"Mam gdzieś czy ktoś chce kogoś poślubić! Dlaczego nie? Przywiązujemy wagę do rzeczy, które nie powinny nas obchodzić. Po prostu dajcie ludziom możliwość do życia jak chcą" - w ten sposób o małżeństwach jednopłciowych wypowiedział się
Clint Eastwood w rozmowie z magazynem "GQ". Eastwood oraz
Leonardo DiCaprio wystąpili w sesji zdjęciowej dla magazynu oraz opowiedzieli o filmie "J. Edgar", biografii kontrowersyjnego dyrektora FBI,
Johna Edgara Hoovera.Wyznanie Eastwooda, którego nazywa się jednym z
ostatnich Republikanów w Hollywood, zaskoczyło wiele osób. Sam reżyser w rozmowie z "GQ" przyznał, że Republikanie jego zdaniem "stracili" coś, na czym kiedyś mu zależało:
"Wierzę, że więcej czasu powinniśmy spędzić na pozostawieniu wszystkich w spokoju" - dodał.
Film o
Johnie Edgarze Hooverze, kontrowersyjnym dyrektorze FBI, do którego scenariusz napisał
Dustin Lance Black (zdobywca Oscara za scenariusz do "Obywatela Milka"), budzi duże emocje w zachodnch "branżowych" mediach. Chociaż doniesienia o homoseksualności i crossdressingu Hoovera nigdy nie zostały oficjalnie potwierdzone, już od lat 40. XX wieku plotki sugerowały, że jego wieloletnim kochankiem był
Clyde Tolson, protegowany Hoovera w FBI. Jakiś czas temu Eastwood powiedział, że film nie będzie dotykał problemu homoseksualności Hoovera co wywołało duże poruszenie. Hoover, który "rządził" FBI przez prawie 50 lat, rozbudował jego struktury, a biuro śledcze wykorzystywał do zastraszania polityków, w tym homoseksualnych, komunistów, na punkcie których miał obsesję oraz aktywistów.
Zapytany przez dziennikarza "GQ" Eastwood przyznał, że jego zdaniem Hoover i Tolson byli bardziej kumplami niż kochankami, ale i tak pozostawia to do oceny widzom:
"To nie jest film o dwóch gejach. To film o tym jak ten facet manipulował wszystkimi naokoło i potrafił utrzymać się przy władzy w ciągu kadencji dziewięciu prezydentów. Gówno mnie obchodzi czy był gejem czy nie". Skąd taka dociekliwość mediów co do gejowskich motywów w filmie? Z pewnością wszyscy marzą o męskich scenach miłosnych z udziałem
Leonardo DiCaprio (Hoovera) i Armie Hammera, który zagra Clyde'a Tolsona. Premiera filmu w listopadzie.
"J. Edgar" to nie pierwsze filmowe zetknięcie Eastwooda z tematem "homoseksualności". W 1997 r. "Dirty Harry" stanał za kamerą jako reżyser
"Północ w ogrodzie dobra i zła".Trailer do filmu "J. Edgar":
(md)
po drugie są jeszcze znajomi, rodzina itp i raczej chcieli wiedziec jakie małżenstwo zawarłeś szczególnie jak np o tobie nie wiedza
po trzecie i najważniejsze nie ma co nad tym dyskutować bo w naszym panstwie nigdy nie zalegalizują małżeństw homoseksualnych dlaczego? bo rządzą nami zacofane ciemnoglowy :)
Heteromałżeństwo było akurat ironią ;d
To zapytam inaczej: czym, oprócz płci osób wstępujących(bo jakie to niby ma znaczenie?) różni się homomałżeństwo od małżeństwa?
A czym różni się wyraz hetero od homo??? jak nie tylko określeniem płci?
A dla kogo ma to znaczenie? I czy każdy musi wiedzieć, że zawarłem homomałżeński, a nie małżeński? ;d
Heteromałżeństwo było akurat ironią ;d
To zapytam inaczej: czym, oprócz płci osób wstępujących(bo jakie to niby ma znaczenie?) różni się homomałżeństwo od małżeństwa?
