Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 28.07.2011 00:00

Związki obroniły się w pierwszym czytaniu

Podziel się Tweetnij Skomentuj (17)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (17)

Sukces społeczności LGBT

27 lipca, na posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, odbyło się historyczne – pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o umowie związku partnerskiego. Stosunkiem głosów 29 do 10, projekt skierowano do dalszych prac w podkomisji nadzwyczajnej. Prawo i Sprawiedliwość oraz Polska Jest Najważniejsza wnioskowały o odrzucenie ustawy w pierwszym czytaniu. 26 członków połączonych komisji zagłosowało przeciw tej opcji, 12 ją poparło. Wiceminister sprawiedliwości, Zbigniew Wrona, zarekomendował dalsze prace nad ustawą, ale przyznał, że rząd jeszcze nie ma w tej sprawie stanowiska.

27 lipca, na posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, odbyło się historyczne, pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o umowie związku partnerskiego. Stosunkiem głosów 29 do 10, projekt skierowano do dalszych prac w podkomisji nadzwyczajnej. Prawo i Sprawiedliwość oraz Polska Jest Najważniejsza wnioskowały o odrzucenie ustawy w pierwszym czytaniu. 26 członków połączonych komisji zagłosowało przeciw tej opcji, 12 ją poparło. Wiceminister sprawiedliwości, Zbigniew Wrona, zarekomendował dalsze prace nad ustawą, ale przyznał, że rząd jeszcze nie ma w tej sprawie stanowiska.

Dużo zależy od premiera

Projekt ustawy, w imieniu wnioskodawców, przedstawił poseł Ryszard Kalisz, podkreślając w uzasadnieniu "godność każdego człowieka gwarantowaną przez konstytucję" oraz dodając, że "państwo powinno umożliwić realizacje prawa do poszanowania godności także tej grupie obywateli, która nie chce lub nie może zawierać związków małżeńskich". "To było bardzo ważne wydarzenie. Szkoda tylko, że pan marszałek Grzegorz Schetyna nie zdecydował się na plenarne czytanie projektu ustawy" - powiedział naszemu portalowi Ryszard Kalisz, przewodniczący Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Jak poseł SLD ocenia posiedzenie komisji? "Było interesujące. Z pewnością jest powód do satysfakcji. Na wystąpienia posłów PiS-u, którzy zapomnieli o gwarantowanych prawach i wolnościach obywatelskich, niech spłynie dar zapomnienia. Szkoda oczywiście, że czytanie odbyło się tak późno, pozostaję jednak z nadzieją, że uda się jeszcze w tej kadencji zakończyć prace nad projektem ustawy. Przyznaję, że może być trudno - nasz parlament ma bowiem przechył konserwatywny" - dodaje poseł Kalisz.

Sojusz Lewicy Demokratycznej stał murem za projektem ustawy przygotowanej we współpracy z Grupą Inicjatywną ds. związków partnerskich. Głos zabrała m. in. posłanka SLD, Zdzisława Janowska, która współpracowała z prof. Marią Szyszkowską przy projekcie ustawy o związkach partnerskich, "zamrożonym" przez ówczesnego marszałka Włodzimierza Cimoszewicza. "Ubolewam, że projekt ustawy, który w latach 2003/2004 przygotowywałam z prof. Szyszkowską, nie znalazł swego odbicia w Sejmie, chociaż nie ukrywam, że był to Sejm lewicowy. Sprawa byłaby już załatwiona wiele lat temu" - powiedziała posłanka SLD naszemu portalowi. Zdzisława Janowska będzie jedną z członkiń podkomisji nadzwyczajnej, która poprowadzi dalsze prace nad ustawą. "Zobaczymy jak będzie wyglądało poparcie Platformy Obywatelskiej. Na posiedzeniu komisji było widać, że PO jest w tej sprawie podzielone. Widzę jednak zmianę nastawienia. Jak duża siła będzie w stanie poprzeć ustawę? Nie wiem, dużo zależy od premiera, który w przypadku głosowania może zarządzić dyscyplinę partyjną bądź pozostawić posłom wolną rękę. Jeżeli wolną rękę – głosów może zabraknąć, jeżeli dyscyplinę – o dziwo ustawa mogłaby przejść" - podkreśla, dodając, że widać było też brak sprzeciwu w PSL wobec rozwiązań zawartych w ustawie. Jak Janowska ocenia ustawę? "Ustawa jest dobra, moim zdaniem brakuje jej paru rzeczy. Jest przepełniona aktami prawnymi, nie widzę w niej realnej pomocy dla osób homoseksualnych, które na co dzień spotykają się z szeregiem trudności – jak np. kontakt instytucjami publicznymi. Mam jednak nadzieję, że praca nad ustawą będzie początkiem zmian i przekierowania myślenia" - dodaje posłanka SLD.

