Gwiazda "Will i Grace" w nowym serialu
Sean Hayes, telewidzom znany dzięki serialowi "Will i Grace" wraca na ekrany telewizorów w nowej produkcji. "Wiszę społeczności LGBT przeprosiny za to, że wyszedłem z szafy tak późno" – powiedział aktor "L.A. Times".
Hayes, niezapomniany Jack McFarland z "Willa i Grace" – przyjaciel Willa, personifikacja wszelkich gejowskich uprzedzeń i stereotypów, wyszedł z ukrycia w 2010 roku w rozmowie z magazynem "The Advocate". "Zawsze czułem, że wiszę społeczności LGBT wielkie przeprosiny za to, że wyszedłem z szafy tak późno. Niektórzy członkowie społeczności byli bardzo zasmuceni, że nie ujawniłem się na ich warunkach" – mówił aktor "L.A. Times". "Nie brali pod uwagę czyjegoś osobistego życia ani trudności, które ktoś miał. To wszystko było dość przerażające. Grozili nam śmiercią. To był dla mnie ciężki czas, ale równocześnie najlepszy w moim życiu" – podkreślał aktor, mówiąc o kręceniu "Willa i Grace".
Obecnie w stacji NBC leci nowy serial komediowy Seana Hayesa – "Sean ratuje świat", w którym wciela się w rolę samotnego ojca – geja. "Nie widziałem w telewizji samotnego rodzica – geja bądź lesbijki. Najpierw chcę ludzi rozśmieszyć. Jeżeli przy okazji kogoś oświeci w kwestii – o której zwykle by nie pomyśleli – świetnie, ale to nie jest najważniejszy cel programu" – mówił Hayes.
(md)
Dokładnie. To była jego decyzja i nikomu nic do tego. Nikt nie powinien się zmuszać z tego powodu.
Zastanawiające jest tylko to, że Hayesowi grożono śmiercią... To dość ekstremalne.