A czym różni się wyraz hetero od homo??? jak nie tylko określeniem płci?
Heteromałżeństwo było akurat ironią ;d
To zapytam inaczej: czym, oprócz płci osób wstępujących(bo jakie to niby ma znaczenie?) różni się homomałżeństwo od małżeństwa?
Na co komu taki sztuczny podział?
już przestań się czepiać dobra? Zawsze wszędzie do czegoś się przyczepicie albo zawsze coś was urazi no masakra jakaś po prostu. Od zawsze funkjonowało i funkcjonować będzie małżeństwo jako związek faceta i kobiety, bo to są związki wszystkim znane i jest to zdecydowana większość. Jeżeli my się doczekamy kiedyś małżeństw to będą sie nazywać homomałżeństwa mi to nie przeszkadza bo ważne jest to, żeby w ogóle je zalegalizować i tyle.
I nie będzie ci przeszkadzało, że koleżanka wstępuje w związek małżeński a ty w homomałżeński? ;d
A może pójdźmy o krok dalej! Wychodzę za homąż i homżenię się ;p
oczywiście, że nie bo to tylko nazwa? po legalizacji pewnie bedzie to nazywane normalnie małżeństwem ale potocznie i tak ludzie będą mówić homomałżeństwo. A te wyrazy typu homąż czy homżenię to raczej sensu nie mają bo brzmią idiotycznie. Koleś powie zamiast tego po prostu wychodzę za mąż a laska żenię się i ot co cała filozofia ;)
Nazwa, która jest sztucznym, głupkowatym podziałem ;p
Na co komu taki sztuczny podział?
już przestań się czepiać dobra? Zawsze wszędzie do czegoś się przyczepicie albo zawsze coś was urazi no masakra jakaś po prostu. Od zawsze funkjonowało i funkcjonować będzie małżeństwo jako związek faceta i kobiety, bo to są związki wszystkim znane i jest to zdecydowana większość. Jeżeli my się doczekamy kiedyś małżeństw to będą sie nazywać homomałżeństwa mi to nie przeszkadza bo ważne jest to, żeby w ogóle je zalegalizować i tyle.
I nie będzie ci przeszkadzało, że koleżanka wstępuje w związek małżeński a ty w homomałżeński? ;d
A może pójdźmy o krok dalej! Wychodzę za homąż i homżenię się ;p
oczywiście, że nie bo to tylko nazwa? po legalizacji pewnie bedzie to nazywane normalnie małżeństwem ale potocznie i tak ludzie będą mówić homomałżeństwo. A te wyrazy typu homąż czy homżenię to raczej sensu nie mają bo brzmią idiotycznie. Koleś powie zamiast tego po prostu wychodzę za mąż a laska żenię się i ot co cała filozofia ;)
Na co komu taki sztuczny podział?
już przestań się czepiać dobra? Zawsze wszędzie do czegoś się przyczepicie albo zawsze coś was urazi no masakra jakaś po prostu. Od zawsze funkjonowało i funkcjonować będzie małżeństwo jako związek faceta i kobiety, bo to są związki wszystkim znane i jest to zdecydowana większość. Jeżeli my się doczekamy kiedyś małżeństw to będą sie nazywać homomałżeństwa mi to nie przeszkadza bo ważne jest to, żeby w ogóle je zalegalizować i tyle.
I nie będzie ci przeszkadzało, że koleżanka wstępuje w związek małżeński a ty w homomałżeński? ;d
A może pójdźmy o krok dalej! Wychodzę za homąż i homżenię się ;p
Na co komu taki sztuczny podział?
już przestań się czepiać dobra? Zawsze wszędzie do czegoś się przyczepicie albo zawsze coś was urazi no masakra jakaś po prostu. Od zawsze funkjonowało i funkcjonować będzie małżeństwo jako związek faceta i kobiety, bo to są związki wszystkim znane i jest to zdecydowana większość. Jeżeli my się doczekamy kiedyś małżeństw to będą sie nazywać homomałżeństwa mi to nie przeszkadza bo ważne jest to, żeby w ogóle je zalegalizować i tyle.