ostatnie bastiony tabu. Wszystko w imię radykalnej afirmacji odmienności oraz walki o wolność stanowienia o sobie i swoim losie. Jeśli bulwersował Was "Golgota Picnic", Bruce LaBruce z pewnością tworzy kino nie dla Was" – uzupełnia Paweł Świerczek, selekcjoner festiwalu Ars Independent.
W programie przeglądu filmów LaBruce'a zobaczymy komedię romantyczną o miłości nastolatka do przeżywającego swoje ostatnie chwile staruszka ("Gerontofilia"), porno-horror o podwójnym wykluczeniu ze względu na bycie zombie i bycie gejem ("Otto, czyli niech żyją umarlaki") oraz polityczny traktat, którego hasło przewodnie brzmi "Prawdziwa rewolucja to homoseksualna rewolucja" ("The Raspberry Reich").
Z programem przeglądu zapoznać można się na
stronie Festiwalu."Moje filmy, nawet te najbardziej kontrowersyjne czy wręcz pornograficzne, przesycone są ogromną dawką romantyzmu. Czy to w relacji między fryzjerem a skinheadem albo eskortem i klientem, zawsze pojawia się miłość, nawet jeśli w grę wchodzi nietypowy, czy nawet skrajny, obłożony tabu fetysz. Zwykle bawiłem się więc konwencją rodem z komedii romantycznych. W "Gerontofilii" postanowiłem pójść nawet dalej i jeszcze subtelniej operować ironią. Lubię pracować w ramach ściśle określonych gatunków jak pornografia, czy horror i naginać ich granice lub kierowa je na nieznane tory" - mówił o "Gerontofilii" sam LaBruce.
Film w kinach i na VOD już od 3 października dzięki Tongariro Releasing.
(red/mat. pras.)
Ja bardziej brzydziłabym się oglądać sado - masochistów, bo to większa patologia.
tak więc dobrze, że nikt nas nie zmusza ;P
Ja bardziej brzydziłabym się oglądać sado - masochistów, bo to większa patologia.
Gerontofilia ma swoje plusy... Można np. związać się z jakimś dziadkiem - milionerem i mieć szansę na pokaźny spadek.