Ostatnie tygodnie obfitowały w informacje z Kalifornii, gdzie walka o obalenie Propozycji 8 ciągle jeszcze trwa. Niestety na wynik musimy poczekać najwcześniej do grudnia, tymczasem w sieci krąży film, który w specyficzny sposób nawołuje do obalenia Propozycji 8: jeżeli nie odpowiada ci styl życia jaki prowadzą homoseksualiści - pozwól im na małżeństwa, niech się męczą jak my!
Klip, w którym występują m.in. Justin Long, Mike White i Tom Arnold, został zrealizowany na zlecenie organizacji GLAAD, jako część akcji Make Homosexuals Marry. Pokazuje historię Devina i Glenna, gejów, którzy zakochują się w sobie na paradzie, wstępują w związek małżeński i... poznają smak powszedniego małżeńskiego życia. Na facebookowej stronie filmu możemy przeczytać, że akcja skierowana jest do 44 proc. kalifornijczyków, którzy są przeciwko małżeństwom jednopłciowym: "dlaczego popieracie Propozycję 8 i chcecie oszczędzić im [homoseksualistom - przyp. red.] długiej, bezlitosnej małżeńskiej udręki?" - nawołują autorzy akcji.
Filmik GLAAD nie pierwszy wykorzystuje małżeńską codzienność w promowaniu homomałżeństw, 3 lata temu Equal Marriage wypuścił podobną reklamę:
sadze, ze ten filmik PONOWNIE udowadnia, ze zwiazki homosexualne nie wiele roznia sie od tych heterosexualnych. Wazne jest to czy sie kogos kocha, a to ze niektorzy nie dbaja o to by monotonia i nuda nie wkroczyla w ich zycie, to jest juz odrebny temat.
A gdy już przeminą wzajemna fascynacja i zauroczenie, pozostanie... miłość. Taka zwyczajna, codzienna. Nie jest ważne czy związek jest hetero czy homo, rutyna wkrada się wszędzie. Ważne jest, żeby co jakiś czas oderwać się od niej, chociaż na chwilę. Po ośmiu latach wiem coś o tym :-)
prawda jest taka ze zyjemy w czasach ciaglel konsumpcji :/ i jesli cos sie zepsuje wyrzycamy to i idziemy do sklepu i kupujemy nowe. nie staramy sie naprawic starego, podobne podejscie mamy do zwiazkow. trudno jest zbudowac cos stalego. bycie razem to sztuka kompromisu, dialogu, wyzbycia sie egoizmu. dla wielu ludzi to bardzo trudne i dlatego 60% zawieranych dzis malzenstw rozpada sie :/ tak samo jest dla homo jak i hetero.
Widzisz, ja uważam, że jeśli ludzie od dłuższego czasu się nie dogadują, to nie ma sensu tego naprawiać, bo nie da się naprawić czegoś, co nie chce być naprawione. Ludzie są ludźmi i niestety prawda jest taka, że większość jest ze sobą przez lata z przyzwyczajenia i pójścia na łatwiznę. Nie ma już pasji, nie ma już ognia, ale jest się ze sobą, bo się do tego przyzwyczaiło i ciężko jest się odzwyczaić. Jeśli kiedykolwiek będzie mi dane wziąć ślub i po latach zauważę, że to już nie to, to na bank zdecyduję się na rozwód. Jak to powiedziała, kiedyś pewna bardzo mądra blondynka: Lepiej być nieszczęśliwym samotnie, niż nieszczęśliwym z kimś innym.
Zaczęłam się zastanawiać teraz głębiej i dopuszczam opcję, że ten film może być anty. Mnie bardzo obrzydził małżeństwo. Jak nie zabronią małżeństw, to obrzydzą je. Jak nie drzwiami, to oknem.
Ach, życie. Myślę, że to nie odniesie skutku, bo konserwatyści, nawet jeśli by się straszliwie w swoim małżeństwie męczyli, rzadko przyznają się do tego, że to dla nich męka. Martwi mnie, że można odczytać tę kampanię jako kolejny atak na "standardowy model rodziny", czy jak to tam ładnie nazwać.
prawda jest taka ze zyjemy w czasach ciaglel konsumpcji :/ i jesli cos sie zepsuje wyrzycamy to i idziemy do sklepu i kupujemy nowe. nie staramy sie naprawic starego, podobne podejscie mamy do zwiazkow. trudno jest zbudowac cos stalego. bycie razem to sztuka kompromisu, dialogu, wyzbycia sie egoizmu. dla wielu ludzi to bardzo trudne i dlatego 60% zawieranych dzis malzenstw rozpada sie :/ tak samo jest dla homo jak i hetero.
To chyba Eminem ostatnio powiedział, że jeśli homoseksualiści chcą się bawić w to bagno zwane małżeństwem, to on nie ma nic przeciwko :P Podoba mi się też to, co powiedziała Sarah Michelle Gellar. Drażni ją to, że jej koleżanki nie skończyły nawet 30-tki, a mają za sobą po kilka rozwodów, z kolei jej przyjaciele geje są ze sobą już ponad 15 lat, a nadal nie mogą zalegalizować swojego związku. I gdzie tu sprawiedliwość? Sam filmik, fajny :)
Po ośmiu latach wiem coś o tym :-)
Widzisz, ja uważam, że jeśli ludzie od dłuższego czasu się nie dogadują, to nie ma sensu tego naprawiać, bo nie da się naprawić czegoś, co nie chce być naprawione. Ludzie są ludźmi i niestety prawda jest taka, że większość jest ze sobą przez lata z przyzwyczajenia i pójścia na łatwiznę. Nie ma już pasji, nie ma już ognia, ale jest się ze sobą, bo się do tego przyzwyczaiło i ciężko jest się odzwyczaić. Jeśli kiedykolwiek będzie mi dane wziąć ślub i po latach zauważę, że to już nie to, to na bank zdecyduję się na rozwód. Jak to powiedziała, kiedyś pewna bardzo mądra blondynka: Lepiej być nieszczęśliwym samotnie, niż nieszczęśliwym z kimś innym.
morena_the_one:
i takie prawdziwe... :)