Czwarta RP powraca w Bahrajnie
-Homoseksualizm jest zagrożeniem dla naszego społeczeństwa i naszych wartości - tym nośnym hasłem, zainspirowany zapewne wieczorną audycją naszego rodzimego Radia, Które Nadaje Wszędzie, rozpoczął swoja mowę do zebranych w parlamencie Bahraju posłów Jalal Fairooz.
Przechodząc szybko od słów do czynów wystosował apel do rządu o "podjęcie szeroko zakrojonych działań zwalczających w kraju homoseksualizm".
Na fali myśli rewolucyjnej rodem z IV RP poseł zaproponował m.in. kontrolę orientacji seksualnej nauczycieli ("Niech Ministerstwo Edukacji zadeklaruje, że w szkołach nie uczą żadni homoseksualiści"), zakaz przekraczania granicy przez gejów ("Przed kontrolą na lotniskach zachowują się męsko, ale gdy tylko przekroczą granicę naszego kraju powracają do tej skandalicznej gejowskiej postawy"), a także liczenie homoseksualistów.
Okazało się, że propozycje Fairooza wywołały duży poklask wśród parlamentarzystów. Na rozpoczętej w tym tygodniu sesji parlamentu rozprawiają więc oni nie jak radzić sobie ze spadającymi cenami ropy, ale po czym poznać, że wjeżdżający do Bahrajnu turysta jest gejem.
(mk)
Może wtedy pyliczymi ile obelg i kamieni poleci w Twoją stronę.
Żaden homoseksualista się im nie przemknie.
A co się sami naoglądają, to już ich...
:-P
Wiem, że to nieetyczne, ale czasami to przyjemnie posłuchać, że jest na świecie jakiś inny kraj, którym rządzą jeszcze więksi idioci :-/