Mary McAleese podpisała wczoraj ustawę o związkach partnerskich
Mary McAleese, prezydent Irlandii, podpisała wczoraj Civil Partnership Bill - ustawę o cywilnych związkach partnerskich między parami jednopłciowymi.
Podpisanie ustawy, którą na początku lipca przyjął parlament, a potem także Senat, spotkało się z ciepłym przyjęciem przez większość polityków w Irlandii. Minister sprawiedliwości, Dermot Ahern, stwierdził że ustawa jest "jednym z najważniejszych fragmentów legislacji dotyczącej praw obywatelskich od czasu niepodległości."
Chociaż ustawa została uchwalona - obowiązywać zacznie dopiero na początku 2011 roku, kiedy odpowiednie regulacje prawne zostaną wprowadzone w podatkach, opiece społecznej i pensjach. Zmiany te sprawią, że pary jednopłciowe będą miały podobne przywileje jak małżeństwa heteroseksualne. Prawdopodobnie ten fakt sprawił, że parę tygodni temu - za agencjami prasowymi - rozpisywaliśmy się o "homomałżeństwach" w Irlandii - a nie o cywilnych związkach partnerskich. Irlandzcy działacze LGBT podkreślają jednak, że ich dążeniem jest zrównanie związków par jednopłciowych z małżeństwami - czy się uda? Zobaczymy na początku przyszłego roku.
"To gigantyczne społeczne znaczenie - dla par, które teraz będą mogły rejestrować się jako partnerzy, dla ich przyjaciół i rodzin - ostatecznie dla nas wszystkich" - podkreślił Ahern.
(md)
niestety w Polsce panuje trochę ciemnogród sterowany klerem (które nb też kształcić się nie lubi...);
czasami odnoszę wrażenie, że tu nawet nie chodzi o ludzi, o ich uczucia, o ich prawa, miłość bliźniego itd., tylko o rację. a racja - wiadomo - jest jak doopa: każdy ma swoją :) i dlatego dojście do jakiegokolwiek porozumienia wśród samych polityków graniczy z cudem...
Jest tylko "drobna" roznica miedzy Irlandia a Polska: swiadomosc spoleczenstwa nie opiera sie glownie na tym co mowi ksiadz z ambony w Irlandii.
Zmiany ida, wiec moze nie bedzie tak smutno w Polsce....
Za 50 lat!!!
To juz wylacznie kwestia czasu, szanse na zrealizowanie tego w ciagu roku-dwoch sa dosc duze.
Tylko jedna uwaga - oni nie sa za "zrownaniem zwiazkow", tylko dokladnie, doslownie, pod-ta-sama-nazwa, malzenstwami.
Przy okazji - naprawde mnie razi jak papugujecie po innych mediach konstrukcje typu pisanie slowa malzenstwo w cudzyslowach kiedy odnosi sie do malzenstw homo. Na portalu lgbt takie cos jest co najmniej niezrozumiale.
Razem z nią z podniesioną głową pójdą pseudo i niepseudo patrioci, o jednoznacznym rozumieniu Rodziny i Małżeństwa (związku), bez miejsca dla par homoseksualnych.
taa, Polska - ostoja tradycyjnych wartości rodzinnych i patriotyzmu w Europie. Tyle że kosztem dość znacznej części obywateli.
Razem z nią z podniesioną głową pójdą pseudo i niepseudo patrioci, o jednoznacznym rozumieniu Rodziny i Małżeństwa (związku), bez miejsca dla par homoseksualnych.
A może, być może Polska mnie zadziwi?
I myślę, że te plamy jeszcze bardzo długo nie znikną...
Jest tylko "drobna" roznica miedzy Irlandia a Polska: swiadomosc spoleczenstwa nie opiera sie glownie na tym co mowi ksiadz z ambony w Irlandii.
Zmiany ida, wiec moze nie bedzie tak smutno w Polsce....