"Homoseksualizm to realizowanie swojej seksualności niezgodnie z naturalnym porządkiem rzeczy. Naturalny porządek rzeczy prowadzi do tego, że w swojej istocie akt seksualny prowadzi do prokreacji. Akt homoseksualny nie prowadzi do prokreacji. Dlatego homoseksualizm można uznać za pewne wynaturzenie" - powiedział
Jan Filip Libicki, senator Platformy Obywatelskiej, w wywiadzie dla portalu Onet.pl.
Jan Filip Libicki, w przeszłości członek Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, a od 2002 roku Prawa i Sprawiedliwości (z ramienia tej partii zasiadał w radzie miasta Poznania), dał się poznać cztery lata temu jako
zagorzały przeciwnik poznańskiego Marszu Równości. Razem z obecnym posłem Platformy Obywatelskiej, Jackiem Tomczakiem, próbowali nie dopuścić do demonstracji. Przypomnijmy:
w zeszłym tygodniu o swoich poglądach przypomniał poseł Tomczak, który na łamach "Rzeczpospolitej" napisał, że "Wyłącznie małżeństwo daje gwarancję stabilności związku i relacji między małżonkami". Senator Libicki idzie jeszcze dalej: "Są lekarze i naukowcy, którzy uważają że homoseksualizm powinien być leczony. I choćby w imię wolności opinii, nie możemy pozwolić różnym mniejszościom zakrzyczeć tego poglądu w debacie publicznej.
Pogląd głoszący, że homoseksualizm jest chorobą i powinien być leczony, ma prawo funkcjonować w debacie publicznej. Ale nie wiem, czy homoseksualizm jest chorobą, skłonnością dziedziczną, wrodzoną lub nabytą. Podobnie jak z alkoholizmem" - powiedział Libicki w rozmowie z Onet.pl i dodał, że "Propagowanie tej skłonności, to jest złe zjawisko społeczne, którego nie powinno się rozszerzać", a "homoseksualiści i feministki, to w Polsce mniejszość. Osoby, dla których ważny jest dostęp do in vitro, czy związki partnerskie, stanowią w Polsce mniejszość. Są ważniejsze sprawy, którymi powinniśmy się zajmować" - czytamy.
Senator podkreślił też, że "instytucja małżeństwa powinna być chroniona przez państwo". Senator przyznał także, że jego zdaniem "Jarosław Gowin ma coraz większy posłuch w partii. Jeśli Donald Tusk zrealizuje swą zapowiedź i po 2014 r. przestanie być szefem partii i premierem, to Jarosław Gowin będzie w ścisłej czołówce kandydatów, którzy mogą zastąpić Tuska właśnie na stanowisku premiera i szefa partii. Mimo, że teraz mówi, że tego nie chce. Na pewno zwolenników Jarosław Gowina w PO przybywa. Nie wiem dokładnie jak jest w całej Polsce, ale w parlamencie, Gowin ma co najmniej 40-50 szabel" - czytamy.
(md)
Im więksi debile są przeciwko homoseksualistom, tym lepiej dla nas.
Im więksi debile są przeciwko homoseksualistom, tym lepiej dla nas.
Tzn nie mam nic przeciw wolności słowa ale nie można powielać nie prawdy w imię wolności słowa. Np. nie mogę mówić że Kaśka z pod 3 to żydówka.(kiedy tak naprawdę to nie wiem czy ona jest żydówka czy nie) A przynajmniej nie powinni na ten temat publicznie dysputować politycy.