Złote Globy są amerykańskimi nagrodami filmowymi i telewizyjnymi, przyznawanymi przez Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej. Nazywa się je "przedsmakiem Oscarów" (do których nominacje poznamy za kilka dni).
Najlepszym aktorem drugoplanowym został Jared Leto za film "Dallas Buyers Club". Leto wcielił się w Rayon - transpłciową kobietę z AIDS. To pierwszy od sześciu lat film aktora, który w ostatnim czasie poświęcił się muzyce. "To zaszczyt wrócić i otrzymać tyle wsparcia i miłości. Nie spodziewałem się, nie marzyłem nawet o tym" – mówił Leto, dodając, że nagrodę dedykuje "wszystkim Rayon tego świata". Doceniono też pierwszoplanową rolę Matthew McConaughey, który także otrzymał Złotego Globa.
"Dallas Buyers Club" zobaczymy w Polsce w marcu.
Dwa Złote Globy powędrowały do twórców
"Wielkiego Liberace". Film został najlepszą produkcją telewizyjną a Michael Douglas – najlepszym aktorem telewizyjnym. Aktor, który jak i w przypadku nagród
Emmy pokonał kolegę z planu, Matta Damona, przekonywał, że Damon jest "najodważniejszym i najbardziej utalentowanym aktorem" z którym pracował. "Jedyny powód, dla którego jestem tu ja a nie on – miałem więcej cekinów" – żartował Douglas.
O ile Jared Leto ma szansę także i na Oscara (najlepszy aktor drugoplanowy) – nominacja ominie Michaela Douglasa. Reżyser "Wielkiego Liberace",
Steven Soderbergh, nie ukrywał, że dla wielu producentów i dystrybutorów film był "zbyt gejowski" – dlatego w USA pokazywany był tylko w telewizji i tym samym nie weźmie udziału w oscarowym wyścigu.
Lista wszystkich zwycięzców.Lista nominowanych do Oscara.(md)
W każdym razie Michael Douglas świetnie zagrał swoją rolę. Idealnie się w nią wpasował, każdym gestem, każdym słowem. Szkoda że ominie go nominacja do Oscara.
Świecidełek i przepychu to on miał. Trochę jakby nie mój gust :P ale dobrze, że tacy ludzie byli i są. Najważniejsze żeby być szczęśliwym. Ładne teksty piosenek.
Drugiego filmu jeszcze nie widziałem i zaczekam sobie do marca :)