Litweski parlament chce chronić nieletnich
-To ogromny krok w tył w kwestii ochrony praw człowieka - komentują działacze LGBT. Parlament Litwy przegłosował we wtorek ustawę o "ochronie nieletnich przed szkodliwym wpływem treści publicznych", zakazującą poruszania w szkołach i mediach dla dzieci i młodzieży jakichkolwiek informacji o homoseksualizmie.
Zgodnie z nowym prawem, każda publiczna wzmianka o gejach i lesbijkach może być uznana za "propagowanie homoseksualizmu". Zapisy ustawy, odnoszącej się także do biseksualizmu i poligamii, nie precyzują jednak, w którym momencie legalna informacja staje się już zakazaną "promocją". Póki co, nie przewidziano także żadnych kar za złamanie zakazu.
- To czarny wtorek, to zinstytucjonalizowana homofobia - denerwował się Władimir Simonko, przewodniczący Litewskiej Ligi Homoseksualistów.
Za nową regulacją prawną, opowiedziało się 77 posłów, troje było przeciw, a czworo wstrzymało się od głosu. Ewentualne wejście w życie ustawy spoczywa teraz w rękach prezydenta Litwy. Prawdopodobnie decyzja o jej losach będzie jedną z ostatnich, jaką podejmie ustępujący prezydent Valdas Adamkus.
(mk)
A wracając do sedna - nie widzę powodu, czemu wiedza o homoseksualiźmie nie powinna być przekazywana uczniom na lekcjach biologii bądź "przygotowania do życia w rodzinie" (jakby nie patrzeć, to są zajęcia o seksualności człowieka głównie). Tak jak sam powiedziałeś - szkoła to miejsce nauki, a przecież wiedza o homoseksualiźmie to wiedza jak każda inna.