Akcja poparcia pełnomocnika na rządowej stronie
Rzecznik rządu, Paweł Graś, potwierdził słowa Donalda Tuska, który postanowił pozostawić Elżbietę Radziszewską na stanowisku pełnomocnika ds. równego traktowania. Tymczasem oficjalna strona internetowa pełnomocnika zapełniła się wyrazami poparcia i apelami o pozostawienie Radziszewskiej na stanowisku.
"Przyjęłam z pokorą uwagi premiera, będę dalej pełnić funkcję pełnomocnika rządu ds. równego traktowania. Ta decyzja pana premiera zobowiązuje mnie do jeszcze bardziej intensywnej pracy na rzecz przeciwdziałania dyskryminacji i walki o równe traktowanie w naszym kraju" - powiedziała PAP Elżbieta Radziszewska po rozmowie z Tuskiem.
Rządowa strona minister Radziszewskiej - rownetraktowanie.gov.pl, zapełniła się wyrazami poparcia dla słów i działań pełnomocniczki. Poparcie Fundacji Mamy i Taty, środowisk ewangelicznych, pastora kościoła protestanckiego, Ligi Muzułmańskiej, Związku Romów, listy i apele o pozostawienie minister na stanowisku pełnomocnika, przedruki felietonów i opinii popierających minister - to możemy znaleźć w dziale aktualności na rządowej stronie. Pomijając lakoniczne notki o listach przeciwników i zwolenników Radziszewskiej, ciężko wyszukać rzetelną informację o faktycznych poglądach na ostatnie wydarzenia organizacji pozarządowych, które współpracować z pełnomocniczką nie chcą. "Pani Minister próbuje mówić prawdę o rzeczach istotnych. Stara się to robić z wielką kulturą i szacunkiem wobec wszystkich. Atak na Panią Minister to w istocie atak na wartości, w obronę których się angażuje, jak choćby oczywiste prawo rodziców do wychowania dzieci, obejmujące prawo do wyboru nauczyciela. Jest to też test wolności słowa. Okazuje się bowiem, że niektóre środowiska domagają się w ten sposób wyłączenia określonych tematów z debaty publicznej a każda swobodna wypowiedź, choćby najbardziej delikatna i taktowna jest piętnowana, aż po polityczny lincz na osobie" - możemy m.in. przeczytać w liście "Gościa Niedzielnego" do premiera Tuska. "Elżbieta Radziszewska już dawno naraziła się radykałom: nie tylko homoseksualistom, ale też feministkom. Środowiska te mają do niej żal, że jako pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania nie uczyniła ze swego urzędu narzędzia do realizacji ich ideologicznych pomysłów, lecz postawiła na umiarkowanie i zdrowy rozsądek" - czytamy w komentarzu z "Rzeczpospolitej". Strona ministra donosiła też o akcji społecznej homofobicznego portalu konserwatyzm.pl, który nawoływał do obrony Elżbiety Radziszewskiej przed "homoseksualnym lobby" i "lewicowo-liberalnymi elytami".
(md)
Pani Radziszewska umieszcza to na stronie jako jedna z dróg dyskryminacji, a potem sama postępuję zgodnie z powyższą "instrukcją" na wizji... doprawdy żałosne. Na dodatek sama temu zaprzecza. Ta kobieta mnie RZOWALA.
"- Ujawnienie (domniemanej lub wręcz nieprawdziwej) informacji nt. orientacji seksualnej danej osoby bez jej zgody (np. celem wywołania jej niepokoju)."
Albo Pełnomocnik albo strona internetowa nawala. Strach się bać, co zmienią.
A na poważnie, to zapuszczam NoFX i odsłucham "The Idiots Are Taking Over".