Wczoraj zostały ogłoszone nominacje do
nagrody Emmy - przyznawanej najlepszym i najciekawszym amerykańskim produkcjom telewizyjnym. Wśród nominowanych aktorów, aktorek i reżyserów znalazły się osoby związane ze środowiskiem LGBT - a wśród seriali tytuły, które dla lesbijek i gejów stały się już kultowe.
14 nominacji w tym roku przypadło serialowi
"Współczesna rodzina". Jesse Tyler Ferguson oraz Eric Stonestreet, wcielający się w serialu w parę wychowujących adoptowaną dziewczynkę gejów, trzeci rok z rzędu nominowani są w kategorii "Najlepszy aktor drugoplanowy". W 2010 roku Stonestreetowi udało się pokonać rywali.
Na nagrody w kategorii komediowej mają w tym roku szansę wyoutowani aktorzy
Jim Parsons ("Teoria wielkiego podrywu"),
Margaret Cho oraz Will Arnett ("Rockefeller Plaza 30"). Doceniono także twórcę "Glee", Ryana Murphy'ego za "American Horror Story". Serial zdobył aż 17 nominacji. Na nagrodę dla najlepszego aktora drugoplanowego w "American Horror Story" ma szansę m.in. znany także z "Czystej krwi" Denis O'Hare, który w zeszłym roku poślubił w Nowym Jorku swojego wieloletniego partnera.
Lista wszystkich nominacji.Rozdanie nagród 23 września.
(md)
Geje byli w nim przedstawienie z najgorszej możliwej strony (wyłączając przekonanie, że wszyscy geje tylko czekają, aż facet się odwróci).
A mianowicie, jako dwaj idioci, dla których cera i fryzura stanowią sens istnienia. Zawsze sądziłam, że seriale, czy inne produkcje o gejach służą przełamaniu społecznego tabu, ale gnioty takie, jak powyższy, tylko utrwalają stereotypy.
a zresztą próżno szukać w Polsce serialu ukazującego życie przeciętnego człowieka, a co dopiero geja :p