Prezydent porozmawia o tolerancji?
Na poniedziałkowej konferencji prasowej w Nowym Jorku Brendan Fay powiedział, że dziś spotka się z konsulem generalnym RP Krzysztofem Kasprzykiem i przekaże mu list do Lecha Kaczyńskiego, z prośbą o osobiste spotkanie. Fay chciałby porozmawiać z polskim prezydentem o sytuacji gejów i lesbijek w naszym kraju.
W spotkaniu z konsulem mężczyźnie będą towarzyszyć jego partner Thomas Moulton, polski działacz ruchu walki o równouprawnienie gejów Daniel Domagała, prawnik z Amerykańskiej Unii Swobód Obywatelskich Norman Siegel oraz przedstawiciel Human Rights Watch, Scott Long.
Przypomnijmy, burza rozpętała się po ubiegłotygodniowym "teledyskowym" orędziu Lecha Kaczyńskiego ws. Traktatu Lizbońskiego. Prezydent straszył w nim m.in. legalizacją małżeństw homoseksualnych, jakie w jego mniemaniu wraz z przyjęciem traktatu będzie mogła narzucać Polsce Bruksela.
Fay zaprotestował przeciw użyciu zdjęcia z jego ślubu w kontekście homofobicznej wypowiedzi, domagając się od Kaczyńskiego przeprosin.
Mimo wyrażenia skruchy ze strony polskiego konsula w USA (miał on określić wydarzenie jako "godny pożałowania incydent") mężczyzna nie wykluczał skierowania pozwu sądowego przeciwko polskiemu prezydentowi. Podczas konferencji powiedział jednak, że tę kwestię odkłada na póżniej.
Czy prezydent przeprosi lub przynajmniej spotka się z Fayem? Dotychczas w swojej karierze częściej domagał się przeprosin (patrz akcja obywatelska http://www.przeprosprezydenta.pl), niż je składał, a i ze spotkaniami (choćby odwołany szczyt Trójkąta Weimarskiego) bywało różnie. Czekamy na reakcję ze strony prezydenckiej Kancelarii.
(mk)
Wstyd mi za nich.
Dlaczego polskie społeczeństwo jest takie nie cywilizowane ??
:-P
Ja myśle że nie spotka :-p
a jak spotka to nic z tego nie wyniknie
poza tym, że zaakcentuje mocniej jak prymitywnym człowiekiem jest Lech Kaczyński który spodziewam się, że
będzie wolał sie spocić na wizji i na spotkaniu z twarzą w twarz i będzie powoływał się na brednie w stylu róznic obyczajowych i światopoglądowych, niż przyznać, że SIĘ MYLI i żaden gej nie jest gorszy od niego.
Bardzo prawdopodobne jest, że Lech Kaczyński w ogóle nie zgodzi się na spotkanie.
Swoją drogą to gdyby Lech Kaczyński był człowiekiem o szerokim światopoglądzie i otwartych horyzontach
nigdy nie wystąpiłby w podobnym orędziu, a ponieważ to zrobił to łatwo zauwazyć, że na wprost przeciwny światopogląd i horozonty delikatnie powiedziawszy.
niech sobie wizę sprawi, coś za coś. :P
śmieszny typ.