Dzieci wychowywane przez rodziców tej samej płci są zdrowsze i lepiej dogadują się z rodzicami niż ich rówieśnicy wychowywani w rodzinach różnopłciowych? Do takich wniosków doszli badacze z uniwersytetu w Melbourne, którzy przebadali 500 rodzin w Australii. Czego jeszcze dowiadujemy się z badania?
Uniwersytet w Melbourne przeprowadził największe jak dotąd badanie dzieci wychowywanych w rodzinach jednopłciowych. Z badań dowiadujemy się, że
nie ma statystycznej różnicy między dziećmi wychowywanymi przez rodziców tej samej i różnej płci w kontekście samooceny, zachowań emocjonalnych, czy czasu spędzanego z rodzicami. Okazało się jednak, że dzieci w rodzinach jednopłciowych są zdrowsze i lepiej dogadują się z rodzicami niż ich rówieśnicy w rodzinach różnopłciowych. "W Australii coraz więcej dzieci dorasta z rodzicami tej samej płci. I chociaż dzieci z rodzin jednopłciowych generalnie sprawują się dobrze w kontekście psychospołecznym, obecne badanie jest początkiem rozważań dotyczących małych, ale ważnych różnic, gdy porównany te dzieci do innych rodzin" - piszą badacze, podkreślając, że dotychczasowe badania sugerują wpływ stygmatyzacji ludzi LGBT na rozwój dzieci w tęczowych rodzinach i skupiają się przede wszystkim na rodzinach lesbijek i badają małe grupy dzieci. Nie da się tu nie przypomnieć często przywoływanego przez "obrońców tradycyjnej rodziny" badania Marka Regnerusa, o którym jakiś czas temu
pisała na naszym portalu Ewa Tomaszewicz. "Mark Regnerus, któremu z analizy bynajmniej nie własnych, ale przeprowadzonych przez naukowców z Austin, badań wyszło, że dzieci osób homoseksualnych częściej mają myśli samobójcze, problemy ze znalezieniem pracy i utrzymaniem związków. Kłopot w tym, że owe wnioski nie dotyczyły dzieci wychowywanych przez dwie mamy czy dwóch ojców, bo tych Regnerus w ogóle nie uwzględnił. Kogo zatem uwzględnił? Otóż za dzieci wychowywane przez osoby homoseksualne uznał wszystkie, u których jedno z rodziców (ojciec lub matka) przynajmniej raz zaangażowało się w relację z osobą tej samej płci. Co zabawne, sam przyznał, że nazywanie ich „mamą lesbijką” czy „tatą gejem” jest tak naprawdę umowne, co nie przeszkodziło mu w rozciągnięciu wniosków z badania na całą populację dzieci wychowywanych przez osoby nieheteroseksualne. Nie przyszło mu też rzecz jasna do głowy, by porównać np. dzieci wychowywane przez samotne osoby heteroseksualne z dziećmi wychowywanymi przez samotne osoby homoseksualne czy by zrobić to samo z dziećmi rozwiedzionych rodziców. Nie, wrzucił wszystkie dzieci „mam lesbijek” i „ojców gejów” do jednego worka i porównał z dziećmi wychowywanymi w pełnych rodzinach heteroseksualnych" - pisała współzałożycielka bloga
Trzyczęściowy garnitur.Badacze z Melbourne przebadali grupę 500 dzieci do 17 roku życia z całej Australii. Szczegółowe informacje dotyczące badania.(md)
Tytuł jest dobry i ze znakiem zapytania jakby ktoś nie zauważył...
"Dzieci z rodzin jednopłciowych są zdrowsze ? "
Artykuł jest interesujący i skłania do zastanowienia nad tym badaniam.