W przyszłym tygodniu
Sejm zajmie się prezydenckim projektem zmian w Prawie o zgromadzeniach. 32 organizacje, w tym Kampania Przeciw Homofobii, wyraziły swoje zaniepokojenie dotychczasowymi pracami nad nowelizacją.
"To, że projekt prezydenta został napisany na kolanie i zawiera błędy - np. błędną terminologię, sprzeczną z innymi ustawami - wskazują nie tylko organizacje pozarządowe; wynika to także z opinii Prokuratora Generalnego i stanowiska rządu" - powiedział naszemu portalowi prawnik Stowarzyszenia "Pracownia Różnorodności",
Przemek Szczepłocki. Projekt ostro krytykuje także poseł Ruchu Palikota,
Robert Biedroń. "Ten prezydencki projekt jest kompletnie niekonstytucyjny, on zamiast poszerzać wolność zgromadzeń - obecnie ją ogranicza" - powiedział poseł w rozmowie z nami.
Prezydencki projekt
powstał po zamieszkach, które 11 listopada zeszłego roku miały miejsce w Warszawie. Co się w nim znalazło? M.in. zakaz uczestnictwa w zgromadzeniach osobom zamaskowanym (chyba, że organizator zgłosi w zawiadomieniu do urzędu gminy informację o planowanym udziale zamaskowanych osób), gminy będą miały możliwość zakazania organizacji dwóch lub więcej zgromadzeń w tym samym czasie, projekt wydłuża termin na zgłaszanie zawiadomienia o zgromadzeniu z 3 dni do 6 dni przed datą planowanego zgromadzenia, ale nie odnosi się do kwestii zgromadzeń spontanicznych, wysokie grzywny dla osób organizujących manifestację.
Przemek Szczepłocki zwraca uwagę na
brak uzasadnienia: "Trochę jakby wnioskodawca uznał, że sprawa jest oczywista. Ten brak uzasadnienia może też odsłaniać inny problem: skoro media pokazały zamieszki 11 listopada na ulicach stolicy, to władza musi szybko zareagować, niezależnie od tego, czy potrzebna jest zmiana ustawy - która przez 22 lata funkcjonowała dobrze i niemal bez poprawek. Sednem problemu jest jednak treść projektu". Szczepłocki wylicza:
"I tak pojedyncza zamaskowana osoba, której udziału w zgromadzeniu zawczasu nie zgłoszono, wystarczy, żeby gmina mogła rozwiązać zgromadzenie - czyli wprowadzono domniemanie, że osoby zamaskowane są zagrożeniem. Przepis dotyczący odwołania od rozwiązania zgromadzenia zmieniono w ten sposób, że szanse na terminowe złożenie odwołania mocno spadły - osłabła zatem kontrola nad tymi decyzjami gmin. W razie "kolizji" dwóch manifestacji gmina będzie mogła - całkowicie uznaniowo - zmienić czas, miejsce lub trasę tej manifestacji, o której gminę zawiadomiono później; wolność zgromadzeń jest zatem fikcją. Osoby organizujące manifestacje mają być odpowiedzialne za osoby uczestniczące w manifestacji; wprowadzono wysoką grzywnę (7 tys. zł) za niewywiązywanie się z tego obowiązku; po czymś takim strach organizować manifestacje. Wydłużono z 3 do 6 dni minimalny czas między zawiadomieniem gminy o zgromadzeniu a samym zgromadzeniem - czyli nie będzie szansy żeby zaprotestować przeciw czemuś legalnie a zarazem na gorąco" - podkreśla prawnik SPR.
Robert Biedroń zwraca też uwagę na fakt, że
ustawa wymaga dostarczenia fotografii organizatora i podkreśla, że we współczesnym świecie, kiedy tak szybko zmienia się rzeczywistość, wydłużenie do 6 dni minimalnego czasu zawiadomienia o zgromadzeniu mija się z celem:
"Mieliśmy przykłady w postaci np. ACTA, kiedy trzeba było szybko reagować, demonstracje były spontanicznie organizowane. Nie tędy droga, to jest kazuistyka, to jest niszczenie prawa. Ten projekt powinien być odrzucony. Jeżeli nie zostanie - to my jako Ruch Palikota złożymy na pewno wniosek do Trybunału Konstytucyjnego" - powiedział Robert Biedroń naszemu portalowi.
Czytanie projektu odbędzie się na najbliższym posiedzeniu Sejmu,
26-28 czerwca.List otwarty organizacji pozarządowych do Ewy Kopacz.(md)
Dlaczego prezydencki projekt jest ważny także w kontekście społeczności LGBT? O tym Robert Biedroń opowie w dzisiejszych wiadomościach Radia Queer.pl!
