Kilka lat temu pisaliśmy o walce z Google, by hasła dotyczące biseksualności i lesbijek nie były blokowane w Google Instant. Okazuje się, że o ile "lesbian" udało się odczarować – Google ma ciągle problem z biseksualnością. "Jedną z najważniejszych rzeczy, którą mają do zrobienia organizacje biseksualistów to tworzenie zasobów i połączeń między ludźmi, przede wszystkim z myślą o tych, którzy szukają informacji – zwłaszcza w Internecie. Jeżeli Google blokuje słowo "biseksualny" – utrudnia to znalezenie informacji tym, którzy tego najbardziej potrzebują" – podkreśla Ellyn Ruthstrom z Bisexual Resource Center w nowej petycji na Change.org.
Google Instant – czyli
wyszukiwanie dynamiczne to funkcja, która wyświetla wyniki już podczas wyszukiwania. Chociaż zapewne wielu z nas się już do niej przyzwyczaiło – tak naprawdę opcja ta jest młoda - została wprowadzona w roku 2010. Bardzo szybko okazało się, że
hasła "bisexual" i "lesbian" znalazły się na liście słów "zakazanych" – czyli takich, do których Google nie podsuwa nam odpowiedzi. Dlaczego? Ponieważ są związane z pornografią. Powstała petycja do Google, by poprawić algorytm. O ile hasło "lesbian" zostało usunięte - Google nadal ma problem z "bisexual".
W zeszłym roku okazało się, że "biseksualny" jest także
problematycznym hasłem dla Apple, który blokował w App Store to słowo. Po 20 godzinach od rozpoczęcia podobnej jak wspomniana wyżej petycji – Apple poprawił swój błąd i usunął "bisexual" z blokowanych słów. "Mamy nadzieję, że na fali szybkiej reakcji Apple – Google także poprawi swój błąd" – piszą twórcy nowej petycji. W 2012 roku pomoc techniczna Google przyznała, że wyszukiwanie dynamiczne nie działa, jeżeli filtry wyłapią, że hasło jest mocno połączone z odpowiedziami o treściach pornograficznych. Niedługo potem poinformowano opinię publiczną, że problem został naprawiony. O tym, że tak się nie stało – pokazuje nakręcony w zeszłym roku przez twórców petycji filmik (ale ciągle aktualny):
To, że Google pomaga nam zorientować się w tym, co interesuje ludzi na całym świecie – nie musimy nikogo przekonywać. Przed chwilą sprawdzaliśmy
ile wyszukań mają (polskie) hasła związane z LGBT: transseksualista – ponad 900 tys., homoseksualizm – ponad 500 tys., gej – ponad 5 milionów, ale lesbijka – już ponad 33 miliony! Związki partnerskie – 1,5 miliona (pierwsza podpowiedź Google – "związki partnerskie co to"). Warto zwrócić jednak uwagę, że w polskim Google podpowiedzi do haseł "gej" i "lesbijka" nie dostaniemy.
(md)
chociaż w sumie spotkałam się wielokrotnie z opinią, że ludzie bi są za przeproszeniem puszczalscy, a możliwość kontaktów fizycznych z osobami tej samej i przeciwnej płci daje większe pole do popisu
łudziłam się jednak, że to tylko w Polsce, może ekipa google też ma takie poglądy i bi oznacza tylko seks w ich przekonaniu?