Głosami 329 do 229 francuscy deputowani przegłosowali wczoraj w Zgromadzeniu Narodowym ustawę wprowadzającą regulację prawną małżeństw jednopłciowych i adopcji przez pary jednopłciowe. „Wygraliśmy wielką i szlachetną bitwę!” – mówiła po głosowaniu francuska ministra sprawiedliwości, Christiane Taubira. W marcu ustawą zajmie się Senat.
Jean-Marc Ayrault, premier Francji, jeszcze przed głosowaniem podkreślał, że „W przeciwieństwie do tego co wykrzykują – na szczęście będący w mniejszości – przeciwnicy ustawy – prawo to umocni instytucję małżeństwa”. „Nie ma żadnych powodów, by pary jednopłciowe nie mogły korzystać z takiej samej ochrony państwa jak pary różnopłciowe. Nie ma też żadnego powodu, by dzieci wychowywane w parach jednopłciowych cieszyły się mniejszym bezpieczeństwem prawnym” – mówiła podczas debaty Taubira.
Ustawa, nazwana „Małżeństwa dla wszystkich”, ma ponad 60 proc. poparcia w społeczeństwie francuskim, ale adopcja – 49 proc. Warto dodać, że ustawa nie reguluje kwestii związanych m.in. ze sztucznym zapłodnieniem, za co prezydenta Hollande’a skrytykowały swego czasu francuskie organizacje LGBT. Sprawa ta ma jednak powrócić w osobnej ustawie w następnych miesiącach.
Małżeństwa jednopłciowe i adopcja pojawiły się w programie przedwyborczym zarówno
prezydenta Francois Hollande'a jak i jego partii socjalistycznej, która w zeszłym roku
wygrała wybory we Francji.
Ustawą „Małżeństwa dla wszystkich” pod koniec marca zajmie się Senat, w którym socjaliści także mają większość. Przewiduje się, że ustawa wejdzie w życie w maju lub czerwcu.
(md)
jaka mnie przyszłość w tej Polsce czeka...
Bzdura. Przyznawanie przywilejów deprecjonuje wartość prawdziwego małżeństwa zawieranego między kobietą a mężczyzną.
„Problem” nierówności małżeńskiej jest kłamstwem, ponieważ zarówno ja nie mam przywileju wziąć ślubu z mężczyzną, jak i homoseksualista nie ma tego przywileju. Ja mam prawo ożenić się z kobietą i homoseksualista ma takie prawo.
jaka mnie przyszłość w tej Polsce czeka...
Bzdura. Przyznawanie przywilejów deprecjonuje wartość prawdziwego małżeństwa zawieranego między kobietą a mężczyzną.
„Problem” nierówności małżeńskiej jest kłamstwem, ponieważ zarówno ja nie mam przywileju wziąć ślubu z mężczyzną, jak i homoseksualista nie ma tego przywileju. Ja mam prawo ożenić się z kobietą i homoseksualista ma takie prawo.
Brawo Francja. < Wstaje i klaszcze >
religia religią, a mentalność, ciemnogród, zacietrzewienie, oraz brak tolerancji jest za bardzo ukorzenione w naszą polskość, wymagamy współczucia i tolerancji jako naród , sami jednak nie potrafimy po prostu pewnych faktów, "inności" zaakceptować.
przykład francji i uk, jak na mój gust, pokazuje właśnie, że jest sens wprowadzać związki partnerskie.
i francja i uk to dużo bardziej otwarte społeczeństwa i nawet im takie zmiany zajęły kilka ładnych lat. nie wszystko da się od razu.