Wydawnictwo portalu Racjonalista.pl przedstawia
kontrowersyjną książkę napisaną przez Lucasa L. Grabeela, "Homo Sanctus. Opowieść kapłana". Homoseksualność, księża, wiara... a w tle Innastrona.pl!
"Zawsze, kiedy sięgam po tę książkę, powracam myślami do wieczoru, gdy powstał pierwszy jej rozdział. Był rok 2008, Wigilia, a to co wówczas napisałem wylądowało później w ostatnim rozdziale części pierwszej. Zacząłem pisać książkę od końca. Siłą napędową jej powstania - jak dziś może się wielu mylnie wydawać - wcale nie była chęć rozrachunku z Kościołem, a było nią złamane serce. Serce złamane przez drugiego geja, serce złamane przez Kościół, a wreszcie serce złamane przez Boga" - mówi naszemu portalowi piszący pod pseudonimem autor książki,
Lucas. L. Grabeel.W jednej z małych parafii nieznany sprawca atakuje nożem swojego spowiednika. Podejrzenia padają na z pozoru niewinnego ministranta. Prokuratura wszczyna dochodzenie. Prędko na jaw wychodzą okoliczności wskazujące, że do ataku mogło w ogóle nie dojść, a śledztwo zostaje umorzone. Wtedy też w sprawę zostaje uwikłany świeżo wyświęcony na kapłana wikary. Odkrywa tajemnicze okoliczności, w których doszło do ataku... Dopiero wówczas zaczyna się prawdziwy dramat...
"Zacząłem pisać. Powstała książka, która jest wołaniem z głębokości (de profundis) chyba każdego wierzącego geja... do Boga, do człowieka, do utraconej miłości... Później pozostało mi już tylko odpowiedzieć sobie na pytanie, czy wolę do końca życia czuć gorycz odwagi i brzemię prawdy, czy też nadal mdłą woń kadzideł wydobywającą się pod ołtarzami z zakłamanych nauk Kościoła o człowieku i świecie. Historia opisana w książce wydarzyła się naprawdę, tylko w innym miejscu i innym czasie" - opowiada Grabeel.
Portal Innastrona.pl objął wydanie swym patronatem.
(md/promo)
zawiera cos odkrywczego?
Ja mam wrażenie, że każdy gej, który ma kilka zwojów w mózgu, potrafi choć trochę analitycznie
mysleć i jest nieco krytyczny wobec otaczającej go go obyczajowości (oraz wiary i ewentualnie Boga)
wię czy wybrać "gorycz odwagi i brzemię prawdy", czy też "mdłą woń kadzideł wydobywającą się pod ołtarzami z zakłamanych nauk Kościoła o człowieku i świecie"
Jedynie co uczyniono w książce to zwerbalizowano i zapisano wszytskie przemyślenia.