A może zalegalizować trójkąty?

Pozytywną rolę odegrały też posłanki Platformy Obywatelskiej, Iwona Guzowska i Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. Obie panie ustawy broniły: "Konstytucja gwarantuje równość. I ten projekt gwarantuje równość obywatelom naszego kraju, którzy też płacą podatki i mają prawa. Homofobia nie może odbierać prawa do własnej drogi życiowej" - powiedziała Guzowska. Mniej elegancko zachowali się ich koledzy z PO. Portal TOK.FM opisał "podsłyszane" rozmowy i komentarze z sali – okazuje się, że poseł Robert Węgrzyn ma "godnego" następcę w PO – Jana Filipa Libickiego. "Dlaczego nie powiedzą państwo wprost, w otwartej przyłbicy, że chodzi o możliwość zalegalizowania związków homoseksualnych? A co złego jest w konkubinacie?" - pytał Libicki. Brak poważnego i merytorycznego podejścia do tematu przedstawili też inni posłowie PO: Andrzej Czuma oraz Jerzy Kozdroń: "A jak będę chciał sobie zalegalizować pięć takich związków jak będę miał wzięcie, to co? Kto mi zabroni wedle tego projektu? Rozumiem, że będę mógł, tak?" - (projekt ustawy już na pierwszej stronie wyklucza taką możliwość - przyp. red.) przywołuje słowa Kozdronia TOK.FM. "Ja jestem za tym, żeby zalegalizować trójkąciki" - wtrącił swoje trzy grosze Węgrzyn, na co odpowiedział mu Libicki: "Uważaj Robert, bo jeszcze ci to przegłosują". "Małżeństwo to forma mocno w polskim prawie ugruntowana i nie ma potrzeby jakichkolwiek zmian w tym aspekcie" - wtórował Czuma. Ustawy bronił jednak niezrzeszony poseł - prof. Marian Filar: "Dlaczego homoseksualista ma być niemoralny?" - pytał, dodając, że "ci ludzie też mają prawo do miłości".

"Zaskakują mnie skrajne opinie moich kolegów z Platformy Obywatelskiej... Mnie jako człowiekowi nie jest wesoło patrzeć na małą dawkę tolerancji, zwłaszcza w parlamencie. Miejmy jednak nadzieję, że idą zmiany na lepsze" - powiedziała naszemu portalowi Iwona Guzowska, dodając, że statystyki pokazują większą tolerancję w społeczeństwie, czego nie widać w Sejmie.

