Prezydent zaprosił "gejów z orędzia"- Brendana Faya i Toma Moultona na Wielkanocny Festiwal Beethovenowski - gruchnęła dzisiaj informacja podana przez Radio Zet. Jak podała radiostacja, w styczniu para otrzymała zaproszenie na warszawski festiwal.
Nagłe ocieplenie stosunków na linii Lech Kaczyński-geje wzbudziło podejrzenia dziennikarzy. "Dziennik" jako pierwszy dotarł do
listu wysłanego z Kancelarii Prezydenta do pary gejów. Okazało się, że był on jedynie podziękowaniem za życzenia noworoczne. Między wzniosłymi słowami o "dramatycznych i bolesnych historycznych nawałnicach" a "sięganiem over the rainbow" (oryginalne cytaty z listu) istotnie pojawia się akapit dotyczący Festiwalu Beethovena - jednak kancelaria tylko "wyraża w nim nadzieję", że na koncertach pojawią się obaj panowie, o ile.. zjawią się wtedy w Polsce.
-Dziękujemy za "zaproszenie" - odpowiada Fay. -Choć więcej dla mnie i Toma znaczyłoby, gdyby prezydent w swoim kalendarzu znalazł kilka chwil i porozmawiał z nami.
Brendan Fay i Tom Moulton jako geje z orędzia zaistnieli dokładnie rok temu, podczas utrzymanego w konwencji teledysku prezydenckiego orędzia dotyczącego Traktatu Lizbońskiego. Panowie żądali przeprosin za wykorzystanie zdjęć ze swojego ślubu w materiale filmowym i możliwości spotkania z prezydentem i rozmowy na temat sytuacji osób LGBT w Polsce.
(mk)