Po apelu 32 organizacji pozarządowych Ministerstwo Edukacji Narodowej wycofało kontrowersyjny podręcznik do wychowania do życia w rodzinie, „Wędrując ku dorosłości”, dopuszczony do użytku w 2009 roku. Młodzież dalej jednak będzie uczyć ze zmienionej wersji podręcznika.
O „Wędrując ku dorosłości” autorstwa Krystyny Maśnik, Wojciecha Śledzińskiego, Grażyny Węglarczyk, Jadwigi Wronicz, pod red. Teresy Król,
pisaliśmy na naszym portalu wielokrotnie. W podręczniku dopuszczonym w 1999 roku, homoseksualność określono w jako "zaburzenie rozwoju psychoseksualnego" i umieszczono obok pedofilii, kazirodztwa i ekshibicjonizmu. Chociaż Ministerstwo Edukacji Narodowej tłumaczyło, że wydanie to przestaje funkcjonować w szkołach, a w przygotowaniu jest nowa wersja podręcznika, jeszcze trzy lata temu dostawaliśmy od czytelników i czytelniczek sygnały, że podręcznik dalej jest wykorzystywany na lekcjach wychowania do życia w rodzinie. Poprawiona wersja dalej obfitowała w sformułowania i treści takie jak homoseksualizm wrodzony, homoseksualizm jako wybór, czy homoseksualizm jako zaburzenie tożsamości.
Sprawą zainteresowało się m.in. toruńskie Stowarzyszenie „Pracownia Różnorodności” i w 2011 roku pojawiła się kolejna wersja podręcznika.
Z pisma, które Kampania Przeciw Homofobii otrzymała pod koniec czerwca dowiadujemy się, że wydawnictwo Rubikon zwróciło się do MEN z wnioskiem o cofnięcie dopuszczenia podręcznika, będącego w użytku szkolnym od 2009 roku, a 14 czerwca Minister Edukacji Krystyna Szumilas podjęła decyzję o cofnięciu dopuszczenia. MEN nie odnosi się jednak w piśmie do prośby o ponowne skierowanie do rzeczoznawców drugiego podręcznika, dopuszczonego w 2011 roku.
(md)
Rozumiem, ze jest wolność słowa, ale czytając Twoje komentarze zastanawiam się czy nie powinni tego zakazać. Albo masz dobrego dilera, albo zanik mózgu. Nie dosyć, ze piszesz w sposób całkowicie niezrozumiały to jeszcze obrazasz innych. Więc uprzejmie proszę. Zacznij się zachowywa jak człowiek, albo odetne Ci dostęp do Internetu.
czy szkoła mnie ukształtowała? nie. absolutnie. tak naprawdę zrobił to Internet. jak się chce można znaleźć wiele ciekawych rzeczy, które skłaniają do przemyśleń. czy Rodzice? myślę, ze teź nie, ponieważ mój światopogląd się różni od Ich myślenia. nie chcieli mnie kształtować. do dziś twierdzą, że jestem za młoda, aby rozmawiać ze mną na poważne tematy i uważają, że zbyt mało wiem o świecie aby podejmować samodzielne (trafne) decyzje.