PiS woli samotną wyspę

Posłanki i posłowie Prawa i Sprawiedliwości postanowili się najwidoczniej przygotować do roli kompletnej marginalizacji, która może ich spotkać w kolejnej kadencji. Wystąpienia osób z PiS-u ograniczały się do powtarzania wyświechtanych frazesów i zaklęć o rodzinie, tradycji i moralności. Konkretów brakowało, co zresztą nie dziwi, bo klub PiS był kompletnie nieprzygotowany. Posłanka Iwona Arent, zamiast odnieść się do ustawy, wolała opowiadać komisji swoją wyświechtaną historyjkę o dwóch wyspach. O "normalnej" oraz "gejowskiej", która za 100 lat z pewnością opustoszeje, co według raczej prostych schematów myślowych pani posłanki jest dowodem na "nienaturalność" związków jednopłciowych. Drugą bardzo istotną sprawą było określenie zawodu, który wykonuje pani Arent. "Pani poseł - nie posłanka" - przekonywała wyraźnie zirytowana członkini Prawa i Sprawiedliwości. Jej koleżanka, posłanka Marzena Wróbel, podczas debaty była przez moment bardziej zainteresowana swoim telefonicznym rozmówcą niż uzasadnieniem ustawy, co nie przeszkodziło jej w zaopiniowaniu projektu: jest niemoralny. "Byłam zażenowana wypowiedziami koleżanek i kolegów z PiS-u. Nie sądziłam, że ich poziom niezdawania sobie sprawy z trudności życiowych osób homoseksualnych oraz zacietrzewienie i niechęć do nich, jest tak duża" - komentuje posłanka SLD Zdzisława Janowska. Postawa polityków Prawa i Sprawiedliwości nie zaskoczyła natomiast Iwony Guzowskiej z PO "Nie spodziewałam się większego entuzjazmu i zrozumienia po posłach PiS-u".

Można było odnieść wrażenie, że przedstawicielki i przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości przybyli na posiedzenie komisji z jakiegoś innego, bardzo odległego świata. Może faktycznie przybyli z innej bajki? Z "naturalnej" i bardzo samotnej wyspy posłanki Arent? Jedno jest pewne: klub PiS nie będzie uczestniczył w dalszych pracach nad ustawą, co bez wątpienia pozytywnie wpłynie na poziom kolejnych debat.



Nie rozmiawiajmy o moralności - rozmawiajmy o prawie

Po wystąpieniach posłów głos zabrali obserwatorzy, w tym przedstawiciel Grupy Inicjatywnej, która była obecna na czytaniu projektu. Z krótką i osobistą mową wystąpił Robert Biedroń: "Żyję w takim związku dziewięć lat. Ale to jest związek, który w obliczu polskiego prawa jest niewidoczny. To nie jest kwestia moralności, chciałbym, żebyśmy rozmawiali o prawie. Bo to nie jest problem marginalny, dotyczy około dwóch milionów osób w Polsce" - powiedział. Głos zabrał też Marcin Górski, ekspert KPH, adiunkt w Katedrze Europejskiego Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Łódzkiego oraz Tomasz Szypuła, prezes Kampanii Przeciw Homofobii, członek Grupy Inicjatywnej ds. związków partnerskich. "Poza paroma kompletnie niemądrymi, oderwanymi od realiów i wykazującymi nieznajomość treści proponowanych w projekcie ustawy wypowiedziami, bardzo dobrze przebiegło całe posiedzenie komisji. Została utworzona merytoryczna podkomisja, która się zajmie szczegółowymi przepisami ustawy i przygotuje projekt ustawy do drugiego czytania, mam nadzieję, we wrześniu na forum parlamentu" - podsumował w rozmowie z naszym portalem posiedzenie komisji inny członek Grupy Inicjatywnej, Krystian Legierski. Pełen optymizmu jest też Robert Biedroń: "To sukces! Czekaliśmy na ten dzień wiele lat i udało się podjąć prace sejmowe nad projektem. Zróbmy więc wszystko aby przekonać większość sejmową do poparcia projektu. Trzeba tylko 231 podniesionych podczas głosowania rąk poselskich, aby przeszła ustawa" - mówi IS i apeluje do czytelniczek oraz czytelników naszego portalu o wysyłanie maili, listów, dzwonienia do biur poselskich: "Pytajcie Waszych posłów i kandydatów na nich co sadzą o proponowanym projekcie ustawy i czy zagłosują za jego przyjęciem. Los projektu jest dzisiaj także w Waszych rękach!".