A wprowadzają to tylko dlatego że dużo bandytów zakrywa twarze i bije innych czy demoluje sklepy czując się bezkarnie.
Wtedy byłoby bardzo łatwo ustalić kto był w okreslonym miejscu i czasie. W takim przypadku "zapewnienie bezpieczeństwa" byłoby znacznie łatwiejsze. Okay, zamiast wszczepić to założyć ludziom obrożę, już to się robi wobec osób np. na warunkowym zwolnieniu z odbywania kary pozbawienia wolności. Czemu tego nie zrobić dla wszystkich?
Powiesz że dlatego nie, bo to zbyt daleka ingerencja w podstawowe nasze wolności i prawa....a dla mnie ta zasada proporcjonalności została naruszona już poprzez zakaz zakrywania twarzy.
eeee? Ta faktycznie wkońcu jaby było widac wszystkim twarz to policja mogła by złapać tych biednych bandytów co atakuja innych.
A przecierz oni powinni byc wolni ;)
No sorry wito ale tu już przestajesz mysleć racjonalnie i zaczyna władac toba twoja fobia o biednych przesladowanych arabach.
Po pierwsze to prawo jest ustalane po to by obronic ludzi przed atakami. Nie po to by muzułamnki nie mogły brac udziału w zgromadzeniach.
Taa bo u nas w Polsce jest tyle Arabów że trza dla nich wymyślec prawo. Przesadzasz :P
Zakrywanie twarzy jest prawem czlowieka a policja jest od pilnowania porzadku. Zapewnienie porzadku nie moze dokonywac sie nadmiernym ograniczeniem praw czlowieka, a zakaz zaslaniania jest nadmiernym ograniczeniem. Najbezpieczniej to byloby gdyby kazdemu wszczepic czipa I sledzic go jak auto z gps.....
Nie dajmy sobie zabrac podstawowych praw i wolnosci pod pretekstem bezpieczenstwa.
W przypadku organizowania kontrmanifestacji dzień po zamiast w tym samym czasie, uważam że może to wyjść na dobre. Również w przypadku Marszów Równości, które w końcu nie będą zakłócane przez bojówki ONR i im podobnych (a przynajmniej nie będą zakłócane w zgodzie z prawem).
Z pewnością jednak wszystko wymaga dogłębnego dopracowania by nie wynikły z tego sytuacje patologiczne.
Innymi słowy: intencje dobre, pomysł na pierwszy rzut oka dobry, pośpiech zaś zrobił z tego projektu bubla wartego wyrzucenia do kosza.
Tak, pewnie na zasadzie "bądźcie sobie homoseksualni gdzieś indziej". Coś w stylu stwierdzenia, że homofobii nie ma i nikomu nie przeszkadzają osoby LGBT, o ile swoje "zboczenia" uprawiają za zamkniętymi drzwiami (sypialni), a na co dzień udają, że są hetero. Żeby nie wystawać z tłumu.
No właśnie a jak to nie będzie wina organizatora? To czemu on ma płacić za to że ktoś zasłonił sobie twarz? To chyba powinien płacić ten co się zasłonił.
Mi się podoba zakaz zasłaniania twarzy :) Dużo ludzi którzy atakują innych zasłania twarz a wtedy nic im nie można zrobić.
No ale jak w rządzie powiedzą że za 5 dni będzie głosowanie że mamy oddawać 70% zarobków dla państwa to już ludzie będą mogli się zgromadzić żeby zaprotestować :)
Swoja droga ja zdecydowanie potepiam zakaz zakrywania twarzy. Wymyslili to francuzi celem dyskryminacji arabow a polska probuje to podstepem wprowadzic do prawa.
Spontaniczne zgromadzenia.......hmmm......ale spontaniczne, czyli robione np z dnia na dzien, uniemozliwiaja zapewnienie im ochrony policyjnej. Musi byc pare dni dla policji na zorganizowanie ochrony. 6 dni...? okay.
A zgromadzenia w sprawie ACTA to cyrk, to cale ACTA to zaslona dymna i kit.
- i tak organizator będzie musiał zapłacić kare 7000 jeśli ktoś przyjdzie na paradzie w masce. (toć nawet ktoś z wszechpolaków może sobie przyjść w masce na paradę żeby organizator zabulił )
- nie będzie można robić spontanicznych zgromadzeń jak w spawie ACTA.
No i tyle więcej nic negatywnego nie widzę. Reszta mi się podoba. Szczególnie to że będą puszczać dwóch manifestacji które się nie lubią. Wtedy pierwsza zgłoszona idzie normalnie a drugą się przenosi na inny termin. To jest dla mnie świetne rozwiązanie :)