Koniec sporu o homoseksualne adopcje w Wielkiej Brytanii
Katolickie agencje adopcyjne, które odmawiają homoseksualistom adopcji dzieci, łamią prawo - orzekł w środę brytyjski Trybunał Charytatywny (Charity Tribunal).
Wniosek o wyłączenie zapisów ustawy antydyskryminacyjnej złożyła w sądzie działająca przy diecezji w Leeds agencja Catholic Care. Jej przedstawiciele chcieli skorzystać z zapisu ustawy, który pozwala organizacjom charytatywnym na dyskryminację pewnych grup, jeśli wynika ona bezpośrednio z ich celów statutowych. Argumentowano, że agencja katolicka ma prawo kierować naukami kościoła i odmówić parze homoseksualnej adopcji.
Sędziowie postanowili jednak inaczej. Pracownicy Catholic Care muszą podporządkować się przepisom i zacząć obsługiwać także homoseksualnych rodziców lub stracą licencję na działalność.
Wielka Brytania zalegalizowała homoseksualne związki partnerskie w 2005 r., nadając im niemal wszystkie prawa przysługujące małżeństwom, łącznie z prawem do adopcji. Na przystosowanie do nowego prawa agencje adopcyjne miały czas do końca 2008 roku. Większość biur działających przy instytucjach kościelnych podporządkowała się już nowym przepisom, pozostałe dobrowolnie zrezygnowały z działalności.
(mk)
Jeśli założyć, że organizacja związana z jakimś wyznaniem zakłada agencję adopcyjną, po to, żeby kierować dzieci tylko i wyłącznie do jednej grupy obywateli można by uznać logicznie rzecz biorąc, że organizacja ta chce nieproszenie dokonać pewnej manipulacji, na dodatek związanej z wykorzystaniem do tego celu żywych istot.
Może to co napisałem jest z początku trochę nierealne, ale jeśli o tym dłużej pomyśleć to jest to całkiem spójne myślenie. Trzeba czasem spojrzeć na rzeczy z szerszej perspektywy by dostrzec ogólne znaczenie.
Myślę że świat się zmienia na lepsze. Dwóch facetów może stworzyć wspaniałą rodzinę, wydaje mi się że zwłaszcza dotyczyć to może chłopców. Przecież wiadomo że wszystko jest uzależnione od indywidualnych predyspozycji i wiadomo że na początku w trakcie tych przemian społecznych może być ciężko, ale już np za pięć lat założe się że w Wielkiej Brytanii już rodziny homo będą w stanie się rozwijać i prawidłowo funkcjonować.
To naprawdę wspaniała wizja, która być może nas wychowanych w tym konserwatywnym kraju jeszcze trochę przerasta. Uczymy się w końcu głównie historii naszego kraju, a nie uczymy się żyć lepiej niż nam przekazywano od średniowiecza.
Aby podać pewne bardziej życiowe argumenty:
1. ponieważ ta agencja będzie z góry przesądzać, że dzieci nie mogą trafić do pary homoseksualnej, będzie nierówny dostęp do adopcji.
2. dzieci którymi zajmują się agencje katolickie nie mogłyby trafić do pary homoseksualnej, a kto wie może dziecko jest nastolatkiem i wie że jest homoseksualistą i chce trafić do pary homoseksualnej.
3. co by było gdyby organizacje LGTB założyły własne agencje adopcyjne, zezwalające tylko na adopcje do rodzin homoseksualnych. czy to byłoby fair?
Skoro się agencjom katolickim nie spodobało, to musieli wybrać. Część zamknęłą działalność, ale nie ma co rozpaczać przecież ktoś je zastąpi.
Homofobia to pojęcie wieloznaczeniowe, to nie tylko walenie "gejowsta" po ryju, ale również obawy przed homoseksualizmem i co za tym idzie ich dyskryminacja prawna. Wpisz sobie w Wikipedię jest tam niezły artykuł na ten temat.
Argumenty moralne, religijne i rozumowe to te same argumenty (dotyczące katolickiej indoktrynacji) a nie 3 różne grupy, które w świeckim państwie nie powinny mieć racji bytu ponieważ z definicji powinno być ono neutralne religijne. Argumenty naukowe i cała masa badań nie wykazały żadnych przeciwwskazań do tego, żeby osoby homo wychowywały dzieci. Zresztą w Polsce również są takie homo-rodziny i prawa dzieci nie są w nich łamane (przynajmniej w tej rodzinie którą znam). Ale co może wiedzieć o tym osoba która takiej homo-rodziny (daje głowę) nie widziała na oczy. Przeciętny Polak uważa, że dziecku jest lepiej w domu dziecka niż z 2 matkami. W domu dziecka wszystkie dzieci są szczęśliwe i wyrastają na wzorowych obywateli :)