Raczej w przyszłej kadencji...

Czy zatem jest jeszcze szansa na uchwalenie ustawy w bieżącej kadencji? Raczej niewielka. Marszałek Schetyna nie ukrywa, że projekt ustawy o umowie związku partnerskiego nie jest dla niego priorytetowy. Jeśli nie dojdzie do głosowania, projekt ustawy "przepadnie". Nie oznacza to oczywiście, że projekt przepadnie w znaczeniu dosłownym. Tekst opracowany przez Grupę Inicjatywną ds. Związków Partnerskich oraz SLD nie ulotni się. Wraz z poprawkami, które może wprowadzić podkomisja, będzie gotowy do ponownego zgłoszenia. Po co więc to całe zamieszenie, skoro szanse na uchwalenie ustawy w obecnej kadencji są tak znikome? Po pierwsze, będzie okazja do dopracowania projektu i nadanie mu ostatecznego kształtu. Po drugie, prace nad ustawą zwracają uwagę mediów i społeczeństwa na problemy par, które nie chcą lub nie mogą zawrzeć związku małżeńskiego. Projekt ustawy wywołał publiczną debatę na temat praw gejów i lesbijek. Zakończenie takiej debaty może być tylko jedno: uchwalenie ustawy, która umożliwi parom tej samej płci na legalizację swojego związku.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (256)
aya_niewinna funky_shit ascendant superkarins wyblakly_chaos uzytkownik_ immensity pioggia ifka villemo_ads
Nie podoba mi się (2)
prrrince
Komentarze (17)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
kafor
11.08.2011 10:56 kafor (60) polskie
Mamy świadomość :)
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
10.08.2011 22:06 ricardo
kafor:
Akurat na FB jest o tyle badziej to wiarygodne - niż gdzieindziej - że ludzie tam pokazują sowje poparcie z imienia i nazwiska.
Potem oczywiście - już w realu - trzeba do tych konkretnych osób oczywiście ponownie zwrócic się już o własnoręczny podpis z pełnymi danymi.


Ale miejmy swiadomosc, ze zasada podawania prawdziwego imienia i nazwiska na FB nie jest przestrzegana, wiec znaczna ilosc osob podpisze sie raczej nickiem niz czyms, po czym mozna te osobe jednoznacznie zlokalizowac/wskazac. Ale to jest niewazne, liczy sie kwestia przelozenia wirualnego poparcia na rzeczywiste, a ja w nie zwyczajnie nie wierze (bo nie brak mi przeslanek by watpic w skutecznosc takich metod sprawdzania poparcia/wiarygodnosci).
Tak czy inaczej - jesli dojdzie do zbierania podpisow pod projektem - chetnie pomoge, niezaleznie od wyniku wydarzenia fejsbukowego. :-)
cytuj zgłoś 1 0
kafor
09.08.2011 16:38 kafor (60) polskie
Akurat na FB jest o tyle badziej to wiarygodne - niż gdzieindziej - że ludzie tam pokazują sowje poparcie z imienia i nazwiska.

Potem oczywiście - już w realu - trzeba do tych konkretnych osób oczywiście ponownie zwrócic się już o własnoręczny podpis z pełnymi danymi.
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
09.08.2011 15:12 ricardo
Moje obawy dot. braku znaczenia fejsbukowych wydarzen wynikaja z tego, ze zazwyczaj ilosc osob uczestniczacych w jakimstam wydarzeniu w rzecz. wirt. przekladaja sie znacznie slabiej niz chcielibyscie to widziec. Akurat projektowi mnw kibicuje znacznie gorecej niz projektowi gi, ale obawa pozostaje ta sama: brak przelozenia na chec faktycznego zlozenia podpisu pod obywatelskim projektem ustawy. Na Fejsie wystarczy kliknac, przy podpisywaniu sie trzeba za to podac prawdziwe dane osobowe, wliczajac w to adres zamieszkania i pesel.
cytuj zgłoś 0 0
kafor
08.08.2011 19:08 kafor (60) polskie
Ano takie ma znaczenie, iż - jak do tej pory - wciąż się pojawiały wątpliwości: czy jesteśmy w stanie zebrać 100.000 podpisów w 3 m-ce pod projektem obywatelskim.

