Amerykański internetowy magazyn "Sojourners", związany z
ruchem postępowego Chrześcijaństwa, naprawia swoje błędy po majowym odrzuceniu propozycji opublikowania filmiku
zachęcającego kościoły chrześcijańskie do otwarcia się na społeczność LGBT. Gejowsko-Lesbijskie Przymierze Przeciw Zniesławieniu (GLAAD) wykupiło (skutecznie tym razem) w magazynie reklamę zwracającą uwagę na problem bezdomności młodzieży LGBT.
Wspierany przez największe tęczowe organizacje,
Believe Out Loud, ruch działający na rzecz włączenia środowisk LGBT do kościołów chrześcijańskich, z okazji dnia matki próbował umieścić na stronach "Sojourners" bardzo wymowny spot:
Spotkał się z odmową co wywołało oburzenie różnych środowisk. Założyciel magazynu, Jim Wallis, tłumaczył swoją decyzję tym, że kwestie polityczne nie są dla "Sojourners" priorytetowe, ale ekipa magazynu od początku nawołuje do szacunku i otwarcia na każdego człowieka, niezależnie od jego rasy, płci, czy orientacji seksualnej. GLAAD postanowił sprawdzić te zapowiedzi. Zakupiona przez organizację reklama podejmuje problematykę bezdomności wśród młodzieży LGBT. Przedstawiciele Believe Out Loud nie uważają jednak, że decyzja "Sojourners" świadczy o zmianie nastawienia:
"Nasza reklama wprost przekonywała Chrześcijan do zaproszenia mniejszości seksualnych do kościołów. Reklama GLAAD jest w małym stopniu powiązana z kościołem" - podkreślił Joseph Ward z Believe Out Loud w rozmowie z "The Advocate".
Przypominamy, że w Polsce działania oddolne w kwestii otwarcia się Chrześcijan na środowiska LGBT prowadzi od jakiegoś czasu grupa
Wiara i Tęcza. "Większość z nas jest wyznania rzymsko-katolickiego, ale jesteśmy grupą szeroko otwartą ekumenicznie - dla ludzi różnych wyznań, a także poszukujących i niewierzących. Uważamy, że oparte na miłości związki jednopłciowe oraz związki osób transpłciowych są źródłem dobra i powinny być zaakceptowane w społeczeństwie i w każdym Kościele" - czytamy na
stronie grupy.
(md)
KK nie uznaje i być może nigdy nie uzna związków osób tej samej płci (jako niezgodnych z prawem Boskim), ale część kościołów protestanckich nie widzi w tym nic złego (poczytaj sobie na is o ślubie piosenkarki country Chely Wright - ceremonia była prowadzona przez pastora). To co, gorzej czytają Biblię niż katolicy?
poza tym niezbyt rozumiem co ma wspolnego zewnetrzny wizerunek osoby wspolnego z problemem braku akceptacji homoseksualizmu w tej organizacji (bo nie w chrzescijanstwie,chyba nie rozrozniasz tych dwoch rzeczy) ?
poza tym2 jesli juz postanawiasz sie wypowiedziec to dobrze by bylo sie wesprzec, wiesz, pomyslmy..przykladami. dlatego tez, nie moge usiedziec w miejscu i czekam z niecierpliwoscia az przedstawisz jakies argumenty co do twojego ostatniego zdania lol. nie to, ze sie z tym nie zgadzam, bo bylabym hipokrytka blelelbeebbelbelel niewazne, wypowiedz sie i pograz ten syf jeszcze raz.
Chrześcijaństwo to był wielki postęp w porównaniu do antyku, bo wpajało ideę wolności każdej jednostki (do tej pory miałaś piękne idee - np. demokrację, ale ograniczona była ona tylko do ludzi wolnych - niewolnicy byli traktowani na równi z przedmiotami).
I nie dziw się temu, że Lot wolał oddać swoje córki niż gościom miałaby się stać krzywda. Za ileś lat coś, co Ty (taka postępowa i niereligijna) uważasz za normę, będzie dla następnych pokoleń barbarzyństwem.
Dlatego niektóre zasady można zmienić bez nazywania tego zaprzeczeniem własnej wiary.