Nie było precedensu w berlińskim sądzie
Sąd w Berlinie uznał, że małżeństwo jednopłciowe zawarte za granicą odpowiada niemieckiemu rejestrowanemu związkowi partnerskiemu.
Niemiec Andreas Boettcher poślubił cztery lata temu w Kanadzie swojego hiszpańskiego partnera. Gdy wrócił do rodzinnego kraju - okazało się, że w świetle niemieckiego prawa jest singlem. Po tym jak władze lokalne odmówiły mu możliwości zarejestrowania się jako osoba zamężna, Boettcher zwrócił się do sądu o uznanie jego małżeństwa także w Niemczech, gdzie tylko związki heteroseksualne mogą być małżeństwami. Sąd nie uznał żądań mężczyzn, ale potwierdził legalność ich związku partnerskiego. "Mógłbym walczyć dalej, ale to pochłonełoby mnóstwo czasu i pieniędzy" - powiedział Boettcher. "Przynajmniej osiągnąłem minimum" - dodał.
Sąd dodał, że przypadek Boettchera może dotyczyć także innych par jednopłciowych, które wstąpiły w związek małżeński za granicą.
(md)
Kasiu! Pytałem w węgierskim USC - nie ma terminu, kiedy należy zgłosić małżeństwo, ale kiedy obywatel zgłasza małżeństwo zawarte za granicą, to jest ono uznane wstecz, od chwili zawarcia. O partnerstwie nie wiem nic - nie ma żadnych ani interpretacji, ani orzeczeń sądowych. Za wcześnie na cokolwiek, buuu
Jednak miast wciąż marzyć trzeba działać - podać sprawę uznania zawartego związku, przez państwo polskie, do sądu.