O ile nam się uda zebrać 100.000 podpisów: policzyć się, wirtualnie teraz przez 2 m-ce, pojawi się nadzieja, iż w realu jesteśmy w stanie zebrać 100.000 podpisów w 3 m-ce pod obywatelskim projektem ustawy - tu: projektem miloscniewyklucza.pl.
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
08.08.2011 13:34 ricardo
Nie wszyscy maja fejsa, a poza tym jakie znaczenie maja podpisy pod wydarzeniem fejsbukowym?
cytuj zgłoś 0 0
kafor
08.08.2011 6:30 kafor (60) polskie
'Liczymy się' TUTAJ:

http://www.facebook.com/event.php?eid=202062366518970&re(...)0&ref=ts
cytuj zgłoś 1 0
kafor
08.08.2011 6:29 kafor (60) polskie
100 tysięcy za ustawą o związkach partnerskich? Pokażmy się!

Po pierwsze - weź udział
Po drugie - zaproś znajomych
Po trzecie - przeczytaj info:

Za 2 miesiące (9 października) wybory parlamentarne. Na dyskusję nad ustawą o związkach partnerskich i jej wprowadzenie w tej kadencji nie ma już szans, ale przed nami - o ile się nic nie wydarzy - 4 lata rządów nowego Sejmu.
Politycy i polityczki nie poprą ustawy o związkach partnerskich jeśli nie zobaczą, że stoi za nią liczny elektorat. Jednym ze sposobów na pokazanie poparcia jest obywatelska inicjatywa ustawodawcza. 100 tysięcy osób podpisuje się pod projektem ustawy i tak dalej.

Proponujemy podjąć wirtualną próbę - w przypadku inicjatywy obywatelskiej mamy trzy miesiące na zbieranie podpisów, wirtualnie spróbujmy tego dokonać w dwa miesiące.

Weź udział w wydarzeniu, zaproś znajomych do udziału - nie rozdajemy bluz "fejsbukowych", nie można tu nic wygrać, ale można wesprzeć ideę ustawy o związkach partnerskich.

Czas start!

Więcej informacji o związkach partnerskich - dla mniej przekonanych - pod adresem: http://www.miloscniewykluc
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
06.08.2011 20:26 tori09
Mam nadzieję, że jak osiągnę pełnoletność to wreszcie związki partnerskie będą dozwolone w naszym zacofanym kraju.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.08.2011 21:34 biophil
miejmy nadzieję, że wreszcie zmieni się coś w tym "apostępowym" kraju.
cytuj zgłoś 1 0
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
debata dyskryminacja iwona guzowska komisja maria szyszkowska platforma obywatelska polityka prawo i sprawiedliwość projekt ustawy ryszard kalisz sejm sojusz lewicy demokratycznej ustawa wybory 2011 zdzisława janowska związki partnerskie
Powiązane
Obraz Środa, 25.07.2012 "Niegodne uczynki" i "obrzydliwi homoseksualiści" Obraz Środa, 09.02.2011 Jest przyzwolenie społeczne, ale gdzie jest ustawa? Obraz Środa, 26.10.2011 Pilne: związki w grudniu w Sejmie? Obraz Wtorek, 09.08.2011 Pilne: prace nad związkami pod koniec sierpnia! Obraz Piątek, 29.07.2011 Radziszewska, Libicki i Tomczak na listach wyborczych PO
Inne tematy
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
"Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim Wtorek, 17.03.2026 "Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności