ILGA: 76 krajów na świecie ciągle karze za homoseksualność
Po pozytywnych wynikach różnych badań z zeszłego tygodnia - czas na te mniej optymistyczne. Badanie przeprowadzone pod kierunkiem Międzynarodowego Stowarzyszenia Lesbijek i Gejów (International Lesbian and Gay Association) pokazało, że w 76 krajach homoseksualność jest karana - w 7 za kontakty homoseksualne grozi śmierć.
W skali globalnej kraje "gay-friendly" wyglądają źle: o ile w 75 miejscach na świecie można zostać uwięzionym za nieheteronormatywną orientację, tylko 53 kraje posiadają antydyskryminacyjne prawo, włączające mniejszości seksualne. 26 krajów daje możliwość prawnego uregulowania statusu par jednopłciowych.
Badanie ILGA pokazuje, że niestety ciągle w wielu miejscach na świecie przyznanie się do swojej orientacji jest kwestią życia i śmierci. Najgorzej wypada Afryka, gdzie ponad 50 proc. krajów podjęło działania penalizujące homoseksualność, nie lepiej jest w Azji: w 23 krajach bycie gejem bądź lesbijką to przestępstwo.
(md)
Po drugie, w KP (Kodeksie pracy) znajduje się nie jeden lecz kilka przepisów antydyskryminacyjnych. Jeśli chcemy dyskutować o prawie, to musimy się zdobyć na pewną dokładność. I z tego co mi wiadomo był to nie tyle warunek przystąpienia do UE ale efekt podpisania przez Polskę pewnej Konwencji międzynarodowej, którą przecież podpisano świadomie bez zastrzeżenia dotyczącego zapisów o orientacji seksualnej.
Idziemy dalej - dyskryminacja z powodu homofobii? Chyba homoseksualizmu. Łatwo nam przychodzi ocenianie wyroków opartych na istniejącym prawie i komentarzach, podczas gdy nigdy nikt nie wgłębia się dokładnie w realia konkretnej sprawy - przedstawione dowody, polemikę podjętą przez obie strony. Aby coś nam się należało, musimy udowodnić że tak jest - ciężar dowodu spoczywa z reguły na stronie żądającej (powodzie/ oskarżycielu) i gdy strona nie udowodni, że jej żądania są uzasadnione, sprawa zostaje rozpatrzona negatywnie. Do tego jedno słowo zmienione przez kogoś relacjonującego przebieg sprawy, zmienia jej wydźwięk i nie sposób komentować komentarzy dotyczących spraw sądowych.
Na koniec powiem, że tak, jesteśmy krajem neutralnym. Spójrzmy na szerszy kontekst a nie tylko na nasze własne podwórko. Oczywiście, w Europie należymy do krajów raczej homofobicznych, ale z drugiej strony w skali globalnej jesteśmy gdzieniegdzie na czele, gdzieniegdzie z tyłu. Gdybyśmy patrzyli tylko na punkty jednostkowe to można śmiało mówić, że jesteśmy przed USA. Oni mają formułę "don't ask, don't tell", u nas w armii służyć może każdy! Więc patrzmy zawsze na cały obrazek.
Żeby było jasne, sytuacja w Polsce mi się nie podoba, ale siedzę całymi dniami w książkach, żeby po studiach móc coś w tym kraju zmienić. Miejmy tylko nadzieję, że kiedyś się uda i cieszmy się, że nie żyjemy w kraju, gdzie państwo chce nas zgładzić.
bo w 1932 uchwalono pierwszy polski kodeks karny. nie przewidywał on kary za homoseksualizm, dlatego tę datę się podaje jako okres zniesienia karalności homoseksualizmu. ale wcześniej nie mieliśmy własnego prawa karnego, więc ta data jest bardzo umowna. posiłkowaliśmy się przepisami zaborców, zależnie od terenu w ruch szły kodeksy austriacki, rosyjski, pruski, bodajże też węgierski ale w sposób dostosowany do polskich realiów. te kodeksy przewidywały kary za homoseksualizm ale czy się w to bawiono? chyba nie.... nie zapominajmy że polacy przynajmniej za jednego króla wybrali sobie geja, a sama procedura wyboru króla wyglądała jak dzisiejsze wybory prezydenckie w niemczech. trzeba by rzetelnie prześledzić akta sądowe i policzyć ile osób skazano, za co i na jakie kary.
Nie, cos takiego jak kraj "neutralny" jest w tym kontekscie niemozliwe, a Polska bynajmniej nie jest "na plus", tym bardziej ze wlasnie interpretacje istniejacych przepisow sa prawie zawsze na nasza niekorzysc. Chocby nieuznawanie dyskryminacji na tle orientacji tam gdzie sa listy otwarte - przeciez nikt nie ma watpliwosci ze zakaz dyskryminacji "z jakiegokolwiek powodu" obejmuje np. rasizm, wiec jakim idiota trzeba byc zeby uznac ze nie obejmuje homofobii? - albo groteskowy wyrok o tym ze nie ma konkubinatow homoseksualnych.
To skad jego de-penalizacja w 1932?
Poza tym o ile oczywiscie nie wolno ignorowac historii, to to w niczym nie poprawia naszej sytuacji dzisiaj. Odwrotnie - populoprawicowi politycy podaja fakt ze homoseksualizm w niektorych krajach byl przestepstwem jeszcze stosunkowo niedawno jako "dowod" ze u nas jest "lepiej" i ze zadne dzialania nie sa potrzebne.
"To po pierwsze, po drugie, w Kodeksie pracy"
Popraw mnie jesli sie myle, ale to jest w tej chwili jedyny przepis antydyskryminacyjny tutaj obejmujacy osoby homo, i jest w praktyce martwy. I nie zostal wprowadzony z dobroci serca czy poczucia sprawiedliwosci tylko byl warunkiem przystapienia do UE.
a cóż to za nowomowa? :P
w kazdym badz razie statystyki nie sa zle jesli popatrzec od innejs trony, niz od strony liczb.