W nocy z niedzieli na poniedziałek rozdane zostały nagrody MTV Video Music Awards 2014 - dla najlepszych teledysków. W tym roku bez najważniejszych nagród dla artystów LGBT, ale "Moonmana" dla najlepszej choreografii zgarnął klip Sii do piosenki "Chandelier".
Australijka, którą uważa się za jedną z najbardziej wpływowych osób LGBT w Australii (Sia jest biseksualna), od kilku lat tworzy przede wszystkim dla innych: stoi za popularnymi hitami m.in. Beyonce, czy Rihanny. Sama jednak woli ambitniejszą stronę popu: cały świat poznał ją dzięki przepięknej piosence "Breathe Me", która znalazła się na ścieżce dźwiękowej serialu "Sześć stóp pod ziemią". W tym roku swoją premierę miała pierwsza od kilku lat solowa płyta Sii,
"1000 Forms of Fear". Nie zabrakło nagród dla
artystów, którzy od dawna publicznie wspierają ludzi LGBT w walce o ich prawa. Miley Cyrus, o której zeszłorocznym występie długo było głośno, w tym roku odebrała nagrodę dla klipu roku (za klip do piosenki "Wrecking Ball"). A właściwie Miley nagrody nie odebrała - na scenę wysłała swojego przyjaciela, Jesse'ego. "Mam na imię Jesse, odbieram nagrodę w imieniu 1,6 mln. uciekinierów z domu i młodych bezdomnych ludzi, którzy są gdzieś tam głodni, zagubieni i wystraszeni. Wiem o tym, albowiem jestem jednym z nich" - mówił Jesse. "Przetrwałem wszystkie schroniska w tym mieście, sprzątałem wasze pokoje hotelowe, bywałem na waszych planach zdjęciowych, byłem w waszym życiu. Być może na ulicach jesteśmy dla was niewidoczni, ale mam takie same marzenia, które przywiodły was tu dzisiaj" - kontynuował chłopak, a Miley nie ukrywała łez. Gwiazdka zachęciła do odwiedzenie jej strony na Facebooku, gdzie rozpoczęła się kampania na rzecz zorganizowania w Hollywood schroniska dla bezdomnej młodzieży.
Nagrodę dla najlepszego kobiecego klipu odebrała Katy Perry, a rockowego - Lorde. Najlepszym klipem z przesłaniem został "Pretty hurts" Beyonce, a artystycznym -
"Reflektor" Arcade Fire.Podczas gali wystąpił też ujawniony
Sam Smith. Artysta, nominowany w dwóch kategoriach, nie zdobył żadnego "Moonmana", ale jego występ powalił wszystkich na kolana.
(red)
Pod każdym newsem widzę twój komentarz, z którego wylewa się smutek i niezadowolenie z otaczającego Cię świata. Może pora zmienić nick na "Ponura"?
//A co do VMA, Beyonce niesamowita jak zwykle, Miley świetny gest. :)
sorry ale moim zdaniem nawet prowokująca gwiazdka pop (pomimo szokującego wizerunku po byciu przez długi czas Hanną Montanną :3 ) zasługuje na szacunek. KAŻDY człowiek który szanuje innych zasługuje na szacunek. Bo największy problem z nią mają osoby które ani jej nie słuchają, a tak naprawdę to kim jest to tylko i wyłącznie jej sprawa. Prowokuje? OK. Bierze za to na siebie całą odpowiedzialność i liczy się z konsekwencjami. Zresztą kto dał komukolwiek prawo do oceniania innych? Nie podoba mi się muzyka to jej nie słucham. Nie podoba mi się film to go nie oglądam. Nie podoba mi się piosenkarka to nie mam z nią nic wspólnego...
HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAH SERIO?
Wesolutka:
Też nie przepadam za tą gwiazdką Cyrus, ale to porównanie do Marii Magdaleny to jakaś przesada. Jak możesz nazywać Marie Magdalenę "jawnogrzesznicą"? Jak byś trochę się orientowała to kościół specjalnie przypisał jej miano prostytutki, a to wszystko dlatego, że była niewygodną postacią.